Damian Glinka, były reporter Pomponika, pojawił się w programie „Zgrzyt”, aby opowiedzieć o pracy w mediach i skomentować najgłośniejsze wydarzenia ze świata polskich influencerów. W odcinku poruszono spór Fagaty z Natalisą, zaprezentowano stanowisko Fagaty dotyczące ich współpracy oraz oceniono podcast Filipa i Bianki Chajzerów. Nie zabrakło także porównania dwóch projektów muzycznych: GIRLZ Julii Żugaj i LALE Moniki Kociołek.
Zobacz odcinek „Zgrzytu” z Damianem Glinką:
Damian Glinka gościem „Zgrzytu”. Kim jest reporter znany z Pomponika?
W jednym z najnowszych odcinków programu „Zgrzyt” pojawił się Damian Glinka, reporter i twórca internetowy, który przez lata zajmował się polskim show-biznesem.
Gość zastąpił w studiu jednego ze współprowadzących, przebywającego w tym czasie w Stanach Zjednoczonych.
Rozmowa rozpoczęła się od historii kariery Glinki i jego doświadczeń związanych z pracą w mediach.
Reporter opowiedział o początkach swojej działalności, wywiadach przeprowadzanych podczas wydarzeń branżowych oraz przejściu z tradycyjnego portalu plotkarskiego do projektów internetowych.
W dalszej części odcinka rozmówcy skupili się na aktualnych sporach influencerów, nowych przedsięwzięciach medialnych i rywalizacji na polskim rynku muzyki pop.
Damian Glinka w „Surowych rodzicach”. Tak zaczęła się jego obecność w mediach
Jednym z pierwszych tematów była młodość Damiana Glinki.
Reporter wspominał udział w telewizyjnym programie „Surowi rodzice”, emitowanym przez TVN.
Jak opowiedział, miał wówczas 15 lat i przez pięć dni mieszkał w domu, w którym obowiązywały rygorystyczne zasady wychowawcze.
Udział w programie stał się jednym z jego pierwszych doświadczeń przed kamerą.
Z czasem Glinka zaczął realizować wywiady podczas wydarzeń medialnych i spotkań z gwiazdami.
Ta działalność otworzyła mu drogę do pracy w serwisie Pomponik.
Sześć lat w Pomponiku. Glinka opowiada o kulisach pracy reportera
Damian Glinka przez około sześć lat pracował w redakcji Pomponika, gdzie zajmował się relacjonowaniem wydarzeń ze świata celebrytów.
W odcinku „Zgrzytu” wspominał zarówno rozwój swojej kariery, jak i trudniejsze sytuacje wynikające z przeprowadzanych wywiadów.
Według jego relacji podczas pracy otrzymał dwa pisma prawne dotyczące zarzucanego naruszenia dóbr osobistych.
Miały one pochodzić od Aleksandra Milwiwa-Barona oraz Sandry Kubickiej.
Należy przy tym rozróżnić otrzymanie pisma z żądaniem zaprzestania określonych działań od wniesienia pozwu sądowego czy wydania wyroku.
Opisane zdarzenia są relacją Glinki z jego doświadczeń zawodowych.
Obecnie reporter rozwija działalność internetową, współpracując z projektem Dropsy oraz środowiskiem twórców związanych z Bagim.
Jak wynika z rozmowy, zamierza również rozbudowywać własny kanał i markę osobistą.
Fagata i Natalisa. Skąd wziął się konflikt influencerek?
Jednym z głównych tematów programu był spór dotyczący Fagaty i Natalisy.
Rozmówcy wrócili do wywiadu udzielonego przez Natalisę na Stadionie Narodowym oraz informacji rozpowszechnionych później w internecie.
W dyskusji przywołano również materiał Konopskiego dotyczący relacji biznesowych pomiędzy influencerkami.
Według przedstawianych w sieci zarzutów zapisy umowy łączącej Fagatę i Natalisę miały ograniczać możliwości samodzielnego rozwijania kariery muzycznej tej drugiej.
Ważnym elementem rozmowy było jednak przedstawienie stanowiska obu stron sporu, a nie traktowanie internetowych oskarżeń jako rozstrzygniętych faktów.
Fagata odpowiada na zarzuty. Co przekazała w nagraniu głosowym?
W odcinku „Zgrzytu” zaprezentowano stanowisko Fagaty, w tym wiadomość głosową, którą – według prowadzących – przekazała bezpośrednio do programu.
Influencerka odrzuciła zarzuty dotyczące celowego blokowania kariery Natalisy.
Argumentowała, że egzekwowanie zapisów podpisanej umowy należy traktować jako działanie wynikające ze współpracy biznesowej.
W jej ocenie przestrzeganie ustalonych warunków nie jest równoznaczne z utrudnianiem drugiej osobie rozwoju zawodowego.
Fagata odniosła się również do publikowanych na jej temat informacji.
Według omówionej w programie wypowiedzi gromadzi materiały, które zamierza przedstawić publicznie w odpowiednim momencie.
Zapowiedziała także możliwość podjęcia kroków prawnych wobec osób, które jej zdaniem rozpowszechniają nieprawdziwe informacje.
Są to deklaracje i stanowisko influencerki. Sam materiał nie pozwala rozstrzygnąć, czy doszło do naruszenia umowy lub bezprawnego ograniczania czyjejś działalności.
Filip i Bianka Chajzerowie. Damian Glinka ocenia ich podcast
Kolejnym wątkiem była działalność Filipa Chajzera, który rozwija własny format rozmów internetowych.
Duże zainteresowanie wzbudziły odcinki z udziałem Bianki Chajzer.
Podczas dyskusji Damian Glinka odniósł się do popularności programu oraz możliwych motywacji stojących za jego rozwijaniem.
W rozmowie przywołano wyniki wyświetleń pierwszych materiałów. Według danych omawianych przez uczestników odcinka pierwszy film przekroczył milion odsłon, a trzeci osiągnął około 400 tysięcy.
Liczby te pochodzą z relacji przedstawionej w programie i mogą zmieniać się wraz z upływem czasu.
Glinka zasugerował, że podcast może pełnić również funkcję wizerunkową, pomagając Chajzerowi zmienić sposób, w jaki postrzegają go odbiorcy.
To jednak opinia komentatora, a nie potwierdzona intencja dziennikarza.
Czy podcast Chajzera jest sposobem na poprawę wizerunku?
W rozmowie powróciły również wcześniejsze kontrowersje dotyczące działalności biznesowej Filipa Chajzera.
Uczestnicy programu nawiązali między innymi do publicznych zarzutów związanych z rozliczeniami i wynagrodzeniami osób współpracujących z dziennikarzem.
Glinka ocenił, że obecność Bianki w podcaście może kierować zainteresowanie odbiorców na życie prywatne pary, zamiast na wcześniejsze spory.
Taką interpretację należy traktować jako komentarz dotyczący strategii medialnej, a nie dowód na zamiar ukrywania określonych zdarzeń.
Sam podcast Chajzera wzbudził zainteresowanie także poza YouTube, stając się tematem publikacji medialnych i dyskusji o budowaniu wizerunku osób publicznych.
GIRLZ i LALE. Dwa girlsbandy stworzone przez influencerki
W końcowej części odcinka poruszono temat dwóch projektów muzycznych rozwijanych przez popularne twórczynie internetowe.
Chodzi o GIRLZ, zespół powstały z inicjatywy Julii Żugaj, oraz LALE, którego założycielką jest Monika Kociołek.
Oba przedsięwzięcia funkcjonują na podobnym rynku, ale różnią się sposobem organizacji, obsadą i rolą swoich pomysłodawczyń.
Rozmówcy porównali strategie budowania zespołów, zaangażowanie influencerek oraz finansowanie produkcji muzycznych.
Monika Kociołek i LALE. Girlsband z udziałem znanych twórczyń
Projekt Moniki Kociołek powstał pod nazwą LALE.
Zespół tworzą cztery członkinie:
- Monika „Mona” Kociołek.
- Maja Ciesielska.
- Julia Czesak.
- Olivia Kopiec.
Grupa zadebiutowała singlem „ej Lala”, nawiązującym stylistycznie do muzyki pop z lat 2000.
W odcinku „Zgrzytu” zwrócono uwagę na medialne doświadczenie członkiń i ich dotychczasową działalność w internecie, tańcu oraz muzyce.
Podkreślono również, że Monika Kociołek jest nie tylko organizatorką przedsięwzięcia, ale też jedną z wykonawczyń.
Według informacji omawianych przez rozmówców przy realizacji projektu uczestniczy zewnętrzna wytwórnia muzyczna.
W podcaście pojawiło się też twierdzenie, że podział zysków w zespole nie jest równy i przewiduje większy udział dla jego założycielki.
Szczegółowych warunków finansowych nie udało się jednak niezależnie potwierdzić, dlatego należy traktować je jako informacje podane w dyskusji, a nie ustalone warunki umów.
Julia Żugaj i GIRLZ. Projekt zbudowany na podstawie castingu
Drugim omawianym projektem jest GIRLZ, czyli zespół powstały z inicjatywy Julii Żugaj.
Początkowo influencerka planowała wybrać jedną następczynię, która rozwijałaby karierę muzyczną i internetową pod jej opieką.
Ostatecznie zdecydowała się na stworzenie trzyosobowej grupy.
W skład GIRLZ weszły:
- Gabriela Trupacz.
- Oliwia Włodarska.
- Nadia Szmaj.
Julia Żugaj pełni funkcję pomysłodawczyni i osoby rozwijającej projekt, ale nie występuje jako jedna z wokalistek zespołu.
W „Zgrzycie” zwrócono uwagę na skalę inwestycji w nowe przedsięwzięcie.
Według danych przytoczonych przez rozmówców budżet całego projektu ma zbliżać się do miliona złotych, a realizacja pierwszego teledysku miała kosztować około 100 tysięcy złotych.
Omówiono także deklarowany równy podział zysków pomiędzy członkinie zespołu.
Dokładne budżety oraz wewnętrzne ustalenia finansowe wymagają niezależnego potwierdzenia i nie powinny być traktowane jako zweryfikowane dane księgowe.
GIRLZ kontra LALE. Który projekt ma większe szanse na sukces?
Podczas rozmowy zestawiono dwa odmienne modele rozwijania zespołu muzycznego.
LALE opiera się na założycielce, która osobiście występuje w składzie i współtworzy jego wizerunek.
GIRLZ zostało zbudowane poprzez casting, a Julia Żugaj pozostaje osobą odpowiedzialną za rozwój przedsięwzięcia poza jego wykonawczym składem.
| Element | LALE – Monika Kociołek | GIRLZ – Julia Żugaj |
|---|---|---|
| Pomysłodawczyni | Monika Kociołek | Julia Żugaj |
| Liczba członkiń | Cztery | Trzy |
| Udział założycielki w składzie | Tak | Nie |
| Sposób tworzenia projektu | Dobór i casting wykonawczyń | Casting na następczynię, następnie utworzenie zespołu |
| Kierunek działalności | Pop z inspiracjami latami 2000 | Pop kierowany do młodej publiczności |
Rywalizacja obu projektów budzi zainteresowanie ze względu na rozpoznawalność ich założycielek i podobny moment rozwijania działalności.
O ich przyszłym sukcesie będą jednak decydować przede wszystkim muzyka, odbiór publiczności, koncerty oraz zdolność utrzymania zainteresowania po pierwszych premierach.
Damian Glinka w „Zgrzycie”. Zobacz cały odcinek
Występ Damiana Glinki w „Zgrzycie” połączył osobiste wspomnienia reportera z komentarzem do aktualnych wydarzeń ze świata influencerów.
Gość opowiedział o udziale w „Surowych rodzicach”, pracy w Pomponiku i planach związanych z własną działalnością internetową.
Wśród pozostałych tematów znalazły się konflikt Fagaty z Natalisą, stanowisko Fagaty przedstawione w nagraniu głosowym, podcast Filipa i Bianki Chajzerów oraz dwa nowe girlsbandy – GIRLZ i LALE.
Co Fagata przekazała prowadzącym „Zgrzyt”? Jak Damian Glinka ocenia podcast Chajzera? I czym różnią się muzyczne projekty Julii Żugaj oraz Moniki Kociołek? Obejrzyj pełny odcinek na YouTube.
Źródło wideo: Zgrzyt – odcinek z udziałem Damiana Glinki.





