W najnowszym materiale opublikowanym na swoim kanale, Krzysztof Gonciarz odkrywa karty i ujawnia szczegóły toczącego się postępowania sądowego, w którym oskarża Hannę Zagulską o pomówienia. Na wniosek pełnomocników twórcy, na początku czerwca sąd zdecydował o zniesieniu niejawności sprawy, mimo wyraźnego sprzeciwu drugiej strony. Gonciarz tłumaczy, że zależało mu na transparentności, aby móc publicznie bronić się przed zarzutami.
Główne zarzuty i tło sprawy
Sprawa dotyczy oskarżeń o zniesławienie, które Krzysztof Gonciarz wytoczył przeciwko Hannie Zagulskiej. Zarzuty obejmują rozprzestrzenianie przez nią informacji, jakoby youtuber miał prokuratorskie zarzuty za sutenerstwo, nakłanianie nieletnich do nierządu, krzywdzenie dzieci oraz zastraszanie bliskich Zagulskiej. Trzy osobne akty oskarżenia w tej sprawie zostały połączone przez sąd w jeden tak zwany “czyn ciągły”.
Gonciarz stanowczo zaprzecza oskarżeniom o charakterze kryminalnym. Jako dowód swojej niewinności w tej kwestii powołuje się na oficjalne stanowisko Prokuratury Krajowej, które potwierdza, że nie toczyło i nie toczy się wobec niego żadne postępowanie o tego typu przestępstwa.
Zeznania Katarzyny Mecinski
Jednym z kluczowych świadków powołanych przez stronę oskarżoną była Katarzyna Mecinski. Według relacji przedstawionej w filmie, podczas rozprawy nie była ona w stanie przedstawić dowodów ani potwierdzić prawdziwości twierdzeń Zagulskiej dotyczących rzekomego krzywdzenia dzieci czy sutenerstwa. Jej odpowiedzi były wymijające, a wiedzę o rzekomym “pisaniu do 16-latki” tłumaczyła w kontekście zjawisk widocznych w internecie i “tworzenia precedensów”, a nie bezpośrednich faktów dotyczących Gonciarza.
Mecinski przyznała ponadto, że wsparła zbiórkę finansową Zagulskiej na koszty prawne, mimo że nie wiedziała dokładnie, czego dotyczył dany akt oskarżenia. Zapytana o powód, odparła, że po prostu chciała wesprzeć ją w walce z youtuberem. Autor materiału zwraca również uwagę na nieścisłości w jej zeznaniach dotyczących wiedzy o wybuchu afery “Pandora Gate” oraz wskazuje na hipokryzję w kwestii zarzutów o stosowanie używek, przyznając, że w przeszłości oboje eksperymentowali z narkotykami.
Udział i zeznania Darii Dąbrowskiej
Przed sądem stanęła również Daria Dąbrowska. W swoich zeznaniach odniosła się m.in. do nagrania głosowego Krzysztofa Gonciarza, które opublikowała w sieci. Zeznała, że nie opublikowała całego dostępnego materiału, a jedynie ucięty fragment, w którym twórca wypowiada groźby samobójcze. Nie była w stanie przypomnieć sobie, że w usuniętej reszcie nagrania Gonciarz natychmiast przeprasza za te słowa i je odwołuje.
Dąbrowska zeznała także, że do domniemanego stosunku z inną uczestniczką wydarzeń (Lucy Wieliczko) nie doszło, co stało w jawnej sprzeczności z wersją wydarzeń rozpowiadaną przez Hannę Zagulską. Co istotne, Dąbrowska przyznała, że początkowo, idąc na policję, nie czuła się ofiarą przemocy ze strony Gonciarza. Youtuber zarzuca jej również manipulowanie chronologią wybuchu afery “Pandora Gate” i podpinanie swojej publikacji pod szerszą panikę moralną w internecie.
Rola Oli Łomszy (Ola Ins)
Kolejnym świadkiem w sprawie była Ola Łomsza, funkcjonująca w internecie pod pseudonimem Ola Ins. Przed sądem wyszło na jaw, że mimo długotrwałego wspierania Hanny Zagulskiej w mediach społecznościowych, nigdy nie zweryfikowała u niej prawdziwości wysuwanych oskarżeń. Łomsza zeznała również, że była zgłosić Gonciarza na policję za nękanie, jednak przyparta do muru pytaniami przyznała, że ostatecznie jej zgłoszenie nie zostało nawet przyjęte. Gonciarz udowadnia, że konflikt z tą osobą został zainicjowany przez nią samą za sprawą powtarzających się drwin i ataków wymierzonych w jego stronę.
Kontekst “Pandora Gate” i podsumowanie
W materiale poruszono również szerszy kontekst internetowych osądów. Wypowiada się w nim Olciak – osoba od której rozpoczął się temat afery “Pandora Gate” – krytykując postawę Darii Dąbrowskiej. Olciak czuje się przez nią wykorzystana i potępia publikowanie jej prywatnych rozmów, a także odwrócenie się od niej, gdy przestało to być korzystne wizerunkowo.
Według Krzysztofa Gonciarza, ujawnienie przebiegu rozprawy obnaża brak rzetelnych dowodów ze strony osób, które publicznie go oskarżały, oraz ukazuje skalę manipulacji, kłamstw i wzajemnych sprzeczności w ich zeznaniach.
Poniżej znajduje się pełne nagranie, w którym autor szczegółowo omawia przebieg rozprawy oraz analizuje zeznania wezwanych świadków:
Ujawniłem sprawę Hanny Zagulskiej, dzięki czemu zeznania Katarzyny Mecinski, Darii Dąbrowskiej oraz Olaukeinc są jawne. Następna rozprawa odbędzie się 11.06 w sądzie rejonowym w Warszawie na ul Marszałkowskiej 82 o godz 10:00.
Wsparcie i (roz)darcie: https://drive.google.com/drive/folders/1-1GXvCIoiat-VWxokqkwBOx_FEUTLM3R
źródło: youtube/ Krzysztof Gonciarz





