Przejdź do treści

Obiad domowy w Kaliszu. Testujemy najpopularniejsze bary mleczne i jadłodajnie!

    Szukając smaku prawdziwego, domowego obiadu za niewielkie pieniądze, wielu z nas chętnie odwiedza lokalne bary mleczne i stołówki. Czy w Kaliszu – mieście aspirującym do miana najstarszego w Polsce – wciąż można zjeść tanio i smacznie? Znany kulinarny twórca internetowy, Wojek, postanowił to sprawdzić! Wybrał się w trasę po najpopularniejszych, polecanych przez mieszkańców kaliskich jadłodajniach. Niestety, kulinarna podróż po Kaliszu przyniosła więcej rozczarowań niż zachwytów, a poszukiwania idealnego zestawu obiadowego okazały się twardym (i suchym) orzechem do zgryzienia.

    Bar Maleńki – powiew PRL-u i wielkie rozczarowanie schabowym

    Pierwszym przystankiem na trasie był “Bar Maleńki”, miejsce z ponad 40-letnią historią, które słynie z autentycznego, retro klimatu i produktów mącznych. Posiłek zaczął się całkiem obiecująco:

    • Zupy: Żurek z dużą ilością dobrej kiełbasy okazał się naprawdę smaczny (od 8 zł za małą porcję). Ciekawostką i regionalnym zaskoczeniem były flaki wieprzowe – jasne, długie i gęste, chociaż nie u każdego testera wzbudziły entuzjazm ze względu na brak charakterystycznego smaku.
    • Drugie danie: I tu zaczęły się schody. Olbrzymi kotlet schabowy (w zestawie za 27,50 zł) okazał się być podwójnie panierowany i absolutnie wysuszony! Panierka dosłownie wypiła z niego wszelkie soki.
    • Mocny punkt lokalu: Prawdziwym hitem okazały się kopytka ze skwarkami oraz doskonały płaski kotlet mielony (za 23 zł), który swoją wilgotnością zdecydowanie zrekompensował porażkę “schaboszczaka”. Zasmażane buraczki i marchewka idealnie dopełniły to pyszne danie.

    Bar Obiadek – najgorsza zupa, jaką możecie sobie wyobrazić

    Drugim polecanym punktem był bar “Obiadek”, rzekomo uwielbiany przez lokalsów. Jednak to, co spotkało tam testerów, trudno opisać w kulinarnych superlatatywach.

    • Zupy: Krupnik był bardzo tłusty, zawiesisty, z dużą ilością warzyw i kaszy, lecz zabrakło w nim mięsnej “wkładki”. Natomiast zamówiony barszcz biały (za 8 zł) okazał się totalną katastrofą. Otrzymana zupa nie posiadała żadnego mięsa, majeranku, ani charakterystycznego kwasu. Była słodka jak przedszkolna zupa mleczna, zagęszczona najprawdopodobniej mąką z zatrważającą ilością cukru. Prawdziwa wpadka szefa kuchni.
    • Drugie danie: Sytuację uratowały pyszne gołąbki w kapuście włoskiej z ziemniakami i gęstym sosem pomidorowym (22 zł). Farsz był zwarty, odpowiednio doprawiony i smaczny. Zawiódł jednak po raz kolejny kotlet schabowy (zamówiony sauté), który był twardy jak podeszwa i ekstremalnie przesuszony. Wielkim plusem okazała się za to pyszna, słodka marchewka z groszkiem zasmażana na masełku.

    Bar pod Kogutkiem – smaczny de volaille, ale co z tym schabowym?

    Ostatnim lokalem był “Bar pod Kogutkiem”, mogący pochwalić się świetnymi opiniami w Google (4,8 gwiazdki).

    • Zupy: Ukraiński barszcz (8 zł) charakteryzował się dobrym smakiem, dużą zawartością warzyw (w tym chrupiącej kapusty i buraków) oraz wkładki mięsnej. Do ideału zabrakło jedynie czerwonej fasoli.
    • Drugie danie: Hit tego lokalu to bez wątpienia De Volaille – idealnie chrupiący, pełen płynnego masła i niezwykle soczysty. W połączeniu z delikatnym, aksamitnym piure ziemniaczanym stworzył rewelacyjny zestaw. Klasyczny schabowy ponownie okazał się nieco za suchy, co mogło wynikać z długiego leżakowania w podgrzewaczu. Porcje były jednak gigantyczne, a zasmażane buraczki doskonałe. Pełny zestaw (zupa i drugie danie) kosztował tu 30 zł.

    Podsumowanie kulinarnego śledztwa w Kaliszu

    Kalisz z pewnością ma wiele do zaoferowania na mapie kulinarnej Polski, lecz znalezienie idealnego, bezbłędnego zestawu domowego obiadu nie było tym razem proste. W każdym z trzech odwiedzonych lokali trafiono na elementy doskonałe (kopytka, mielony, De Volaille) oraz takie, które wymagałyby natychmiastowej interwencji kucharza (tragiczny barszcz biały, zasuszane schabowe). Ceny obiadów w kaliskich jadłodajniach wahają się w okolicach 28-33 zł za pełen zestaw, co stawia je w jednym rzędzie z cenami, które można spotkać nawet w samej stolicy.

    A Wy macie swoje ulubione miejsca na obiad domowy w Kaliszu?

     

     

    ➤INSTAGRAM
    WOJEK: https://www.instagram.com/wojek_b24/

    ➤TIKTOK:
    https://www.tiktok.com/@wojek_b24
    ➤TWITTER:
    https://twitter.com/BIGWOJEK
    ➤FACEBOOK:
    https://www.facebook.com/WOJEKB24

     

     

    #WOJEK #TEST #JEDZENIA #GOTOWANIE #PRZEPIS #VLOG #VIRAL #RECENZJA

    źródło: youtube/ WOJEK

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *