Festiwale jedzenia typu “all you can eat” to dla wielu osób idealna okazja do kulinarnego szaleństwa. Tym razem Maksym z kanału Maksymalnie, wspólnie z Big Szoferem oraz Toszi Taxi, postanowili przetestować ofertę na nielimitowane żeberka. Cel był prosty: najeść się do syta i sprawdzić, ile porcji jest w stanie przyjąć dorosły mężczyzna, zanim organizm powie “dość”.
Pierwsze starcie: Ostro i z animuszem
Uczta rozpoczęła się od wyboru smaków. Ekipa postawiła na wariant pikantny, chcąc uniknąć “zapychaczy” i skupić się na samym mięsie. Pierwsze porcje wjechały na stół z dodatkami – ziemniaczkami i sałatką, które jednak szybko zeszły na dalszy plan. Mięso zostało ocenione jako niezwykle miękkie i odchodzące od kości, co tylko zachęcało do dalszego jedzenia. Początkowo tempo było zawrotne, a humor dopisywał wszystkim uczestnikom, którzy żartowali z braku potrzeby używania sztućców.
Kryzysy i psychologiczne gierki
Z każdą kolejną dokładką sytuacja zaczynała się zmieniać. To, co na początku było przyjemnością, z czasem stało się wyzwaniem.
- Trzecia i czwarta porcja: Tutaj pojawiły się pierwsze ciężkie oddechy. Maksym zaczął odczuwać przesyt tłustym mięsem, a Toszi Taxi, mimo deklaracji o “drugim żołądku”, musiał walczyć o każdy kęs.
- Piąta porcja: To był moment zwrotny. Big Szofer, znany ze sporego apetytu, zaczął stosować gierki psychologiczne, podpytując kolegów o ich samopoczucie, podczas gdy sam systematycznie opróżniał talerz. W restauracji panowała zasada: kolejna porcja wjeżdża dopiero po zjedzeniu poprzedniej, co skutecznie weryfikowało prawdziwe możliwości biesiadników.
Wielki finał i bilans starcia
Ostatecznie jako pierwszy “poległ” Toszi Taxi, przyznając, że ilość tłuszczu i objętość jedzenia przerosły jego oczekiwania. Niedługo później dołączył do niego Maksym, który po szóstej porcji ogłosił kapitulację. Niekwestionowanym królem wieczoru okazał się Big Szofer, który z uśmiechem na ustach i niemal do samego końca zachował apetyt, udowadniając, że jest “urodzony, by jeść”.
Bilans wieczoru to około 5-6 solidnych porcji żeberek na osobę. Koszt takiej zabawy to około 80 zł, co przy zjedzeniu tak ogromnej ilości mięsa czyni ofertę niezwykle opłacalną dla osób o dużym apetycie. Uczestnicy zgodnie stwierdzili, że jakość żeberek była na najwyższym poziomie, jednak nadmiar tłustego jedzenia sprawił, że powrót do domu był “wyzwaniem logistycznym”.
Weszliśmy na NIELIMITOWANE ŻEBERKA za 89 zł… i padło jedno pytanie:
ILE TAK NAPRAWDĘ DA SIĘ ZJEŚĆ?!
Razem z @BigSzofer i @TosziTaxi wjechaliśmy na totalny test wytrzymałości 🔥
Na początku – pełne talerze, soczyste mięso, wszystko wyglądało jak raj…
Ale z każdą minutą robiło się coraz ciężej 😳
👉 kto odpadł pierwszy?
👉 ile talerzy daliśmy radę zjeść?
👉 czy to się w ogóle OPŁACA?!
Na koniec… stół wyglądał jak po wojnie 💀
Ten odcinek to:
test limitów organizmu 🧠
jedzeniowy challenge 🍖
i trochę cierpienia, którego się nie spodziewaliśmy 😅
Zostaw łapkę w górę, jeśli lubisz takie wyzwania 🔥
i napisz w komentarzu ile TY byś zjadł!
źródło: youtube/ Maksymalnie





