Przejdź do treści

Książulo odpowiada na pomówienia i testuje krynicką gastronomię

    Najnowszy odcinek z serii daily na kanale Książulo rozpoczął się od bardzo poważnego akcentu. Popularny twórca odniósł się do oskarżeń sformułowanych przez właścicielkę marki „Wędliny z Jedliny”. Sprawa, która błyskawicznie obiegła media społecznościowe, dotyczy zarzutów o rzekome przyjęcie korzyści finansowych w zamian za negatywną recenzję produktów wspomnianej firmy.

    Odpowiedź na oskarżenia: „Mojej opinii nie da się kupić”

    Książulo stanowczo zaprzeczył, jakoby jego test boksów z wędlinami był sponsorowany przez konkurencyjną „Podlaską Chatę”. Twórca podkreślił, że autentyczność i niezależność są fundamentami jego kanału, a recenzje jedzenia nigdy nie są opłacane przez restauracje czy producentów. Wskazał również na absurdalność zarzutów, zauważając, że ukryty marketing naraziłby go na gigantyczne kary finansowe ze strony UOKiK.

    W materiale wystąpiła również prawniczka, która wyjaśniła, że wypowiedzi właścicielki „Wędlin z Jedliny” mogą nosić znamiona naruszenia dóbr osobistych oraz zniesławienia. Książulo zapowiedział podjęcie kroków prawnych, domagając się usunięcia szkalujących materiałów i publikacji sprostowania. Twórca ujawnił również kulisy marketingu firmy, wskazując na jej powiązania z dużymi zakładami mięsnymi, co kontrastuje z wizerunkiem małego, rzemieślniczego zakładu.

    Gastronomiczna eksploracja Krynicy-Zdroju

    Po wyjaśnieniu kontrowersji, ekipa przeniosła się do Krynicy-Zdroju, by przetestować lokalne lokale. Na pierwszy ogień poszła Gospoda u Krakowiaka, mająca opinię jednej z najsłabszych knajp w mieście (ocena 3,4 na Google).

    Wyniki testu w Gospodzie u Krakowiaka:

    • Kwaśnica (29 zł): Bardzo kwaśna i smaczna, choć z niewielką ilością mięsa.
    • Schabowy (58 zł): Największe rozczarowanie – mały, suchy i nieproporcjonalnie drogi w stosunku do jakości.
    • Burger wołowy (52 zł): Oceniony jako „podły gotowiec” z marketową bułką i twardym mięsem.
    • Befsztyk (61 zł): Najdroższe i najgorsze danie – suchy kotlet przypominający gumę.

    Konkluzja była smutna: wysokie ceny w Gospodzie wynikają z turystycznej lokalizacji przy samym stoku, a nie z jakości serwowanych potraw.

    „Bar za rogiem” – ratunek dla portfela i podniebienia

    Kontrastem dla drogiej gospody okazał się Bar za rogiem, gdzie ekipa zamówiła jedzenie na wynos. Okazało się, że za ułamek ceny z poprzedniego lokalu można zjeść znacznie smaczniej:

    • Schabowy (zestaw za ok. 28 zł): Duży, świeżo smażony, chrupiący i soczysty – deklasacja droższego konkurenta.
    • Pierogi (19 zł): Delikatne ciasto i bardzo dobry mięsny farsz, bez zbędnych posmaków.
    • Uszka w barszczu: Uznane za jedne z najlepszych, jakie twórcy jedli w życiu.

    Podsumowując wizytę w Krynicy, Książulo zauważył, że opinie w sieci często mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Wybór lokalu oddalonego o zaledwie minutę drogi od głównego szlaku turystycznego może skutkować dwukrotnie niższym rachunkiem i znacznie lepszymi doznaniami smakowymi.

    więcej tutaj 👉 https://www.instagram.com/ksiazulo/
    Współpraca ksiazulo777@gmail.com
    Muala Sklep https://www.instagram.com/muala_sklep/
    Bartek https://www.instagram.com/bartek_dziadu/

    źródło: youtube/ KSIĄŻULO

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *