W najnowszym materiale na kanale „Tomasz Strzelczyk ODDASZFARTUCHA” prowadzący zatrzymuje się na posiłek w Barze Brzoza, zlokalizowanym przy trasie S3 (ok. 40 minut drogi od Świnoujścia w kierunku Szczecina). Miejsce to funkcjonuje od kilkudziesięciu lat, a obecnie prowadzone jest przez nowych właścicieli, z którymi biznes pozostał w rodzinie.
Twórca zamówił klasyki polskiej kuchni przydrożnej, by ocenić ich jakość i smak. Za cały zestaw, w skład którego weszły wszystkie opisywane poniżej dania, zapłacił 133 złote.
Flaczki i wojskowa grochówka Na pierwszy ogień poszły zupy. Flaczki zaserwowane w barze okazały się niezwykle gęste – pełne mięsa wołowego i aromatyczne. Jak zauważył Strzelczyk, przypominały niemal potrawy w stylu meksykańskim przez swoją zawiesistość i bogaty wywar.
Kolejną pozycją była tradycyjna, wojskowa grochówka, gęsta do tego stopnia, że „łyżka w niej stoi”. Zupa z kawałkami ziemniaków, wkładką z boczku, mocno doprawiona majerankiem, o wyraźnie wyczuwalnym dymnym zapachu, spotkała się z uznaniem recenzującego.
Kiełbasa i żeberka prosto z grilla Dania główne to pozycje przyrządzane na grillu opalanym drewnem. Tomasz Strzelczyk spróbował pieczonej kiełbasy, którą ocenił jako porządną rynkową opcję wyższej jakości (tzw. “marketowa premium”) – umiarkowanie tłustą, dobrze doprawioną z wyczuwalnym czosnkiem, majerankiem i dymnym aromatem.
Prawdziwym hitem okazały się jednak żeberka. Zanim trafią na ruszt, są najpierw parzone i pozbawiane kości, dzięki czemu zachowują kruchość i stają się bardzo miękkie. Danie zyskało uznanie ze względu na soczystość oraz dobrze wyczuwalny smak prawdziwego ognia. Żeberkom towarzyszyła zasmażana kapusta z marchewką, którą Strzelczyk ocenił jako świetnie zbalansowaną – delikatną, odpowiednio kwaśną i pieprzną.
Niespodziewany szaszłyk Choć w momencie składania zamówienia na szaszłyka trzeba było czekać około 40-45 minut, właściciele ostatecznie zaserwowali go ekipie (w ramach gratisu, poza rachunkiem) pod koniec posiłku. Szaszłyk, składający się z wieprzowej polędwiczki, słoniny i cebuli, został doceniony za ogromną kruchość, soczystość i idealne, pikantno-wędzone przyprawienie. Jak zdradził właściciel (z zawodu rzeźnik), mięso do dań, w tym do żeberek, pekluje samodzielnie na miejscu.
Bar Brzoza otwarty jest od wtorku do niedzieli, w poniedziałki lokal jest nieczynny.
Wracając ze Świnoujścia, zajechaliśmy do Baru Brzoza. To niepozorne miejsce przy trasie okazało się bardzo miłym zaskoczeniem. Króluje tutaj klasyczna kuchnia polska – sycące zupy, mięsa z grilla, żeberka i swojskie dodatki. Porcje są solidne, jedzenie smaczne, a ceny bardzo przystępne.
Jeśli lubicie tradycyjne polskie smaki i szukacie miejsca, gdzie można dobrze zjeść bez nadwyrężania portfela, warto odwiedzić Bar Brzoza. Sprawdzamy, czy rzeczywiście jest tak dobrze, jak mówią stali bywalcy.
źródło: youtube/ Tomasz Strzelczyk ODDASZFARTUCHA





