Przejdź do treści

Kaucje za butelki hitem w sieci! Prawo Marcina wyjaśnia, jak to działa w praktyce i na co uważać

    Na kanale “Prawo Marcina” ukazał się nowy materiał poświęcony głośnemu ostatnio tematowi systemu kaucyjnego w Polsce. Twórca kanału sprawdza w nim m.in., jakie opakowania podlegają zwrotowi, czy można na tym realnie zarobić oraz co prawo mówi o niszczeniu lub przywłaszczaniu butelek.

    W materiale youtuber wyjaśnia podstawowe stawki. Finalnie kaucja za szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra wynosi aż 1 zł. W przypadku butelek plastikowych (do 3 litrów) oraz puszek (do 1 litra) opłata ta to 50 groszy. Marcin zwraca uwagę na fakt, że system kaucyjny omija “małpki” (choć ministerstwo planuje zająć się tą kwestią), opakowania kartonowe (co niektórzy producenci wykorzystali, by uniknąć kaucji) oraz produkty mleczne (mleko, kefiry). Ponadto pojawiły się na rynku wody w pojemnościach nieznacznie przekraczających 3 litry, specjalnie zaprojektowane tak, aby uniknąć konieczności naliczania kaucji.

    Bardzo ważną kwestią poruszoną w filmie jest sam proces zwrotu. Marcin podkreśla, że celem systemu jest odzyskanie pieniędzy, a sklepy nie mogą odmawiać wypłaty gotówki, wymuszając wzięcie bonu sklepowego. Do zwrotu opakowania nie jest też wymagany paragon! Co ciekawe, youtuber na własnym przykładzie pokazał również automaty, które zwracają pieniądze bezpośrednio na kartę płatniczą – co jest procesem wygodnym, choć ułatwia ewentualną kontrolę ze strony urzędu skarbowego.

    Twórca sprawdził w praktyce także to, jak bardzo uszkodzona może być butelka, by automat ją przyjął. Okazuje się, że sprzęt “wybacza” drobne wgniecenia, ale absolutnym wymogiem do poprawnego zwrotu jest czytelność kodu kreskowego – wgniecenia czy lekko uszkodzona etykieta mogą być do zaakceptowania, jeśli jednak kod jest całkowicie nieczytelny lub butelka dosłownie zdeptana i poturbowana, system odrzuci opakowanie. Co za tym idzie, za zniszczenie własnej butelki nie grożą żadne konsekwencje prawne, po prostu traci się kaucję. Jednak niszczenie lub przywłaszczanie cudzej własności to inna sprawa.

    Kanał “Prawo Marcina” analizuje problem porzucania rzeczy w przestrzeni publicznej. Z prawnego punktu widzenia właściciel może wyzbyć się własności porzucając ją, dlatego zabieranie butelek z ulic czy wokół koszy jest dozwolone. Jednak dosłowne odbieranie komuś butelek kaucyjnych może skutkować odpowiedzialnością za kradzież, a w skrajnych przypadkach (z użyciem siły lub gazu pieprzowego, jak w przytoczonej historii ze Stargardu) – za kradzież rozbójniczą z groźbą nawet do 10 lat więzienia!

    Co w przypadku zarobkowego zbierania tysięcy butelek? Jak wspomina youtuber, eksperci podatkowi ostrzegają, że zorganizowana działalność mająca na celu zysk może zostać uznana za działalność gospodarczą, co podlegałoby opodatkowaniu.

    Marcin zwraca na koniec uwagę, że całą akcję zbierania butelek napędziły w dużej mierze młodzieżowe memy i internetowe żarty, w wyniku czego młodzi internauci paradoksalnie zrobili bardzo dużo dla ekologii, wprowadzając modę na zwracanie kaucjonowanych opakowań.

    Film można zobaczyć poniżej:

    źródło: youtube/ Prawo Marcina

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *