Konin to miasto, które pozytywnie zaskakuje nie tylko klimatem, ale przede wszystkim cenami i jakością polskiej kuchni serwowanej w lokalnych jadłodajniach. Wojek wraz ze Staszkiem wyruszyli w trasę, by sprawdzić trzy popularne miejsca. Czy w dzisiejszych czasach da się jeszcze zjeść pełny, dwudaniowy obiad za mniej niż 30 złotych? Odpowiedź brzmi: tak, i to jak!
Oto szczegółowy raport z wielkiego testu konińskich obiadów domowych.
1. Jadłodajnia Palce Lizać – Przystanek dla małych brzuszków
Pierwszym miejscem na trasie była jadłodajnia „Palce Lizać”. Choć lokal jest mały i przytulny, menu okazało się dość ograniczone – codziennie serwowane są inne dania dnia.
- Zupy (10 zł): Krem z selera z grzankami oraz rosół. Obie zupy zostały ocenione jako bardzo delikatne, niemal “przedszkolne”. Brakowało im wyrazistego przyprawienia, soli i pieprzu.
- Dania główne (w zestawie z zupą 30 zł): Kotlet szwajcarski z szynką i serem oraz zawijas z kurczaka w boczku. Szwajcar wypadł solidnie – był wilgotny i świeżo smażony. Zawijas z ryżem i kukurydzą wzbudził jednak mieszane uczucia, głównie ze względu na dziwny dobór dodatków i nieco mdły ser w środku.
- Werdykt: Solidne 3,5 gwiazdki. Dobre, by zjeść coś na szybko, ale bez kulinarnych fajerwerków.
2. Jadłodajnia Smakuś – Absolutny król Konina
To miejsce skradło serca prowadzących. Atmosfera tworzona przez uśmiechnięte i kontaktowe panie sprawia, że chce się tam wracać jeszcze przed spróbowaniem jedzenia.
- Zupy (6 zł!): Krupnik i ogórkowa. To najtańsze zupy na całej trasie Wojka. Krupnik był bogaty w wkładkę mięsną i warzywa, a ogórkowa – gęsta, zabielana i idealnie zbalansowana.
- Schabowy gigant (zestaw z zupą 25,50 zł): Prawdziwa gwiazda wieczoru. Kotlet był ogromny, świetnie doprawiony i chrupiący. Do tego góra ziemniaków i genialna młoda kapusta zasmażana na słonince z dużą ilością koperku.
- Mielony (zestaw z zupą 23,50 zł): Bardziej przypominał klopsa lub pulpeta w sosie niż tradycyjnego smażonego mielonego, ale wciąż był smaczny i sycący.
- Werdykt: 5/5 gwiazdek. Najlepszy stosunek ceny do jakości i smaku. Obowiązkowy punkt na mapie Konina!
3. Jadłodajnia Skwarek – Tanio i domowo
Ostatnim przystankiem był „Skwarek”, miejsce cieszące się dużą popularnością wśród mieszkańców, gdzie właściciel z dumą wspomina, że jego kuchnię doceniła nawet Magda Gessler.
- Zestaw obiadowy (24 zł z zupą): Cena zwala z nóg – w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Za niecałe 25 zł otrzymujemy pełną miskę zupy i drugie danie.
- Zupy: Kapuśniak okazał się strzałem w dziesiątkę – kwaśny, treściwy i rozgrzewający. Fasolowa jednak rozczarowała zbyt intensywnym smakiem gotowych przypraw (typu wegeta).
- Schabowy: Bardzo dobry, smażony na świeżo, z kruchym mięsem. Ziemniaki niestety miały lekki posmak “piwniczny”, co nieco obniżyło ocenę.
- Naleśniki z serem (15 zł za 3 sztuki): Na deser Wojek zamówił naleśniki. Ciasto było elastyczne i smaczne, choć brakowało im odrobiny śmietany lub dżemu dla przełamania suchości.
- Werdykt: Bardzo dobre miejsce na tani obiad, choć jakością zup nieco ustępuje Smakusiowi.
Podsumowanie: Konin stoi obiadami!
Jeśli szukacie prawdziwych, polskich smaków, które nie zrujnują Waszego portfela, Konin jest idealnym kierunkiem. Zwycięzcą rankingu zostaje Jadłodajnia Smakuś za niesamowitą młoda kapustę, gigantycznego schabowego i najtańsze zupy w Polsce. Na drugim miejscu plasuje się Skwarek – idealny dla poszukiwaczy najniższych cen.
➤INSTAGRAM
WOJEK: https://www.instagram.com/wojek_b24/
STASZEK: https://www.instagram.com/magicxfoood/
➤TIKTOK:
https://www.tiktok.com/@wojek_b24
➤TWITTER:
https://twitter.com/BIGWOJEK
➤FACEBOOK:
https://www.facebook.com/WOJEKB24
Współpraca: bigwojek@gmail.com
#WOJEK #TEST #JEDZENIA #GOTOWANIE #PRZEPIS #VLOG #VIRAL #RECENZJA #BAR #MLECZNY #KONIN #OBIADY #DOMOWE #NAJTAŃSZE #JEDZENIE #PYSZNEOBIADYDOMOWE #POLSKA
źródło: youtube/ WOJEK





