Przejdź do treści

Hit czy Kit? Test jedzenia na różowej stacji Skolima w Czeremsze

    Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim lub “Król Latino”, nie przestaje zaskakiwać. Po podboju list przebojów disco polo, artysta postanowił zawojować rynek paliwowy i gastronomiczny. Jego nowo otwarta stacja w Czeremsze (woj. podlaskie) stała się viralem nie tylko ze względu na różowy wystrój i tanie paliwo, ale przede wszystkim – ofertę gastronomiczną. Sprawdzamy, jak wypada test jedzenia w tym nietypowym miejscu.

    Internet zalała fala recenzji, a najpopularniejsi food vloggerzy (m.in. Książulo) ruszyli na Podlasie, by sprawdzić, czy “różowa stacja” to tylko marketingowa wydmuszka, czy faktycznie można tam dobrze zjeść. Wyniki tego testu mogą Was zszokować.

    Menu w rytmie Latino: Ceny, które cofnęły nas w czasie

    Pierwsze, co rzuca się w oczy podczas testu, to cennik. W dobie szalejącej inflacji i “paragonów grozy” na stacjach benzynowych, cennik u Skolima wygląda jak błąd w druku – w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

    Hity cenowe ze stacji:

    • Hot-dog: 5,00 zł
    • Pizza: 10,00 zł
    • Burger: Ceny konkurencyjne względem sieciówek

    Dla porównania, na standardowych stacjach dużych koncernów za hot-doga zapłacimy często dwu- lub trzykrotnie więcej. Pytanie jednak brzmi: czy niska cena nie oznacza niskiej jakości?

    Wielki test smaku: Hot-dog za “piątaka”

    Najważniejszym punktem testu był klasyczny hot-dog. Recenzenci, którzy spodziewali się “papierowej” parówki i czerstwej bułki, przeżyli spore zaskoczenie.

    1. Bułka: Świeża, chrupiąca, dobrze zgrillowana. Nie przypomina “gumy” znanej z podrzędnych stacji.
    2. Dodatki: Obsługa nie żałuje sosów ani prażonej cebulki. Ilość dodatków jest satysfakcjonująca.
    3. Parówka: Serwowana na ciepło, smaczna, poprawnej jakości jak na standardy fast-foodowe.
    4. Werdykt: Stosunek ceny do jakości jest bezkonkurencyjny. To uczciwa przekąska w cenie, która w dzisiejszych realiach wydaje się wręcz nierealna.

    Pizza i burgery – czy warto?

    Testy pizzy za 10 zł również wypadły obiecująco. Choć nie jest to włoska neapolitańska z pieca opalanego drewnem, to jako szybka przekąska w trasie (“zapychacz”) sprawdza się znakomicie. Jest ciepła, serowa i – co podkreślają testujący – po prostu smaczna w swojej kategorii “comfort food”. Burgery również zbierają pozytywne opinie za świeżość składników i solidne porcje mięsa.

    Podsumowanie: Marketingowy geniusz czy realna okazja?

    Stacja Skolima w Czeremsze to ewenement. Połączenie krzykliwego, różowego marketingu, muzyki disco polo i… zaskakująco uczciwej oferty gastronomicznej. Skolim udowadnia, że można stworzyć miejsce, które jest jednocześnie “memiczne” i funkcjonalne.

    Wnioski z testu:

    • Jedzenie jest świeże i smaczne.
    • Ceny są bezkonkurencyjne na polskim rynku stacji paliw.
    • Warto odwiedzić to miejsce nie tylko dla taniego paliwa, ale i dla samej “gastro-turystyki”.

    Jeśli będziecie na Podlasiu, zjedźcie do Czeremchy. Nawet jeśli nie jesteście fanami “Wyglądasz idealnie”, to hot-dog za 5 zł z pewnością poprawi Wam humor w trasie.

    źródło: youtube/ KSIĄŻULO

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *