Przejdź do treści

Maciej je testuje jedzenie w Londynie. Kawa za 25 funtów, sernik baskijski i słynny Ivan Ramen

    Ile kosztuje kawa z wyjątkowych ziaren w Londynie? Czy słynny sernik baskijski jest wart swojej ceny? I jak wypada ramen przygotowywany pod szyldem Ivana Orkina? W najnowszym materiale Maciej je odwiedza pięć londyńskich lokali gastronomicznych, sprawdzając zarówno popularne miejsca z mediów społecznościowych, jak i mniej oczywiste adresy. Na jego trasie znalazły się rzemieślnicza piekarnia Jolene, kawiarnia Special Guests, La Maritxu, historyczny pub Ye Olde Mitre oraz Ivan Ramen. Nie wszystkie zamówione dania spełniły oczekiwania.

    Zobacz pełny test kulinarny Macieja w Londynie:

    Maciej je w Londynie. Pięć lokali podczas krótkiej wizyty

    Londyn oferuje ogromną różnorodność gastronomiczną – od tradycyjnych brytyjskich przekąsek, przez rzemieślnicze piekarnie, po kuchnię japońską.

    W materiale opublikowanym na kanale Maciej je autor postanowił sprawdzić kilka miejsc, które przyciągają uwagę smakoszy i użytkowników mediów społecznościowych.

    Podczas kilkugodzinnej wizyty skupił się na lokalach oferujących charakterystyczne produkty, często w wyższych niż przeciętne cenach.

    Na jego trasie znalazły się między innymi kawa kosztująca 25 funtów, popularny baskijski sernik oraz ramen przygotowywany w restauracji związanej z szefem kuchni znanym z serialu Netflixa.

    Wśród testowanych produktów były zarówno wyraźne kulinarne sukcesy, jak i pozycje budzące zastrzeżenia.

    Jolene w Soho. Sausage roll, cynamonka i kawa na śniadanie

    Pierwszym przystankiem Macieja była piekarnia Jolene, a dokładniej jej punkt działający we współpracy ze sklepem odzieżowym Aries w dzielnicy Soho.

    Jolene zdobyła rozpoznawalność dzięki rzemieślniczemu podejściu do wypieków, w tym produkcji pieczywa na zakwasie.

    Pierwotny lokal marki w Newington Green znajduje się również w przewodniku Michelin. Nie oznacza to jednak, że piekarnia posiada gwiazdkę Michelin.

    W londyńskim Soho Maciej zdecydował się na klasyczne brytyjskie śniadanie w nowoczesnym, rzemieślniczym wydaniu.

    Sausage roll za 5,94 funta

    Pierwszym produktem był sausage roll, czyli popularna brytyjska przekąska z mięsnym nadzieniem otoczonym ciastem francuskim.

    Wersja przygotowana przez Jolene wyróżniała się maślanym, chrupiącym ciastem oraz soczystym nadzieniem.

    Maciej zwrócił uwagę na jakość składników i staranność wykonania.

    Cynamonka za 5,09 funta

    Kolejnym wypiekiem była cynamonka.

    W przeciwieństwie do bardzo lekkich drożdżówek miała bardziej zwartą, wilgotną strukturę.

    Całość pokrywał lukier, a najważniejszą rolę w smaku odgrywał intensywny aromat cynamonu.

    Śniadaniowy zestaw uzupełniła kawa filtrowana za 3,90 funta.

    Special Guests Coffee. Czy kawa za 25 funtów jest warta swojej ceny?

    Kolejnym miejscem odwiedzonym przez Macieja była kawiarnia Special Guests w londyńskiej dzielnicy Marylebone.

    Lokal specjalizuje się w kawach segmentu specialty, w tym rzadkich partiach ziaren pochodzących z uznanych plantacji.

    Marka została założona przez Paula Rossa, dwukrotnego zwycięzcę brytyjskich mistrzostw baristów.

    W ofercie znajdują się również kawy przygotowywane z ziaren przeznaczonych dla najbardziej wymagających miłośników alternatywnych metod parzenia.

    Panama Geisha za 25 GBP

    Maciej zdecydował się na kawę przelewową przygotowaną z panamskich ziaren odmiany Geisha, znanej również pod zapisem Gesha.

    Za jedną porcję zapłacił aż 25 funtów.

    To najwyższa cena pojedynczej pozycji spośród produktów z podanego zestawienia.

    Kawa wyróżniała się złożonym profilem smakowym.

    Według opisu na miejscu miały być wyczuwalne nuty limonki, mango i truskawek.

    Autor zauważył, że smak napoju zmieniał się wraz ze spadkiem temperatury.

    Początkowo dominowała cytrusowa goryczka przypominająca skórkę limonki.

    Z czasem bardziej wyczuwalne stawały się owocowa słodycz mango i kwasowość kojarzona z truskawkami.

    Test pokazał, jak duże znaczenie dla odbioru kawy może mieć zarówno pochodzenie ziaren, jak i temperatura serwowanego napoju.

    Pozostaje jednak pytanie, czy tak wysoka cena ma uzasadnienie dla przeciętnego konsumenta.

    La Maritxu. Słynny baskijski sernik za 6 funtów

    Trzecim przystankiem była La Maritxu, marka specjalizująca się w wypieku serników baskijskich.

    Historia przedsięwzięcia związana jest z trzema siostrami pochodzącymi z Kraju Basków.

    Londyńska marka koncentruje się przede wszystkim na jednym charakterystycznym deserze – serniku pieczonym w wysokiej temperaturze.

    W przeciwieństwie do wielu tradycyjnych serników nie posiada on kruchego spodu.

    Jego znakiem rozpoznawczym jest mocno zarumieniona powierzchnia oraz bardzo kremowe wnętrze.

    Sernik baskijski – smak i konsystencja

    Maciej kupił porcję za 6 funtów.

    Podczas degustacji zwrócił uwagę przede wszystkim na aksamitną, gładką strukturę.

    Konsystencja przypominała delikatny serek kremowy.

    Deser wyróżniał się również odpowiednio zbalansowanym smakiem, łączącym słodycz z delikatnie słonawymi nutami.

    W odróżnieniu od wielu produktów promowanych w internecie sernik La Maritxu zrobił na autorze pozytywne wrażenie.

    Ye Olde Mitre. Ukryty londyński pub z historią sięgającą XVI wieku

    W kolejnej części filmu Maciej odwiedził historyczny pub ukryty w wąskim przejściu pomiędzy londyńskimi ulicami.

    Z informacji o jego historii wynika, że chodzi o Ye Olde Mitre w okolicy Holborn.

    Początki tawerny tradycyjnie wiąże się z 1546 rokiem i działalnością biskupa Thomasa Goodricha.

    Warto jednak zaznaczyć, że obecny budynek powstał znacznie później, pod koniec XVIII wieku.

    Pub jest znany z kameralnego wnętrza, drewnianych elementów wystroju i atmosfery kojarzonej z dawnym Londynem.

    Maciej zamówił tam dwie typowo brytyjskie przekąski.

    Tost z szynką i serem za 9,95 GBP

    Pierwszym daniem był gorący tost z szynką i serem.

    Podano go z musztardą francuską, oliwkami i piklowanymi ogórkami.

    W tym przypadku ocena nie była szczególnie pozytywna.

    Zdaniem autora porcja okazała się zbyt mała, a ilość sera nie odpowiadała cenie niemal 10 funtów.

    Scotch egg za 8,80 GBP

    Drugą przekąską było szkockie jajo, czyli ugotowane jajko otoczone warstwą mięsa.

    W testowanym pubie podawano je na zimno, z dodatkiem cebulowego chutneyu.

    Jest to jedna z bardziej rozpoznawalnych przekąsek tradycyjnej kuchni brytyjskiej.

    Podczas wizyty Maciej spróbował również piwa w stylu breakfast stout, przygotowanego z dodatkiem kawy wietnamskiej.

    W tej części testu interesująca była nie tylko sama kuchnia, ale też historia miejsca i jego nietypowa lokalizacja.

    Ivan Ramen w Londynie. Restauracja szefa kuchni znanego z Netflixa

    Ostatnim przystankiem kulinarnej trasy był Ivan Ramen.

    Za marką stoi Ivan Orkin, amerykański kucharz, który zdobył rozpoznawalność dzięki prowadzeniu ramenowni w Japonii, a później w Stanach Zjednoczonych.

    Jego historia została również przedstawiona w serialu dokumentalnym „Chef’s Table” na platformie Netflix.

    Londyński lokal Ivan Ramen otwarto w listopadzie 2025 roku przy Farringdon Road.

    W czerwcu 2026 roku restauracja przeszła zmianę formuły obsługi, nawiązując do japońskiego stylu szybkiego serwowania ramenu.

    Maciej zdecydował się na pikantnego kurczaka oraz jedną z charakterystycznych misek ramenu.

    Karaage – pikantny kurczak z miodem chili i sosem ranch

    Pierwszym daniem w Ivan Ramen były kawałki smażonego kurczaka inspirowanego japońskim karaage.

    Mięso podano z dodatkiem miodu chili oraz sosu ranch wzbogaconego pachnotką, znaną również jako shiso.

    Kurczak wyróżniał się chrupiącą powierzchnią i soczystym wnętrzem.

    Najbardziej charakterystycznym elementem był jednak poziom ostrości.

    Zdaniem autora danie było naprawdę pikantne, a intensywny smak stanowił jego najważniejszą cechę.

    Spicy Miso Ramen za 18 funtów. Intensywny smak, ale problem z makaronem

    Głównym daniem w Ivan Ramen był Spicy Miso Ramen.

    Za porcję Maciej zapłacił 18 funtów.

    W misce znalazły się między innymi cienki makaron, mielona wieprzowina, kiełki fasoli, kolendra, piklowany czosnek i jajko z kremowym żółtkiem.

    Zupa miała intensywny, bardzo pikantny charakter.

    Autor zwrócił jednak uwagę na strukturę makaronu.

    Jego zdaniem był on zbyt długo gotowany i nie miał oczekiwanej sprężystości.

    To szczególnie istotny element oceny, ponieważ odpowiednia konsystencja makaronu jest jednym z najważniejszych składników dobrego ramenu.

    Maciej odniósł się także do swoich wcześniejszych doświadczeń z oryginalnym Ivan Ramen w Nowym Jorku.

    W jego ocenie londyńska wersja nie dorównała amerykańskiemu odpowiednikowi pod względem jakości przygotowania makaronu.

    Była to jednak subiektywna ocena konkretnej wizyty, a nie rozstrzygająca ocena całej restauracji.

    Ile kosztowało jedzenie w Londynie? Ceny z testu Macieja

    Poniższe zestawienie obejmuje produkty i kwoty wskazane w materiale.

    Lokal i produktCena
    Jolene – sausage roll5,94 GBP
    Jolene – cynamonka5,09 GBP
    Jolene – kawa filtrowana3,90 GBP
    Special Guests – Panama Geisha25,00 GBP
    La Maritxu – sernik baskijski6,00 GBP
    Ye Olde Mitre – tost z szynką i serem9,95 GBP
    Ye Olde Mitre – szkockie jajo8,80 GBP
    Ivan Ramen – Spicy Miso Ramen18,00 GBP

    Są to ceny odnotowane podczas wizyty autora. Nie stanowią aktualnego cennika lokali.

    W zestawieniu nie uwzględniono kosztu karaage ani piwa, ponieważ nie podano ich cen.

    Najdroższą pojedynczą pozycją była kawa Geisha za 25 funtów.

    Co najbardziej smakowało Maciejowi w Londynie?

    Test pokazał, że wysoka cena i popularność lokalu nie zawsze przekładają się na równie wysoką ocenę jedzenia.

    Na szczególne uznanie zasłużyły wypieki Jolene, wyróżniające się jakością i odpowiednią strukturą.

    Pozytywne wrażenie zrobił również kremowy sernik baskijski z La Maritxu.

    Kawa z panamskich ziaren Geisha dostarczyła nietypowych doznań smakowych, choć jej cena może być trudna do zaakceptowania dla osób traktujących kawę jako codzienny napój.

    Mniej przekonująco wypadł tost z historycznego pubu, przede wszystkim z powodu relacji wielkości porcji do ceny.

    W Ivan Ramen autor docenił pikantnego, soczystego kurczaka, ale zwrócił uwagę na niedoskonałą konsystencję makaronu w ramenie.

    Wyniki testu stanowią osobiste oceny Macieja, oparte na daniach otrzymanych podczas konkretnej wizyty.

    Maciej je w Londynie. Obejrzyj cały test kulinarny

    W swoim materiale Maciej pokazuje różne oblicza londyńskiej gastronomii.

    Od tradycyjnych wypieków, przez kawę z ziaren premium i baskijski deser, aż po historyczny pub oraz współczesną japońską kuchnię.

    Film pokazuje również duże różnice w cenach i jakości produktów serwowanych w popularnych lokalach.

    Czy kawa za 25 funtów może zachwycić smakiem? Czy londyński Ivan Ramen dorównuje oryginałowi z Nowego Jorku? I które z odwiedzonych miejsc warto zapamiętać? Obejrzyj pełny materiał na kanale Maciej je.

    Źródło wideo: Maciej je – kulinarny test lokali gastronomicznych w Londynie.

    https://www.youtube.com/watch?v=upH9gcBsLRA

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *