Mietczyński w kolejnym odcinku serii “Wasze kryzysowe przepisy” testuje pomysły na tanie, szybkie i proste dania nadesłane przez widzów. Oprócz kulinarnych testów, w programie znalazło się miejsce na ostre podsumowanie bieżącej edycji popularnego show kulinarnego.
Zwycięstwo prostoty: Ziemniaki na patelni i “Bruszeta”
Największym odkryciem i zwycięzcą odcinka zostały, ku zdziwieniu prowadzącego, pokrojone w kostkę ziemniaki usmażone na patelni z solą i pieprzem. Autor przyznał, że nigdy wcześniej nie przygotowywał ziemniaków w ten sposób i uznał przepis za wspaniałe odkrycie, które jest idealnym substytutem frytek – minimum pracy i składników, maksimum satysfakcji.
Innym pozytywnym zaskoczeniem okazał się pomysł na “Bruszetę” z keczupu, czyli paski czerstwego chleba nasączone keczupem i przyprawami (np. papryką, oregano), a następnie zapieczone w piekarniku. To idealny sposób na recykling zalegającego pieczywa.
Fuczki Dorotki i kulinarne eksperymenty
W odcinku pojawił się również przepis gościnny od Dorotki z kanału “Menu Dorotki” – fuczki (placki z kiszonej kapusty), które również zostały bardzo pozytywnie ocenione. Choć przepis jest prosty, wymaga użycia mąki owsianej i soku z kapusty.
Nie wszystkie testy były udane:
- Zupa jajeczna na bulionie z kostki z dodatkiem łyżeczki pieprzu, kurkumy i skrobi ziemniaczanej, okazała się kompletną pomyłką. Prowadzący uznał ją za “niedojedzenia” i żart kulinarny.
- “Bieda Sushi” (ryż z puszki tuńczyka, majonezu, sosu sojowego i srirachy zawijany w nori) zostało ocenione jako “smakowo akceptowalne”, ale gorsze niż proste ziemniaki.
- Ramen z barszczem w proszku (Wifon z dodatkiem sproszkowanego barszczu) to nietypowy eksperyment, który nie okazał się przełomowy, choć był jadalny.
Potężne narzekanie na MasterChefa
Dużą część programu poświęcono krytyce obecnej edycji MasterChefa. Mietczyński wyraził głębokie zażenowanie kuriozalnie niskim poziomem uczestników i dziwnymi decyzjami produkcyjnymi.
- Niesprawiedliwe konkurencje: Krytykowano nierówne zadania (np. połączenie czekolady z chili vs. kawa z cebulą) oraz fakt, że na etapie ćwierćfinału uczestnicy musieli robić kotlety mielone, a dogrywki o wejście do finału polegały na gotowaniu dorsza i smardzy – dań o totalnie różnym poziomie trudności.
- Ryż na mleku w półfinale: Największą wpadką było przygotowanie ryżu na mleku przez jednego z uczestników w półfinale zagranicznego wyjazdu, co uznano za nieakceptowalne dla tak zaawansowanego etapu konkursu.
Prowadzący zasugerował, że po tylu sezonach program może cierpieć na brak prawdziwych talentów, a poziom uczestników jest “kuriozalnie niski”.
źródło: youtube/ mietczynski





