Czy Volkswagen Passat 1.9 TDI może pracować na tłuszczu z domowego rosołu? Twórcy kanału „Miłośnicy czterech kółek – zrób to sam” postanowili to sprawdzić w nietypowym eksperymencie motoryzacyjnym. Zebrali tłuszcz z ugotowanego wywaru, podgrzali go i wykorzystali do zasilenia silnika wysokoprężnego. Następnie porównali wyniki na hamowni z pomiarem wykonanym na zwykłym oleju napędowym. Różnica mocy wyniosła zaledwie 1,5 KM. Czy to oznacza, że rosół może zastąpić diesla?
Zobacz pełny eksperyment na kanale „Miłośnicy czterech kółek – zrób to sam”:
Passat 1.9 TDI na rosole. Na czym polegał eksperyment?
Silnik 1.9 TDI od lat cieszy się opinią jednej z najbardziej rozpoznawalnych jednostek wysokoprężnych Volkswagena.
Twórcy kanału „Miłośnicy czterech kółek – zrób to sam” postanowili sprawdzić jego zachowanie w nietypowych warunkach.
Zamiast kolejnego testu zwykłego oleju napędowego przygotowali eksperyment z tłuszczem pochodzącym z domowego rosołu.
Celem było ustalenie, czy silnik będzie w stanie pracować na takim paliwie oraz jaką moc i moment obrotowy uzyska podczas pomiaru na hamowni.
Do próby wykorzystano Volkswagena Passata z silnikiem 1.9 TDI.
Ważne jest jednak jedno rozróżnienie: samochód nie był zasilany samym rosołem, czyli wodnym wywarem z mięsa i warzyw. Twórcy wykorzystali oddzielony od wywaru tłuszcz, który po podgrzaniu uzyskał płynną konsystencję.
Jak przygotowano tłuszcz z rosołu do testu?
Eksperyment rozpoczął się w kuchni.
Autorzy przygotowali tradycyjny, tłusty rosół z mięsa i warzyw.
Po ugotowaniu wywar pozostawiono do ostygnięcia.
Na jego powierzchni zgromadziła się warstwa tłuszczu, którą następnie zebrano.
Według informacji przedstawionych w materiale udało się pozyskać około 300–400 gramów tłuszczu rosołowego.
W temperaturze pokojowej tłuszcz ten nie zachowuje się jak typowy olej napędowy.
Dlatego przed próbą został podgrzany, aby uzyskał płynną konsystencję umożliwiającą wykorzystanie go w eksperymencie.
Tak przygotowany materiał trafił do serwisu, w którym zaplanowano test samochodu na hamowni.
Najpierw pomiar na zwykłym oleju napędowym
Zanim twórcy przystąpili do właściwego eksperymentu, wykonali pomiar odniesienia.
Volkswagen Passat został przetestowany na hamowni w serwisie DynoSet.
Podczas próby obecny był specjalista Sławek, który nadzorował przebieg pomiarów.
Pierwszy test przeprowadzono na standardowym paliwie stosowanym w silnikach Diesla.
Uzyskano następujące wyniki:
- Moc maksymalna: 129,7 KM przy 3854 obr./min.
- Maksymalny moment obrotowy: 296,7 Nm przy 2669 obr./min.
Wyniki te stanowiły punkt odniesienia dla kolejnej próby.
Dzięki temu można było porównać zachowanie tego samego samochodu podczas pracy na dwóch różnych substancjach.
Tłuszcz z rosołu zamiast diesla. Jak wyglądała próba?
Po wykonaniu pomiaru bazowego przystąpiono do przygotowania alternatywnego zasilania.
Twórcy nie wlewali tłuszczu do zbiornika paliwa Passata.
Zamiast tego wykorzystali osobny pojemnik z podgrzanym tłuszczem, podłączony do układu zasilania silnika.
Takie rozwiązanie pozwalało przeprowadzić krótką próbę bez napełniania całego baku nietypową substancją.
Po uruchomieniu silnik podjął pracę.
Następnie samochód ponownie trafił na pomiar mocy i momentu obrotowego na rolkach.
Najważniejsze pytanie brzmiało: czy wyniki będą wyraźnie niższe niż podczas pracy na zwykłym oleju napędowym?
Ile koni mechanicznych osiągnął Passat 1.9 TDI w teście na rosole?
Wynik drugiej próby okazał się zbliżony do pierwszego pomiaru.
Podczas eksperymentu z tłuszczem rosołowym hamownia wykazała:
- Moc maksymalna: 128,2 KM przy 3782 obr./min.
- Maksymalny moment obrotowy: 285,0 Nm przy 2707 obr./min.
Oznacza to, że w porównaniu z pomiarem bazowym odnotowano niewielki spadek mocy.
Różnica wyniosła 1,5 KM, czyli około 1,2% wyniku uzyskanego na zwykłym oleju napędowym.
Nieco bardziej zauważalna była zmiana maksymalnego momentu obrotowego.
Spadł on z 296,7 Nm do 285,0 Nm, czyli o 11,7 Nm.
Diesel kontra tłuszcz z rosołu. Porównanie wyników
| Parametr | Olej napędowy | Test z tłuszczem rosołowym |
|---|---|---|
| Moc maksymalna | 129,7 KM | 128,2 KM |
| Obroty przy mocy maksymalnej | 3854 obr./min | 3782 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy | 296,7 Nm | 285,0 Nm |
| Obroty przy maksymalnym momencie | 2669 obr./min | 2707 obr./min |
Różnica mocy wyniosła 1,5 KM, a momentu obrotowego 11,7 Nm.
To interesujący wynik jednorazowego eksperymentu.
Nie można jednak automatycznie uznać, że oba rodzaje zasilania zapewniają identyczne osiągi.
Aby stwierdzić, czy różnica mieści się w błędzie pomiarowym konkretnej hamowni, potrzebne byłyby dodatkowe informacje o dokładności urządzenia oraz powtórzone pomiary.
Czy Passat odpalił ponownie po próbie?
Po zakończeniu pomiaru autorzy sprawdzili również zachowanie samochodu podczas zatrzymania i ponownego uruchomienia silnika.
Według ich relacji jednostka napędowa pracowała bez gwałtownych przerw i nie doszło do widocznej awarii w trakcie eksperymentu.
Samochód udało się zgasić, a następnie ponownie uruchomić.
Twórcy zwrócili także uwagę na nietypowy zapach wydobywający się z układu wydechowego.
Miał on przypominać aromat rosołu.
Zebrana porcja tłuszczu wystarczyła na przeprowadzenie jednego pełnego pomiaru na hamowni.
Eksperyment zakończył się więc powodzeniem w tym sensie, że samochód wykonał zaplanowaną próbę.
Czy silnik rzeczywiście pracował wyłącznie na tłuszczu z rosołu?
Przy interpretowaniu wyników należy uwzględnić konstrukcję układu paliwowego.
Nawet po podłączeniu zewnętrznego zbiornika w przewodach, pompie i innych elementach instalacji może pozostawać część wcześniej używanego paliwa.
Dlatego bez dokładnych informacji o przepłukaniu układu oraz ilości zużytej substancji nie można jednoznacznie ustalić, jaka część energii podczas pomiaru pochodziła wyłącznie z tłuszczu rosołowego.
Nie zmienia to faktu, że autorzy zaprezentowali nietypową próbę i uzyskali zbliżone wyniki obu pomiarów.
Ogranicza jednak możliwość wyciągania dalej idących wniosków z jednego eksperymentu.
Czy tłuszcz z rosołu jest bezpiecznym paliwem do diesla?
Krótki test na hamowni nie potwierdza, że tłuszcz zwierzęcy można bezpiecznie stosować podczas codziennej eksploatacji samochodu.
Surowe tłuszcze i oleje różnią się właściwościami od standardowego oleju napędowego.
Jedną z najważniejszych różnic jest lepkość.
Nieprzetworzony tłuszcz może być znacznie gęstszy, co wpływa na jego przepływ przez układ paliwowy i sposób rozpylania przez wtryskiwacze.
Długotrwałe wykorzystywanie takich substancji może prowadzić do tworzenia się osadów, problemów z układem wtryskowym oraz pogorszenia trwałości silnika.
Warto również odróżnić surowy tłuszcz od biodiesla.
Biodiesel to paliwo otrzymywane w procesie chemicznego przetwarzania tłuszczów lub olejów, którego właściwości są odmienne od materiału użytego bezpośrednio po oddzieleniu od rosołu.
Eksperyment przedstawiony na kanale „Miłośnicy czterech kółek – zrób to sam” nie jest więc instrukcją zastępowania oleju napędowego tłuszczem kuchennym.
Nie należy powtarzać takiej próby we własnym samochodzie bez odpowiedniej wiedzy i zaplecza technicznego.
Co udowodnił eksperyment z Volkswagenem Passatem 1.9 TDI?
Materiał pokazuje, że silnik wysokoprężny może przez krótki czas pracować w nietypowych warunkach zasilania i osiągać wyniki zbliżone do pomiaru wykonanego na zwykłym paliwie.
W przedstawionej próbie Passat osiągnął 128,2 KM w porównaniu z 129,7 KM uzyskanymi podczas pomiaru bazowego.
To niewielka różnica mocy, ale nie dowód, że tłuszcz z rosołu stanowi pełnowartościowy i bezpieczny zamiennik oleju napędowego.
Jednorazowy pomiar nie odpowiada na pytania dotyczące trwałości silnika, zużycia układu paliwowego, emisji spalin czy długotrwałej eksploatacji.
Największą wartością materiału jest pokazanie nietypowego eksperymentu oraz rzeczywistych odczytów z hamowni.
Volkswagen Passat 1.9 TDI na rosole. Obejrzyj pełny test
Twórcy kanału „Miłośnicy czterech kółek – zrób to sam” przeprowadzili próbę, która łączy motoryzację z niecodziennym pomysłem wykorzystania kuchennego tłuszczu.
Najpierw przygotowali rosół, następnie oddzielili tłuszcz i wykorzystali go w eksperymencie z Volkswagenem Passatem.
Pomiar na hamowni wykazał tylko niewielki spadek maksymalnej mocy w porównaniu z testem na standardowym oleju napędowym.
Czy diesel rzeczywiście potrafi pracować na tłuszczu z rosołu? Jak wyglądała próba na hamowni i jak zareagował silnik 1.9 TDI? Zobacz cały eksperyment na YouTube.
Źródło wideo: Miłośnicy czterech kółek – zrób to sam, „Rosół zamiast paliwa DIESLA! Test!”.





