Czy jedzenie z jednego z najsłynniejszych luksusowych domów handlowych świata rzeczywiście jest warte swojej ceny? Twórca kanału „Sprawdzam Jak” odwiedził londyński Harrods, gdzie znalazł między innymi melona za 150 funtów, miód za 750 funtów oraz wołowinę Kobe kosztującą 775 funtów za kilogram. Następnie kupił kilka gotowych dań i sprawdził ich smak w pobliskim Hyde Parku. Wyniki testu nie zawsze były zgodne z oczekiwaniami.
Zobacz pełny materiał kanału „Sprawdzam Jak”:
Harrods w Londynie. Luksusowy sklep z wyjątkowo drogim jedzeniem
Harrods to jeden z najbardziej rozpoznawalnych domów handlowych w Londynie.
Znajduje się w dzielnicy Knightsbridge, przy Brompton Road, i słynie ze sprzedaży luksusowej odzieży, biżuterii, kosmetyków oraz ekskluzywnych produktów spożywczych.
Szczególną popularnością cieszy się Harrods Food Hall, czyli rozbudowany dział delikatesowy oferujący gotowe dania, słodycze, świeże produkty i przekąski.
Właśnie tam udał się autor kanału „Sprawdzam Jak”, aby sprawdzić, ile naprawdę kosztuje jedzenie w miejscu kojarzonym z luksusem i prestiżem.
Podczas wizyty przyjrzał się najdroższym produktom, a następnie kupił kilka dań na wynos, które ocenił pod względem smaku, świeżości i stosunku jakości do ceny.
Melon za 150 funtów i winogrona za 75 funtów
Jednym z najbardziej zaskakujących elementów wizyty były ceny owoców.
Autor zaprezentował między innymi melona wycenionego na 150 funtów oraz koszyczek winogron kosztujący 75 funtów.
W ofercie znalazły się również truskawki w czekoladzie za 8 funtów za 100 gramów.
Uwagę zwrócił także czosnek, którego cena w przeliczeniu na polską walutę wynosiła prawie 30 zł za 100 gramów.
Tak wysokie kwoty pokazują, że w Harrodsie za część produktów płaci się znacznie więcej niż w zwykłych sklepach spożywczych.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że każdy z oferowanych produktów ma wyższą jakość. Cena może zależeć również od pochodzenia, selekcji, sposobu prezentacji i prestiżu sprzedawcy.
Wołowina Kobe za 775 funtów za kilogram
Kolejną częścią wizyty był dział mięsny.
Wśród prezentowanych produktów znalazła się wołowina Kobe, wyceniona na 775 funtów za kilogram.
To jeden z najbardziej ekskluzywnych rodzajów wołowiny, ceniony za charakterystyczne marmurkowanie tłuszczu i delikatność.
Twórca pokazał również inne produkty z oferty delikatesów, między innymi świeże homary dostępne w akwarium oraz drób.
Wśród cen zwracających uwagę znalazła się także niewielka porcja trufli kosztująca około 110 funtów za 100 gramów.
Miód za 750 funtów i przekąski ze złotem
W Harrods Food Hall nie brakuje produktów, które wyróżniają się przede wszystkim ekskluzywnym charakterem.
Autor materiału trafił na słoik miodu wyceniony na 750 funtów.
Zwrócił również uwagę na rogaliki ozdobione jadalnymi płatkami złota oraz kanapki z wołowiną Wagyu kosztujące około 30 funtów.
Wśród napojów pojawiła się kawa za 18 funtów.
Na półkach można było znaleźć również niewielkie opakowanie jajek z podwójnymi żółtkami za 5,50 funta.
Po obejrzeniu oferty autor postanowił przekonać się, czy tak wysokie ceny idą w parze z odpowiednim poziomem gotowych potraw.
Test jedzenia z Harrodsa w Hyde Parku
Po zakończeniu zakupów twórca kanału „Sprawdzam Jak” udał się do pobliskiego Hyde Parku.
Tam rozpoczął degustację wybranych przekąsek i dań na wynos.
Wśród testowanych produktów znalazły się sushi, rogalik z łososiem, sałatka meksykańska, wrap z kurczakiem Tandoori oraz muffin pistacjowy.
Oceny były zróżnicowane. Część dań wypadła dobrze, natomiast inne rozczarowały autora pomimo wysokiej ceny.
Sushi za 3,50 funta za sztukę. Duże rozczarowanie
Jednym z pierwszych testowanych produktów było sushi.
Cena pojedynczej sztuki wynosiła 3,50 funta.
Autor spróbował między innymi wariantu z paluszkiem krabowym i awokado oraz sushi z tuńczykiem.
Degustacja nie wypadła jednak pomyślnie.
W ocenie twórcy ryż miał niewłaściwą konsystencję i rozpadał się podczas jedzenia.
Całość sprawiała również wrażenie produktu, który nie został przygotowany bezpośrednio przed sprzedażą.
Autor ocenił sushi bardzo nisko, szczególnie biorąc pod uwagę jego cenę.
Była to jednak subiektywna ocena konkretnej porcji, a nie dowód na jakość całej oferty sushi w Harrodsie.
Rogalik z łososiem i złotem za 13,50 funta
Kolejną przekąską był rogalik z łososiem ozdobiony jadalnymi płatkami złota.
Produkt kosztował 13,50 funta.
W porównaniu z sushi wypadł lepiej, choć nie spełnił wszystkich oczekiwań testującego.
Według autora samo połączenie składników było udane, ale ciasto rogalika nie miało świeżości, której spodziewał się po produkcie z tak drogiego sklepu.
Twórca porównał jego konsystencję do pieczywa przechowywanego wcześniej w chłodni.
Zwrócił tym samym uwagę, że wysoka cena i luksusowa prezentacja nie muszą oznaczać świeżości prosto z pieca.
Sałatka meksykańska za około 60 zł
Wśród zakupionych dań znalazła się także sałatka meksykańska kosztująca około 12–14 funtów.
Zestaw zawierał między innymi fetę, soczewicę, kukurydzę, rzodkiewkę, awokado, szpinak oraz mięso.
To danie zostało ocenione znacznie lepiej niż wcześniej testowane przekąski.
Szczególnie pozytywne wrażenie zrobiło mięso, które według autora było soczyste i dobrej jakości.
Pochwałę otrzymało również świeże awokado.
Mimo wysokiej ceny sałatka okazała się jedną z bardziej udanych pozycji w całym zestawieniu.
Wrap Tandoori za 14 funtów. Najlepsze danie z testu?
Najwyżej ocenioną pozycją okazał się wrap z kurczakiem Tandoori.
Kosztował 14 funtów, co autor porównał do wydatku rzędu około 70 zł.
Wrap przygotowywano na miejscu, a jego nadzienie składało się z kurczaka, czerwonej kapusty, sałaty, majonezu i sosu słodkie chili.
Zdaniem testującego było to najbardziej wyraziste i najsmaczniejsze danie z zakupionego zestawu.
Kurczak oraz przyprawy tworzyły intensywną kompozycję smakową.
Jedynym poważniejszym zastrzeżeniem była bardzo duża ilość sosu, który momentami dominował nad pozostałymi składnikami.
Mimo tej uwagi wrap okazał się zwycięzcą degustacji.
Muffin pistacjowy z cytryną. Smaczny, ale bardzo tłusty
Na zakończenie autor spróbował muffina z kremem pistacjowym i cytrynowym akcentem.
Babeczka kosztowała 3,50 funta.
W ocenie twórcy ciasto było puszyste, a cytrynowy smak wyraźny i intensywny.
Produkt miał jednak również wady.
Krem był bardzo tłusty, a jego konsystencja nie sprawiała wrażenia idealnie świeżego wypieku.
Ostatecznie muffin został oceniony jako smaczny, choć niepozbawiony zastrzeżeń.
Czy warto kupować jedzenie w Harrodsie?
Po zakończeniu degustacji twórca kanału „Sprawdzam Jak” podsumował swoją wizytę w londyńskich delikatesach.
Jego zdaniem znaczna część produktów jest wyceniona zdecydowanie powyżej poziomu uzasadnionego samą jakością lub smakiem.
Najbardziej rozczarowało go sushi. Z kolei wrap z kurczakiem Tandoori został uznany za najlepszą część testu.
Sałatka meksykańska również otrzymała pozytywną ocenę, natomiast rogalik z łososiem i muffin pistacjowy wzbudziły mieszane odczucia.
Autor zwrócił uwagę, że Harrods jest miejscem, w którym klient płaci nie tylko za sam produkt, lecz także za markę, ekskluzywność i doświadczenie zakupowe.
To opinia wynikająca z przeprowadzonego testu, a nie obiektywna ocena wszystkich produktów oferowanych przez dom handlowy.
„Sprawdzam Jak” pokazuje kulisy luksusowych zakupów w Londynie
Materiał z Harrodsa pozwala zobaczyć zarówno najbardziej ekskluzywne produkty spożywcze, jak i zwykłe dania na wynos sprzedawane po znacznie wyższych cenach niż w typowych punktach gastronomicznych.
W filmie można sprawdzić, ile kosztują wybrane produkty, jak prezentują się w sklepie oraz co autor sądzi o ich jakości po degustacji.
Najważniejsze pytanie pozostaje proste: czy luksusowa marka rzeczywiście gwarantuje lepszy smak?
Cały test jedzenia z Harrodsa można obejrzeć w materiale kanału „Sprawdzam Jak” na YouTube.
Źródło wideo: Sprawdzam Jak – test jedzenia w Harrods Food Hall w Londynie, YouTube.





