Książulo wraz z ekipą sprawdził jedzenie w nowej restauracji „Marzyciele”, której współtwórcą jest Kuba Wojewódzki. Lokal znajdujący się w odnowionej Hali Targowej w Gdańsku oferuje między innymi steki, burgery, pizzę i dania z grilla. Test przyniósł jednak mieszane rezultaty. Obok bardzo dobrze ocenionego karku wołowego i deseru pojawiły się poważne zastrzeżenia do przypalonych pizz, smash burgera oraz cen niektórych potraw. Czy restauracja znanego prezentera spełniła oczekiwania popularnego youtubera?
Zobacz test restauracji „Marzyciele” na kanale KSIĄŻULO:
Książulo sprawdza restaurację Kuby Wojewódzkiego. Gdzie znajdują się „Marzyciele”?
Na kanale KSIĄŻULO pojawił się materiał zatytułowany „Nowa restauracja Kuby Wojewódzkiego”.
Tym razem twórca postanowił przetestować restaurację „Marzyciele”, działającą w zabytkowej Hali Targowej w centrum Gdańska.
Lokal jest wspólnym przedsięwzięciem Kuby Wojewódzkiego i Dawida Kwidzińskiego, którzy wcześniej rozwijali również projekt gastronomiczny „Niewinni Czarodzieje”.
Restauracja znajduje się na pierwszym piętrze odnowionej Hali Targowej, która po remoncie została ponownie otwarta w sierpniu 2026 roku.
W ofercie „Marzycieli” znajdują się między innymi dania mięsne, potrawy z grilla, burgery, pizza i desery.
Książulo postanowił sprawdzić szeroki przekrój menu, aby ocenić zarówno smak, jak i stosunek jakości do ceny.
Dwa osobne zamówienia. Książulo chciał uniknąć specjalnego traktowania
Przed rozpoczęciem degustacji ekipa zastosowała sposób zamawiania mający ograniczyć ryzyko rozpoznania przez personel restauracji.
Jedzenie zamówiono podczas dwóch osobnych połączeń telefonicznych, w których uczestniczyły inne osoby.
Celem było sprawdzenie potraw przygotowywanych w warunkach możliwie zbliżonych do zwykłego zamówienia klienta.
Następnie dania trafiły do degustacji, podczas której Książulo i jego współpracownicy szczegółowo komentowali smak, jakość składników, wielkość porcji oraz ceny.
Antrykot z polskiej jałówki. Stek za około 160 złotych
Jednym z pierwszych testowanych dań był antrykot z polskiej jałówki.
W menu cena mięsa wynosiła 52 zł za 100 gramów.
Sama zamówiona porcja kosztowała około 135 zł, natomiast po doliczeniu frytek i sosu cały zestaw kosztował w przybliżeniu 160 zł.
Stek został przygotowany na stopień wysmażenia medium.
Według degustujących mięso miało intensywny smak i wyraźną nutę charakterystyczną dla grillowania.
Pojawiło się jednak również wrażenie lekkiej goryczki.
Znacznie więcej pochwał zebrał dodatkowy sos truflowy, kosztujący 8 zł.
Ekipa zwróciła uwagę na jego nietypowe połączenie aromatu trufli z nutami przypominającymi wytrawny karmel.
To właśnie sos okazał się jednym z najlepiej ocenionych dodatków do całego zamówienia.
Karkówka na kości za 49 zł. Smacznie, ale czy warto?
Kolejnym daniem była karkówka z grilla podawana na kości.
Porcja ważyła około 300 gramów i kosztowała 49 zł.
Książulo i jego ekipa ocenili mięso jako soczyste, dobrze doprawione i mające zwartą strukturę.
Do dania dokupiono również świeży chleb z palonym masłem za 15 zł oraz mizerię z ogórków piklowanych w burakach, podawaną ze śmietaną, za 16 zł.
W ten sposób cena całego zestawu wzrosła do 80 złotych.
Pod względem smaku posiłek wypadł dobrze.
Zastrzeżenia dotyczyły przede wszystkim ostatecznej kwoty, którą trzeba było zapłacić za pełny obiad z dodatkami.
Pizza Margherita i Pepperoni. Książulo krytykuje przypalone ciasto
Znacznie gorzej wypadły dwie zamówione pizze.
Ekipa przetestowała Margheritę za 36 zł oraz Pepperoni za 44 zł.
Obie miały około 25 centymetrów średnicy.
Według autorów nagrania ciasto przypominało pizzę spotykaną w typowych osiedlowych pizzeriach.
Największym problemem okazał się jednak stopień wypieczenia.
Książulo i jego współpracownicy zwrócili uwagę na mocno przypalone brzegi, czarne fragmenty sera oraz twardy, ciemny spód.
W ich ocenie obie pizze zostały przygotowane zbyt mocno, przez co nie spełniły oczekiwań dotyczących jakości.
Cena również wzbudziła zastrzeżenia, szczególnie w zestawieniu z niewielkim rozmiarem placków.
Smash burger za 59 zł. Największe rozczarowanie testu?
Jeszcze więcej krytyki zebrał smash burger z boczkiem i frytkami.
Za zestaw zapłacono 59 zł.
Kanapkę podano w bułce oznaczonej logo restauracji.
Według relacji testujących jej górna część była jednak bardzo mocno przypalona.
Podobne zastrzeżenia dotyczyły boczku.
Ekipa określiła jego stopień wysmażenia jako zdecydowanie zbyt duży, a dominujący podczas jedzenia posmak porównywała do spalenizny i popiołu.
W rezultacie burger został uznany za jedno z największych rozczarowań całej degustacji.
Książulo krytykował przede wszystkim fakt, że za stosunkowo wysoką cenę otrzymano danie, którego smak był mocno zdominowany przez przypalone składniki.
Warto zaznaczyć, że ocena dotyczy konkretnej porcji pokazanej w materiale, a nie wszystkich burgerów przygotowywanych przez restaurację.
Kurczak w panko za 67 zł. Poprawny smak, wysoka cena
Wśród testowanych pozycji znalazł się również kurczak panierowany w panko, podawany z sałatą rzymską i frytkami.
Cena zestawu wynosiła 67 zł.
Mięso zostało ocenione jako miękkie, a panierka jako chrupiąca.
Ekipa zauważyła jednak tłuszcz wydostający się z panierki podczas jedzenia.
Pod względem smaku danie nie wywołało szczególnie negatywnych reakcji.
Największym problemem była cena.
Zdaniem testujących niemal 70 zł za stosunkowo prosty kotlet z piersi kurczaka i dodatki to kwota trudna do uzasadnienia samą jakością potrawy.
Zupa cebulowa za 37 zł. Za słona i bez grzanek?
Kolejnym daniem, które nie spełniło oczekiwań ekipy, była zupa cebulowa z krokietem wołowym.
Za porcję zapłacono 37 zł.
Według relacji Książula w zamówieniu zabrakło ziołowych grzanek, które miały stanowić jeden z elementów dania.
Zupa okazała się bardzo gęsta, intensywna w smaku i wyjątkowo słona.
Testujący porównywali jej konsystencję oraz charakter do mocno skoncentrowanego sosu mięsnego.
Ostatecznie zupa znalazła się wśród słabiej ocenionych propozycji z menu „Marzycieli”.
Cztery bułeczki serowe za 39 zł. Smaczne, ale drogie
Bardziej pozytywne wrażenie pozostawiły bułeczki serowe.
Zestaw czterech sztuk kosztował 39 zł.
Przekąskę przygotowano na bazie ciasta pizzowego z dodatkiem sera.
Towarzyszyły jej majonez truflowy oraz duszona cebulka z jabłkiem.
Ekipa oceniła połączenie smaków pozytywnie, zwracając uwagę na dobrze dobrane dodatki.
Zastrzeżenia ponownie dotyczyły jednak ceny.
Niemal 10 zł za jedną niewielką bułeczkę uznano za kwotę wygórowaną.
Minutowy stek za 98 zł. Suche i twarde mięso
Jednym z najsłabiej ocenionych dań był minutowy stek podawany z puree ziemniaczanym i sosem holenderskim.
Cena wynosiła 98 zł.
Zamiast delikatnego kawałka mięsa ekipa otrzymała, według własnej oceny, cienkie i mocno wysuszone fragmenty wołowiny.
Testujący narzekali również na twardą strukturę mięsa.
Dodatkami były puree ziemniaczane ze szczypiorkiem oraz sos holenderski.
Nie zmieniły one jednak końcowej oceny.
W opinii autorów filmu był to jeden z najmniej udanych wyborów pod względem relacji ceny do jakości.
Kark wołowy za 77 zł. Jedno z najlepszych dań restauracji
Nie wszystkie zamówione potrawy spotkały się z krytyką.
Bardzo dobrze wypadł kark wołowy podawany na puree ziemniaczanym.
Cena dania wynosiła 77 zł.
Według testujących mięso było wyjątkowo miękkie i delikatne, a jego struktura przypominała długo duszone policzki wołowe.
Do potrawy dodano kremowe puree, sosy na bazie demi-glace i musztardy oraz brokuł gałązkowy, określany także jako bimi.
Połączenie składników zostało ocenione zdecydowanie pozytywnie.
Ekipa uznała to danie za jedną z najlepszych propozycji całego testu.
W przeciwieństwie do burgera czy minutowego steku wołowina w tej odsłonie spełniła oczekiwania degustujących.
Krewetki mango habanero. Ostre i słodkie połączenie
W zamówieniu znalazły się także krewetki w sosie mango habanero.
Za pięć krewetek zapłacono 57 zł.
Danie podano z czterema kromkami chleba, które można było wykorzystać do zbierania sosu.
Ekipa pozytywnie oceniła strukturę krewetek oraz ich połączenie z intensywnym, słodko-ostrym sosem.
Była to jedna z propozycji, które wypadły lepiej od części testowanych dań mięsnych i pizzy.
Deser ze śliwką. Najlepszy finał degustacji
Na zakończenie Książulo i jego współpracownicy spróbowali deseru ze śliwką.
W ocenie ekipy był to jeden z najsmaczniejszych elementów całego zamówienia.
Deser miał delikatną i puszystą konsystencję, przypominającą lekki sernik z dodatkiem owoców.
W przeciwieństwie do wielu wcześniejszych pozycji nie wzbudził istotnych zastrzeżeń dotyczących smaku.
To właśnie słodki finał, obok karku wołowego i sosu truflowego, znalazł się wśród najmocniejszych punktów degustacji.
Ile kosztuje jedzenie w „Marzycielach”? Ceny dań pokazanych przez Książula
Podczas testu ekipa zamówiła potrawy z różnych części menu.
Poniżej zestawienie wybranych cen podanych w materiale:
| Danie | Cena |
|---|---|
| Antrykot z polskiej jałówki | 52 zł / 100 g |
| Karkówka na kości, 300 g | 49 zł |
| Pizza Margherita | 36 zł |
| Pizza Pepperoni | 44 zł |
| Smash burger z boczkiem i frytkami | 59 zł |
| Kurczak w panko z dodatkami | 67 zł |
| Zupa cebulowa z krokietem wołowym | 37 zł |
| Cztery bułeczki serowe | 39 zł |
| Minutowy stek | 98 zł |
| Kark wołowy z puree | 77 zł |
| Krewetki mango habanero | 57 zł |
Są to ceny przedstawione w nagraniu. Aktualne menu i kwoty w restauracji mogą się różnić.
Czy restauracja Kuby Wojewódzkiego jest warta swojej ceny?
Test „Marzycieli” przyniósł bardzo nierówne rezultaty.
Z jednej strony Książulo i jego ekipa docenili kilka potraw, przede wszystkim długo przygotowywany kark wołowy, sos truflowy i deser ze śliwką.
Z drugiej strony pojawiły się poważne zastrzeżenia do jakości innych dań.
Najbardziej krytykowane były mocno przypalone pizze, smash burger oraz suchy minutowy stek.
Istotnym tematem filmu pozostawały również ceny.
Według autorów nagrania część potraw była smaczna, ale mimo to zbyt droga w stosunku do wielkości porcji lub oferowanej jakości.
Nie oznacza to jednak jednoznacznie negatywnej oceny całej restauracji.
Film przedstawia doświadczenia konkretnej ekipy podczas jednego testu i pokazuje zarówno udane, jak i rozczarowujące pozycje.
„Nowa restauracja Kuby Wojewódzkiego”. Zobacz cały test Książula
Materiał Książula pokazuje szeroki przekrój menu restauracji „Marzyciele” w gdańskiej Hali Targowej.
W ciągu ponad 24 minut widzowie mogą zobaczyć degustację steków, burgera, pizzy, krewetek, zupy oraz deserów.
Największe emocje wzbudzają kontrasty pomiędzy dobrze przygotowanymi daniami a potrawami, które zdaniem testujących zostały przesadnie przypalone lub nie uzasadniały swojej ceny.
Czy kark wołowy i deser wystarczyły, by uratować ocenę restauracji? Jak Książulo zareagował na przypalone pizze i smash burgera za 59 zł? Obejrzyj pełny test restauracji „Marzyciele” na kanale KSIĄŻULO.
Źródło wideo: KSIĄŻULO – „Nowa restauracja Kuby Wojewódzkiego”.





