Zastanawialiście się kiedyś, jak siłę polskiej armii postrzega się za wschodnią granicą? W rosyjskiej przestrzeni medialnej, zwłaszcza w środowiskach tzw. “turbopatriotów”, pojawiły się bardzo kontrowersyjne, a dla samych Rosjan wręcz szokujące opinie na temat potencjału militarnego Polski. Wszystko za sprawą niedawnego wywiadu na antenie Radia Aurora, w którym rosyjski publicysta i analityk Maksim Klimow postawił sprawę jasno – polskie wojsko przewyższa dziś siłą rosyjską armię.
Wojsko Polskie silniejsze od Rosyjskiego?
Maksim Klimow znany ze swojego specyficznego i dość chaotycznego stylu wypowiedzi, rzucił prawdziwą bombę w rosyjską sferę informacyjną. Klimow stanowczo stwierdził, że możliwości polskiej armii są nie tylko porównywalne z rosyjskimi, ale wręcz je przewyższają.
Z czego wynika taka ocena i jakie padły argumenty?
- Przewaga w wojskach lądowych: Według rosyjskiego komentatora, jeśli brać pod uwagę same siły lądowe, Polska wyprzedza Rosję ze względu na skalę zakupów uzbrojenia oraz ilość nowoczesnego sprzętu.
- Rozbudowa i modernizacja: Rosyjski ekspert podkreślił ogromną dynamikę procesu dozbrajania Polski. Dodał, że Polska z powodzeniem byłaby w stanie rzucić wyzwanie Rosji w swoim regionie.
- Wysokie morale: Klimow nie omieszkał również zwrócić uwagi na kwestię wysokiego ducha bojowego. Odnosząc się jeszcze do historii, a także oceniając współczesny stan gotowości, ocenia morale jako bardzo wysokie.
Dla przeciętnego, karmionego propagandą Rosjanina, dla którego “Wielka Rosja” jest jedynym słusznym modelem, stwierdzenie, że uważa się Polskę za militarnie silniejszą, wywołało istne „zwarcie w mózgu”. Podobno wywołało to tak duże oburzenie w tamtejszych kręgach, jak by ktoś w Polsce stwierdził publicznie, że najsilniejszą armią regionu dysponuje np. Łotwa.
Rosja przygotowuje się do wojny z NATO?
Analiza zdolności wojskowych Polski była ściśle powiązana z tematem rzekomej i według Klimowa bardzo realnej, wielkiej wojny między Rosją a koalicją państw zachodnich (NATO).
Oto jakie scenariusze są dyskutowane w moskiewskich kuluarach “analitycznych”:
- Widmo wielkiej wojny ok. 2028 roku: Klimow, powołując się na swoich współpracowników z sektora militarno-przemysłowego i wywiadowczego, określił rok 2028 jako niezwykle prawdopodobny (a być może wręcz “optymistyczny”) termin rozpoczęcia “Wielkiej Wojny” pomiędzy Rosją a państwami zachodnimi (z Polską w roli lidera uderzeniowego).
- Brak gotowości rosyjskiej armii: Gość Radia Aurora uderzył we własne Ministerstwo Obrony, otwarcie twierdząc, że Rosja do takiej konfrontacji aktualnie gotowa absolutnie nie jest. Porównał obecny stan gotowości armii rosyjskiej do tego z 1940 roku, czyli do całkowitego nieprzygotowania przed wybuchem “Wielkiej Wojny Ojczyźnianej” z lat 1941-1945.
- Problem z łącznością i systemami walki: Według analiz, najpoważniejszym problemem po stronie rosyjskiej ma być brak nowoczesnego zarządzania na polu bitwy, koszmarna łączność taktyczna na froncie i zacofane systemy dowodzenia, które mogą błyskawicznie zawalić się w starciu z nowoczesnymi systemami NATO. Rosyjski publicysta twierdzi wprost, że brak odpowiedniej infrastruktury jest w stanie zaprzepaścić jakiekolwiek operacyjne postępy.
Prowokacje i strach przed zachodnią technologią
W rozmowie przewijał się nieustannie motyw strachu przez dominacją technologiczną Zachodu. Dużo uwagi poświęcono systemowi Starlink, który według Rosjan pozwala krajom sojuszu na przeprowadzanie niesamowicie precyzyjnych ataków bez użycia broni masowego rażenia na rosyjskie centra dowodzenia czy bazy morskich nosicieli rakiet jądrowych. Klimow snuje również wizje, jakoby to NATO zmuszało i celowo eskalowało napięcie po stronie rosyjskiej, prowokując państwo Putina do ruchu, pod który byłby odpowiedni „casus belli”.
Ciekawostką i pewnego rodzaju paradoksem, który można było wysłyszeć z opinii eksperta jest przekonanie, że Ukraina aktualnie stanowi “mięso armatnie” NATO, po zużyciu którego z impetem wejdą – o zgrozo dla Moskwy – ciężkie dywizje polskie.
To kolejne potwierdzenie faktu, że szybka modernizacja Sił Zbrojnych RP i polskie zbrojenia są bardzo uważnie i z ogromnym niepokojem analizowane przez rosyjskie ośrodki decyzyjne oraz środowiska patriotyczne. Wygląda na to, że robimy to dobrze!
Ostatnio po rosyjskiej “patriotycznej” stronie Internetu niemałą furorę zrobił kapitan 3. klasy Maksim Klimow, który bez owijania w bawełnę powiedział na antenie kanału “Radio Aurora” że wojna z Zachodem to nie tylko kwestia paru lat (gdzie optymistyczną datą ma być 2028), ale także Polska stworzyła już siły zbrojne które są obecnie, w opinii turbopatrioty, silniejsze niż armia rosyjska.
Przygotowałam tłumaczenie najciekawszych wypowiedzi, z naciskiem na te związane z wątkiem polskim.
Materiały pochodzą z dnia 2 i 9 kwietnia 2026
⬇️⬇️⬇️ Na gorącą herbatkę i ciasteczko 🫖🍰
Patronite:
https://patronite.pl/AndromedaYT/description
BuyCoffee:
https://buycoffee.to/andromedaYT
BuyMeACoffee (opcja dla widzów spoza Polski):
https://www.buymeacoffee.com/andromedaYT
0:00 Zachęta
0:20 Wstęp
3:36 Klimow o Polsce i wojnie z NATO
36:33 Zakończenie
źródło: youtube/ Andromeda





