Przejdź do treści

Tomasz Strzelczyk sprawdza kulinarne hity: Kontrowersyjny żurek pod Poznaniem i słynne kurczaki z TikToka we Wrześni

    Tomasz Strzelczyk, znany z kanału Oddaszfartucha, podczas swojej podróży na festiwal samochodów amerykańskich “Amerykańska Mania” w Katowicach, postanowił sprawdzić dwa gastronomiczne punkty. Jeden z nich to przydrożny “92 bar” koło Poznania, a drugi to słynna kurczakownia “Big Mike” we Wrześni, która robi furorę na TikToku.

    Przystanek pierwszy: “92 bar” – rzemieślnicza jakość, ale z drobnymi wpadkami

    Na pierwszy ogień poszedł “92 bar” znajdujący się niedaleko Poznania. W zamówieniu Tomasza Strzelczyka znalazły się zupy (żurek i zupa cygańska), grillowana kaszanka oraz rzemieślnicza kiełbasa. Za cały zestaw zapłacono 108 złotych.

    Największym zaskoczeniem okazał się żurek. Jak zauważył Strzelczyk, zupa była bardzo wodnista, niezabielana i podana z ogromną ilością cebuli oraz kiełbasy. Zamiast tradycyjnej kwaśności, w zupie wyczuwalna była delikatna słodycz i mocne nuty czosnku oraz pieprzu. Zupa cygańska była z kolei mocno pomidorowa, z dużą ilością papryki i dość tłusta, choć zdaniem testerów brakowało jej nieco pikantności i wyższej temperatury podania.

    Prawdziwym hitem okazała się kaszanka (za 20 zł) – świetnie przyprawiona, pieprzna, pełna kawałków wątróbki i naturalnej słodyczy, dobrze zgrillowana z wyczuwalnym dymnym aromatem. Bardzo wysoko oceniono również kiełbasę (25 zł za sztukę), w której wyraźnie było widać zioła i wysoką jakość mięsa, pozbawioną “marketowej miazgi”. Niestety, mimo doskonałego smaku, kiełbasa nie była w pełni dogrzana w środku, co obniżyło ogólne wrażenie.

    Przystanek drugi: “Big Mike” we Wrześni – fenomen 200 kurczaków dziennie

    Około 15 kilometrów dalej, we Wrześni, znajduje się lokal “Big Mike”. Miejsce to zasłynęło dzięki filmom na TikToku, w których chwalono się sprzedażą nawet 200 kurczaków z rożna dziennie, zaledwie sześć tygodni po otwarciu lokalu. Ogromny ruch potwierdził się na miejscu – kurczaki z rożna znikały na bieżąco, a na realizację zamówienia trzeba było poczekać.

    Tomasz Strzelczyk zdecydował się na klasycznego burgera oraz półtora kurczaka. Burger – składający się z dwóch mocno wysmażonych, ale wciąż kruchych i miękkich kotletów (smash) – zebrał doskonałe opinie. Całość dopełniały małosolne ogórki, czerwona cebula, pomidor, sałata oraz połączenie słodkawo-pikantnego sosu z wyrazistym sosem musztardowym.

    Główny punkt programu, czyli kurczak z rożna, również obronił swoją pozycję. Ptaki używane w lokalu są duże, co gwarantuje, że mięso pozostaje soczyste i nie wysycha w trakcie pieczenia. Strzelczyk podkreślił brak charakterystycznego, “paszowego” posmaku, który często psuje jakość drobiu z rożna. Co ciekawe, poszczególne porcje różniły się od siebie poziomem słoności. Jak wyjaśnił później właściciel lokalu, jest to efekt pieczenia na różnych poziomach rożna – tłuszcz i przyprawy spływają z wyższych partii na niższe. Prawdziwą “petardą” okazały się ziemniaki smażone w tłuszczu ociekającym bezpośrednio z piekących się kurczaków.

    Jak podkreślono w materiale, właściciel kurczakowni to człowiek z ogromną pasją, który każdego dnia jest w lokalu już od godziny 5:00 rano, dbając o jakość i smak serwowanych dań. Lokal oferuje również kaczki z rożna, jednak ze względu na czasochłonny proces pieczenia, trzeba je zamawiać z wyprzedzeniem.

    Sprzedają nawet 200 kurczaków z rożna dziennie i otwarcie się tym chwalą. Postanowiłem pojechać na miejsce, zobaczyć jak wygląda ich praca, sprawdzić jakość kurczaka oraz dowiedzieć się, co stoi za takim wynikiem.

    Czy 200 sztuk dziennie to rzeczywiście dużo? Jak wygląda organizacja takiego punktu? Ile kurczaków schodzi w ciągu dnia i dlaczego klienci ustawiają się w kolejce?

    W tym odcinku zaglądam za kulisy popularnego punktu z kurczakiem z rożna i sprawdzam, czy liczby, którymi się chwalą, mają pokrycie w rzeczywistości.
    Oglądaj, komentuj i daj znać:
    Czy w Twojej okolicy jest miejsce, które sprzedaje podobne ilości kurczaka z rożna?

    #kurczakzrożna #gastronomia #jedzenie #biznes #streetfood #amatorwkuchni #oddaszfartucha

    źródło: youtube/ Tomasz Strzelczyk ODDASZFARTUCHA

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *