Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 5 lutego 2026 roku w Bydgoszczy. Na nagraniu udostępnionym przez kanał STOP CHAM widzimy moment, w którym rutyna lub zwykły brak uwagi mogły doprowadzić do tragedii. Kierowca pojazdu ciężarowego wyposażonego w chwytak (często używany przy transporcie drewna lub złomu) kompletnie zignorował wysokość konstrukcji nad jezdnią.
Moment uderzenia
Sytuacja miała miejsce wczesnym rankiem, przy wciąż panujących warunkach zimowych i ograniczonej widoczności. Ciężarówka, poruszająca się prawym pasem, przejeżdżała pod jednym z bydgoskich wiaduktów. Niestety, ramię urządzenia (chwytak) nie zostało w pełni złożone do pozycji transportowej. Efekt? Potężne uderzenie metalowej konstrukcji o spód wiaduktu. Na filmie wyraźnie widać i słychać moment kolizji, który wstrząsnął całym pojazdem.
Konsekwencje i przestroga
Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to tylko „drobne zahaczenie”, takie incydenty niosą ze sobą ogromne ryzyko:
- Uszkodzenie infrastruktury: Każde uderzenie w wiadukt może naruszyć jego konstrukcję, co wymaga kosztownych ekspertyz i napraw.
- Zagrożenie dla innych: Odłamki betonu lub elementy chwytaka mogły spaść na jadące z tyłu lub z naprzeciwka samochody osobowe.
- Koszty dla przewoźnika: Uszkodzenie specjalistycznego sprzętu typu HDS to straty idące w dziesiątki tysięcy złotych.
Dlaczego do tego doszło?
Najczęstszą przyczyną takich zdarzeń jest błąd ludzki – niedopatrzenie przy zabezpieczaniu ładunku lub urządzenia po zakończeniu prac. W warunkach zimowych, kiedy uwaga kierowcy skupiona jest na śliskiej drodze, łatwo zapomnieć o tym, co dzieje się „nad głową”. To nagranie to ważna lekcja dla wszystkich operatorów sprzętu ciężkiego: wysokość pojazdu to parametr, którego nie wolno ignorować.
Kierowca zahaczył chwytakiem o wiadukt
5.02.2026r. Bydgoszcz.
źródło: youtube/ STOP CHAM





