Przejdź do treści

Wielki test zapiekanek i kurczaka z rożna! Tomasz Strzelczyk sprawdza hity z TikToka

    Tomasz Strzelczyk, znany z kanału „Oddasz Fartucha”, wyruszył w kulinarną podróż po Pomorzu, aby zweryfikować popularne w mediach społecznościowych miejsca serwujące street food. Tym razem na celowniku znalazły się ZapieCarki w Bojanie oraz Kurczak u Szefa w Kościerzynie. Czy internetowe zachwyty pokrywają się z rzeczywistością, czy może czeka nas kolejna „afera paragonowa”?

    ZapieCarki w Bojanie: Zapiekanki na bogato

    Pierwszym przystankiem była miejscowość Bojano niedaleko Trójmiasta. Tomasz odwiedził ZapieCarki – miejsce prowadzone przez sympatyczne dziewczyny, które zdobyło rozgłos na TikToku. Menu zaskakuje kreatywnymi nazwami nawiązującymi do marek samochodów. Strzelczyk zdecydował się na test dwóch pozycji:

    • Maserati: Opcja dla fanów pikantnych smaków, bogata w jalapeno i wyraziste dodatki.
    • Tesla: Wersja wegetariańska, wypełniona kukurydzą, oliwkami i kolorową papryką.

    Werdykt? Tomasz był pod wrażeniem ilości farszu oraz jakości sera. Bułki okazały się idealnie chrupiące i porządnie podgrzane. Mimo że sosy nie są domowej roboty, całość komponuje się znakomicie, co tłumaczy nawet półtoragodzinne kolejki w weekendy. Dodatkowym atutem okazała się kiełbasa z lokalnej masarni, która zdecydowanie wygrywa z typowymi „marketówkami”.

    Kurczak u Szefa w Kościerzynie: Klasyka w najlepszym wydaniu

    Kolejnym punktem programu była Kościerzyna i słynny „Kurczak u Szefa”. Za 40 złotych Tomasz otrzymał półtorakilogramowego kurczaka prosto z rożna. Kluczem do sukcesu okazała się tutaj świeżość – mięso było soczyste, delikatne, a kości same odchodziły od całości. Skóra, ku zaskoczeniu prowadzącego, nie była przesypana gotowymi mieszankami z chemią, lecz przyprawiona w sposób zrównoważony i naturalny. Właścicielka podkreśliła, że jej mąż, kucharz z 20-letnim stażem, stawia na jakość i unika sztucznych dodatków, co czuć w każdym kęsie.

    Brak dramy, czyli kulinarny sukces

    Tomasz Strzelczyk podsumował odcinek krótko: „Jak nie ma z czego zrobić dramy, to jej nie robię”. Obie lokalizacje obroniły się jakością produktów, rzetelnym podejściem do klienta i smakiem, który przyciąga tłumy. Zarówno zapiekanki w Bojanie, jak i kurczak w Kościerzynie to miejsca godne polecenia każdemu, kto szuka sprawdzonego i smacznego jedzenia w drodze.

    Dziś zrobiłem małą kulinarną rundkę po Pomorzu 😎
    Najpierw wylądowałem niedaleko Trójmiasta na zapiekankach – i powiem Wam jedno: tanie, konkretne i uczciwie napakowane farszem. Nie jakieś symboliczne dodatki, tylko pełna łopata. Chrupiąca bułka, dużo nadzienia i smak, który robi robotę bez zbędnego udziwniania. Prosto, solidnie i tak jak powinno być.
    Później obrałem kierunek na Kościerzyna, gdzie wpadłem na kurczaka z rożna u Szefa. I tutaj też bez rozczarowania – soczysty w środku, dobrze doprawiony, skórka przypieczona jak trzeba. Taki klasyk, który broni się sam.
    Krótko mówiąc – dziś był dzień prostego, ulicznego jedzenia, które smakuje tak, jak powinno. Czasem nie trzeba fine diningu, wystarczy dobrze zrobiona zapiekanka i porządny kurczak z rożna

    źródło: youtube/ Tomasz Strzelczyk ODDASZFARTUCHA

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *