Przejdź do treści

Kto odpadnie tuż przed finałem? Zdrady, intrygi i niespodziewane eliminacje w 6. odcinku “Sabotażysty 5”

    Piąta edycja programu „Sabotażysta” zbliża się do wielkiego finału, a emocje na zamku w Wąsowie sięgają zenitu. Szósty odcinek przyniósł uczestnikom kolejne skomplikowane zadania, niewyobrażalną presję oraz bezlitosną eliminację, która zszokowała całą grupę. To już półmetek drogi po główną wygraną – 100 000 złotych. Wśród szlachetnych rywali wciąż jednak ukrywają się sabotażyści, których głównym celem jest uszczuplanie budżetu drużyny.

    Niespodziewane rozstrzygnięcia i pierwsza bezpośrednia eliminacja

    Po wczorajszych ognistych obradach z programem pożegnali się Trips i Marcel. Jednak to nie koniec złych wiadomości dla grupy. Po powrocie do bazy presja sabotażu osiągnęła po raz pierwszy w historii programu trzeci poziom, oznaczający “ofiarę”. W efekcie to sabotażyści osobiście wskazali osobę, która musiała natychmiastowo pożegnać się z zamkiem. Wybór padł na Maffashion, która przekazała swoje zgromadzone monety Uli.

    W tym samym momencie reZigiusz (prowadzący program) uświadomił wszystkim uczestnikom oraz widzom kluczowy fakt – Maffashion z całą pewnością nie była sabotażystką. Ta bezprecedensowa deklaracja mocno wstrząsnęła grupą, wprowadzając wzajemną nieufność na zupełnie nowy poziom. Sojusze (zwłaszcza ten pomiędzy Nafcią, Oliwią, Ulą i Maffashion) zostały nadwątlone, a oskarżenia zaczęły krążyć wokół Suzan, na którą rzekomo celowo głosowały pozostałe uczestniczki pod wpływem sugestii wyeliminowanego Tripsa.

    Tajemnice z Pokoju Sabotażysty – misja Suzan

    Po nerwowej nocy przyszedł czas na nowe możliwości. Prowadzący zaproponował grupie dostęp do tzw. „Pokoju Sabotażysty” za kwotę 2500 zł, potrącaną ze wspólnego budżetu. Wymogiem było wydelegowanie tylko jednej osoby. Głosowaniem wybrano Suzan, licząc na jej doskonałe umiejętności analityczne.

    Jej zadanie ograniczało się zaledwie do 7,5 minuty. Musiała w tym czasie rozszyfrować rebusy i wpisać zdobyte hasła w komputer. Pomimo ogromnego stresu i pomyłek (m.in. picia niesmacznego płynu z fiolki z napisem “skarb”), udało jej się uzyskać cenne monety oraz absolutnie kluczowe informacje. Suzan po wyjściu ogłosiła całej grupie najważniejsze odkrycie z Pokoju Sabotażysty: w programie nadal obecnych jest trzech “psujów” – sabotażysta (mężczyzna), sabotażystka (kobieta) oraz tak zwany “błazen” (również mężczyzna). Dodatkowo z podpowiedzi wynikało, że jedna ze zdradzieckich osób mierzy około 160 cm wzrostu.

    Zadanie “Mistrz Słowa” w kolebce polskiego państwa

    Później uczestnicy zostali przetransportowani do Poznania, prosto na Ostrów Tumski, przed Bazylikę archikatedralną Świętego Piotra i Pawła, czyli najstarszą polską katedrę. To tam, na ziemi, na której w 966 roku powstawało państwo polskie (i na pozostałościach pałacu Mieszka I), rozegrało się zadanie „Mistrz Słowa”.

    Rozgrywka wymagała wyłonienia „Mistrza”, który po ujawnieniu określonej liczby obrazków miał zaledwie 3 słowa (łącznie z imieniem uczestnika), aby bezbłędnie naprowadzić go na odpowiedni symbol na wielkich planszach. Kolejne rundy cechowały się coraz mniejszą ilością dostępnego czasu. Mimo ogromnej presji uczestnikom udawało się unikać powielania błędów, jednak łudzące podobieństwo obrazków w paru momentach pokrzyżowało im plany, odbierając część potencjalnego zysku na rzecz sabotażystów.

    Ogromne ryzyko znaków zapytania

    Podczas gry, poza standardowymi polami na planszy, ukryte były również obszary oznaczone znakami zapytania. To niezwykle ryzykowne pozycje, które mogły skrywać niesamowite benefity, ale również surowe kary. W rundzie prowadzonej przez Paszę, uczestniczki Oliwia i Nafcia postanowiły zaryzykować.

    Zamiast szukać niejasno określonych symboli, stanęły na pytajnikach, co okazało się kluczowym momentem odcinka. Pod niebieskim pytajnikiem kryła się przepustka do Pokoju Sabotażysty – nagrodę tę zdobyła Nafcia, spełniając swoje największe marzenie w programie.

    Jednak to czerwony znak zapytania wybrany przez Suzan zmienił oblicze gry. Musiała ona natychmiast wskazać jednego z uczestników. Wybrała Ulę. Kiedy Ula podeszła do prowadzącego, dowiedziała się, że otrzymała gigantyczną władzę – zaledwie w 20 sekund musi wskazać kogoś, kto w tym momencie ostatecznie pożegna się z piątą edycją “Sabotażysty”.

     

    ⚡️⚔️ Backstage programu Sabotażysta V – 1 Lipca o godz. 16 na kanale!

    [materiał zawiera reklamę]

    00:00:00 Czołówka 6 odc. Sabotażysty 5!

    źródło: youtube/ reZigiusz

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *