źródło: youtube/ KOLEŻANKA ZAPŁACI
Ekipa kanału “Koleżanka zapłaci” – Madzia, Ines i Mikołaj – wybrała się w podróż, aby przetestować ofertę kulinarną i atmosferę najpopularniejszych jarmarków świątecznych w Polsce. W najnowszym odcinku daily, twórcy odwiedzili Kraków i Katowice, sprawdzając, czy wysokie ceny idą w parze z jakością serwowanych przysmaków.
Jarmark w Krakowie: Tradycja w wysokiej cenie
Pierwszym przystankiem był krakowski Rynek Główny. Choć atmosfera była iście świąteczna, ekipa szybko odczuła wysokie ceny, które często budzą kontrowersje wśród turystów.
Podczas testów w Krakowie twórcy spróbowali:
Szaszłyka z ziemniakami i ogórkiem: Za zestaw zapłacili aż 75 zł, co uznali za srogą cenę. Mięso ocenili jako żylaste, a ziemniaki za mało słone.
Oscypków: Trzy sztuki (dwa zwykłe i jeden z boczkiem) kosztowały 27 zł. To danie okazało się hitem – ekipa oceniła je jako wybitne i warte swojej ceny.
Churrosów i naleśników: Słodkie przekąski z białą czekoladą i Nutellą wywołały mieszane uczucia – od zachwytu Madzi nad naleśnikiem po krytykę Ines za zbyt dużą ilość tłuszczu w churrosach.
Kiełbasy w bułce: Gigantyczna porcja za 50 zł została oceniona pozytywnie (7,5/10), choć cena nadal budziła zdziwienie.
Truskawek w cukrze: Prawdziwym szokiem okazała się cena małego opakowania truskawek – 45 zł.
Jarmark w Katowicach: Większy luz i lepsze smaki?
Po wizycie w Krakowie ekipa przeniosła się do Katowic. Twórcy od razu zauważyli, że jarmark na Śląsku jest wizualnie atrakcyjniejszy i panuje na nim większy luz.
W Katowicach na stół wjechały:
Śląskie Tiramisu (Krupniok z kapustą i kartoflami): Za 28 zł danie okazało się rozczarowaniem – oceniono je jako mdłe i nieświeże.
Żurek w chlebie: Klasyk za 25 zł otrzymał solidną ocenę, choć dla Mikołaja był zbyt mało intensywny.
Zapiekanka gigant: Kosztująca 30 zł zapiekanka zrobiła wrażenie swoim rozmiarem i dobrą ceną, mimo uwag dotyczących małej ilości pieczarek.
Gorąca czekolada: Dwie porcje (mleczna i biała) za 35 zł zostały uznane za “totalny win” i jeden z najlepszych punktów całego wyjazdu.
Naleśnik z twarogiem: Słodki finał za 20 zł, który Ines oceniła jako idealnie wyważony między słonym a słodkim.
Podsumowanie i werdykt
Porównując oba jarmarki, ekipa “Koleżanka zapłaci” skłoniła się ku Katowicom. Choć ceny w obu miastach są wysokie, to właśnie w Katowicach twórcy znaleźli lepszy klimat, ciekawsze oświetlenie (m.in. dwa diabelskie młyny) oraz smaczniejsze przekąski, takie jak biała gorąca czekolada. Kraków, mimo niezaprzeczalnego uroku, stracił punkty przez bardzo drogie i nie zawsze smaczne dania główne.





