Znany dietetyk Michał Wrzosek zamienił na jeden dzień swoją codzienną pracę na dostarczanie jedzenia rowerem po Warszawie. Realizując zamówienia Uber Eats, sprawdzał, co trafia na talerze mieszkańców stolicy, ile można zarobić jako kurier oraz z jakimi trudnościami mierzą się dostawcy. Szczególną uwagę zwrócił na zamówienia z restauracji fast food, w tym jeden zestaw przekraczający 2000 kcal.
Obejrzyj materiał Michała Wrzoska:
Dietetyk na rowerze. Michał Wrzosek sprawdza pracę kuriera
Michał Wrzosek, dietetyk znany między innymi z działalności edukacyjnej w internecie i Centrum Respo, postanowił przeprowadzić nietypowy eksperyment.
Zamiast analizować jedzenie wyłącznie z perspektywy specjalisty do spraw żywienia, rozpoczął pracę jako rowerowy dostawca Uber Eats.
Przemieszczając się ulicami Warszawy, przyjmował kolejne zlecenia, odbierał jedzenie z restauracji i dostarczał je klientom.
Chciał nie tylko poznać kulisy pracy kurierów, ale także zobaczyć, jakie posiłki mieszkańcy stolicy zamawiają do domów i biur.
Pierwsze zamówienie. Makaron z Pasta Finestra
Jednym z pierwszych zleceń była dostawa z restauracji Pasta Finestra.
Zamówienie obejmowało makaron tagliatelle oraz wodę.
Choć odbiór posiłku nie stanowił większego problemu, przy dostawie pojawiły się pierwsze trudności.
Wrzosek miał problem ze znalezieniem właściwego wejścia i klatki schodowej pod wskazanym adresem.
To sytuacja dobrze pokazująca, że czas realizacji dostawy zależy nie tylko od odległości między restauracją a klientem, ale również od dokładności wskazówek i możliwości dotarcia do mieszkania.
Starbucks, kuchnia azjatycka i zupa w centrum Warszawy
Kolejne zamówienia prowadziły dietetyka do różnych lokali gastronomicznych.
Jednym z nich był Starbucks, skąd odebrał zamówienie zawierające słodką, kaloryczną przekąskę. Dostawa trafiła do biurowca Puzzle Office.
Wśród realizowanych zleceń znalazły się także dania kuchni azjatyckiej i tajskiej, między innymi z lokalu Nims Kimchi.
Do jednego z zamówień Wrzosek dołączył dodatkowo napój Coconaut.
Osobnym wyzwaniem okazała się dostawa zupy w okolicach Teatru Roma.
Przewożenie płynnych dań na rowerze wymaga szczególnej ostrożności, zwłaszcza podczas pokonywania nierówności, hamowania czy omijania przeszkód.
McDonald’s pojawiał się wielokrotnie. Zestaw miał ponad 2000 kcal
W trakcie eksperymentu Michał Wrzosek realizował również zamówienia z McDonald’s.
W dostawach pojawiały się zestawy fast food, które dietetyk oceniał pod względem wartości energetycznej i składu.
Szczególną uwagę zwróciło zamówienie obejmujące siedem pozycji.
Według wyliczeń przedstawionych przez Wrzoska jego łączna wartość energetyczna przekraczała 2000 kcal.
Dla porównania taka ilość energii może odpowiadać całodziennemu zapotrzebowaniu części osób dorosłych, choć rzeczywiste potrzeby kaloryczne zależą od wieku, płci, masy ciała i aktywności fizycznej.
Nie wiadomo jednak, czy zamówienie było przeznaczone dla jednej osoby, czy do podziału, ani czy miało zostać spożyte jednorazowo.
Z tego powodu sama kaloryczność paczki nie pozwala ocenić sposobu odżywiania klienta.
Ile Michał Wrzosek zarobił jako kurier Uber Eats?
Jednym z celów eksperymentu było sprawdzenie potencjalnych zarobków podczas dostarczania posiłków.
Po pierwszej godzinie pracy w aplikacji pojawiła się kwota 32 zł.
W późniejszej części dnia suma naliczonych zarobków przekroczyła 70 zł.
Wyniki te pokazują kwoty odnotowane podczas konkretnego eksperymentu. Nie stanowią jednak miarodajnego zestawienia przeciętnych zarobków wszystkich kurierów Uber Eats.
Na ostateczny dochód dostawcy wpływają między innymi liczba i długość zleceń, czas oczekiwania w restauracjach, koszty sprzętu, ewentualne rozliczenia z partnerem flotowym oraz inne wydatki związane z pracą.
Nawigacja, remonty i trudne adresy. Praca kuriera od kulis
Praca na rowerze po Warszawie okazała się nie tylko testem wytrzymałości, ale również sprawdzianem orientacji w mieście.
Michał Wrzosek napotykał trudności związane z lokalizowaniem adresów, właściwych klatek schodowych i wejść do budynków.
Zwrócił także uwagę na działanie nawigacji w aplikacji Uber Eats, którą oceniał krytycznie.
Dodatkowym utrudnieniem były remonty ulic i zmiany organizacji ruchu.
W praktyce nawet pozornie prosta dostawa może oznaczać konieczność objechania zamkniętego fragmentu drogi lub poszukiwania wejścia po drugiej stronie dużego budynku.
Eksperyment pozwolił dietetykowi lepiej poznać codzienne wyzwania osób zajmujących się dostarczaniem jedzenia.
Czy mieszkańcy Warszawy zamawiają zdrowe jedzenie?
Ważną częścią materiału jest ocena zamówień z punktu widzenia dietetyka.
Podczas jednego dnia pracy Wrzosek dostarczał zarówno makarony i dania kuchni azjatyckiej, jak i słodkie przekąski oraz zestawy fast food.
Zwrócił uwagę, że niektóre zamawiane posiłki mogą dostarczać dużej ilości kalorii, soli i tłuszczów, szczególnie gdy towarzyszą im wysokokaloryczne napoje i dodatki.
Jednocześnie o wartości odżywczej posiłku nie decyduje wyłącznie nazwa restauracji.
Na przykład danie z makaronem czy ryżem może być elementem prawidłowo zbilansowanej diety, a nawet posiłek typu fast food nie przekreśla zdrowego sposobu odżywiania, jeżeli jest spożywany okazjonalnie.
Największe znaczenie mają całokształt diety, częstotliwość wyborów żywieniowych i wielkość porcji.
Jeden dzień obserwacji dostaw nie pozwala również ustalić, jaki procent wszystkich zamówień w Warszawie stanowią zdrowe posiłki, a jaki fast food.
Jedzenie z dostawą a aktywność fizyczna
Wrzosek poruszył także problem wygody wynikającej z zamawiania jedzenia bezpośrednio do domu.
W jego ocenie korzystanie z dostaw może ograniczać część codziennego ruchu związanego z robieniem zakupów, przemieszczaniem się czy przygotowywaniem posiłków.
Dietetyk wskazał, że połączenie wysokokalorycznej diety z niską aktywnością fizyczną zwiększa ryzyko nadwagi i otyłości oraz problemów metabolicznych, w tym cukrzycy typu 2.
Warto jednak podkreślić, że samo korzystanie z aplikacji do zamawiania jedzenia nie powoduje automatycznie otyłości ani cukrzycy.
Ryzyko zależy od wielu czynników, w szczególności długoterminowego bilansu energetycznego, jakości diety, poziomu aktywności i indywidualnych predyspozycji.
Michał Wrzosek w Uber Eats. Co pokazał eksperyment?
Materiał Michała Wrzoska przedstawia pracę kuriera z dwóch perspektyw.
Pierwsza to codzienne obowiązki dostawcy: poruszanie się po zatłoczonym mieście, odbieranie zamówień, szukanie adresów i zarabianie na kolejnych zleceniach.
Druga dotyczy wyborów żywieniowych klientów, które dietetyk komentuje na podstawie dostarczanych produktów.
Eksperyment pokazuje, jak różnorodne jedzenie zamawiają mieszkańcy Warszawy – od makaronów i dań azjatyckich po duże zestawy z restauracji fast food.
Jednocześnie zwraca uwagę na wysiłek i organizację wymagane od osób pracujących przy dostawach.
Cały dzień Michała Wrzoska w roli kuriera Uber Eats można obejrzeć w materiale na jego kanale YouTube.
Źródło wideo: Michał Wrzosek – eksperyment z pracą kuriera Uber Eats w Warszawie, YouTube.





