Bar Przystań w Sopocie to jeden z najbardziej rozpoznawalnych lokali rybnych nad polskim morzem. W 2025 roku prowadząca go firma osiągnęła 16,6 mln zł zysku netto, a jej przychody wyniosły około 37,7 mln zł. Czy za tak dużym sukcesem finansowym stoi równie wysoka jakość jedzenia? Klaudia i Michał z kanału Check In wrócili do lokalu po sześciu latach, aby sprawdzić jego najpopularniejsze potrawy. Wyniki testu okazały się zaskakująco nierówne.
Zobacz pełny materiał Check In – Klaudia i Michał:
Bar Przystań w Sopocie. Ponad 30 lat tradycji i milionowe zyski
Bar Przystań to lokal gastronomiczny położony przy sopockiej plaży, przy alei Wojska Polskiego 11.
Miejsce działa od ponad trzech dekad i jest prowadzone przez dwie rodziny, obecnie już przez drugie pokolenie właścicieli.
O barze zrobiło się szczególnie głośno po publikacjach dotyczących jego wyników finansowych.
Według danych przytoczonych przez magazyn „Forbes”, w 2025 roku firma Bar Przystań Kaniewscy Juszczakiewiczowie osiągnęła około 37,7 mln zł przychodów oraz 16,6 mln zł zysku netto.
To imponujący rezultat jak na przedsiębiorstwo prowadzące jeden lokal gastronomiczny.
Skala działalności i ogromna popularność baru skłoniły twórców kanału Check In do ponownej wizyty.
Klaudia i Michał postanowili przekonać się, czy dania serwowane w sopockiej Przystani rzeczywiście zasługują na tak dużą popularność.
Klaudia i Michał wracają po sześciu latach. Jak wygląda zamawianie?
Wizyta w Barze Przystań zaczyna się od charakterystycznego systemu obsługi.
Goście wybierają potrawy przy stanowiskach przypominających linię wydawczą.
Najpierw mogą zamówić zimne przystawki, takie jak śledzie czy łosoś, a także popularną zupę rybną.
W dalszej części wybierają dania główne, przede wszystkim ryby smażone lub pieczone.
Następnie odbierają posiłki i dokonują płatności.
Dla Michała wizyta miała również osobisty charakter. Jak wspomina w filmie, 17 lat wcześniej pracował w Barze Przystań, zajmując się wydawaniem napojów.
Powrót po latach był więc nie tylko testem jedzenia, ale także okazją do porównania dawnych wspomnień z obecnym funkcjonowaniem lokalu.
Słynna zupa rybna z Baru Przystań. Dużo ryby, ale zbyt dużo soli?
Jednym z pierwszych dań spróbowanych przez twórców była zupa rybna, należąca do najbardziej rozpoznawalnych pozycji w menu lokalu.
Klaudia i Michał zwrócili uwagę przede wszystkim na bardzo dużą ilość kawałków ryby.
Pod tym względem porcja zrobiła na nich dobre wrażenie.
Problemem okazało się jednak doprawienie.
Według oceny twórców zupa była wyraźnie przesolona, co negatywnie wpłynęło na odbiór całego dania.
Klaudia przyznała jej 7/10, doceniając przede wszystkim ilość ryby. Michał był bardziej krytyczny i ocenił zupę na 5/10.
To jeden z największych kulinarnych zawodów podczas wizyty.
Warto podkreślić, że jest to subiektywna ocena konkretnej porcji podanej w dniu nagrania, a nie potwierdzenie stałego problemu z jakością zupy.
Śledź po kartusku – największe odkrycie testu
Zdecydowanie lepiej wypadły zimne przystawki.
Szczególnie duże wrażenie zrobił na twórcach śledź po kartusku.
To smażony śledź podawany w sosie pomidorowym z cebulą.
Po spróbowaniu dania Klaudia i Michał uznali je za jeden z najlepszych elementów całej wizyty.
Śledź po kartusku otrzymał ocenę 10/10.
Pozytywnie oceniono również śledzia przygotowanego na ostro, którego smak określono jako tradycyjny, przyjemnie pikantny i dobrze skomponowany.
Wędzony łosoś także przypadł testującym do gustu. Twórcy chwalili jego smak oraz świeżość.
Zimne przystawki okazały się więc jedną z najmocniejszych stron wizyty w Barze Przystań.
Halibut pieczony zachwycił. Miętus smażony rozczarował
Duże różnice w ocenach pojawiły się także przy daniach głównych.
Jednym z najbardziej udanych wyborów był halibut pieczony.
Według Klaudii i Michała ryba była soczysta, mięsista, odpowiednio doprawiona i pełna smaku.
Twórcy ocenili ją bardzo pozytywnie, podkreślając jakość przygotowania mięsa.
Zupełnie inaczej wypadł smażony miętus.
W opinii testujących ryba była przesuszona, a jej smak nie wyróżniał się niczym szczególnym.
Różnica pomiędzy tymi dwoma daniami pokazała, że nawet w lokalu specjalizującym się w rybach nie każda pozycja musi wypaść równie dobrze.
Frytki, surówka i dodatkowe opłaty
Do ryb zamówiono również dodatki.
Frytki zostały ocenione jako poprawne, podobnie jak surówka z białej kapusty.
Według relacji twórców podczas wizyty była to jedyna dostępna surówka.
Klaudia i Michał zwrócili ponadto uwagę na dodatkowe opłaty za niektóre sosy.
W czasie ich wizyty ketchup kosztował 1 zł, a dodatkowy sos 2 zł.
Są to ceny odnotowane podczas nagrania. Aktualny cennik lokalu może się różnić.
Ile kosztował obiad w Barze Przystań w Sopocie?
Za wszystkie zamówione potrawy Klaudia i Michał zapłacili łącznie 200 zł.
Rachunek obejmował zupę rybną, zimne przystawki, dwa dania główne oraz dodatki.
Nie był to zatem koszt dwóch pojedynczych zestawów obiadowych, lecz szerszej degustacji kilku pozycji z menu.
Twórcy sprawdzili zarówno specjalności lokalu, jak i potrawy, które miały pozwolić ocenić jakość przygotowania ryb.
W ich opinii część dań uzasadniała swoją popularność, ale nie wszystkie spełniły oczekiwania.
Czy warto zjeść w Barze Przystań? Wnioski z testu Check In
Wizyta Klaudii i Michała przyniosła mieszane rezultaty.
Z jednej strony pojawiły się bardzo udane potrawy, w szczególności śledź po kartusku i halibut pieczony.
Z drugiej – przesolona zupa rybna oraz przesuszony miętus sprawiły, że ogólna ocena lokalu nie była jednoznaczna.
Najważniejszy wniosek płynący z materiału jest prosty: ogromna popularność restauracji i jej sukces finansowy nie oznaczają automatycznie, że każda potrawa zachwyci każdego klienta.
Według autorów nagrania kluczem do udanej wizyty w Barze Przystań może być odpowiedni wybór dań.
Check In testuje Bar Przystań w Sopocie. Zobacz cały film
Bar Przystań przez ponad 30 lat działalności zbudował rozpoznawalność, która przyciąga zarówno turystów, jak i stałych gości.
Klaudia i Michał z kanału Check In postanowili sprawdzić, jak lokal wypada podczas ponownej wizyty po kilku latach.
Zamówili kilka różnych dań, ocenili ich smak oraz przyjrzeli się organizacji obsługi i cenom.
Które ryby naprawdę warto zamówić, dlaczego zupa rybna rozczarowała i co sprawiło, że śledź po kartusku zasłużył na 10/10? Pełny test można obejrzeć na kanale Check In – Klaudia i Michał w serwisie YouTube.
Źródło wideo: Check In – Klaudia i Michał, „TEN LOKAL ZAROBIŁ 16 MILIONÓW W ROK! CZY JEST SMACZNIE? – BAR PRZYSTAŃ – SOPOT”.





