Przejdź do treści

Księżulo w Szczawnicy: Gdzie zjeść pod Palenicą? Testujemy frytki bacowskie i karkówkę

    W siódmym odcinku swojego daily, Księżulo wraz z ekipą zawitał do Szczawnicy. Choć pogoda bardziej przypominała wiosnę niż środek zimy, oferta gastronomiczna w okolicach stoku Palenica pracowała na pełnych obrotach. Twórca wziął pod lupę dwa punkty: Bar Przystań Palenica oraz Restaurację pod Kolejką. Czy warto tam zajrzeć między zjazdami?

    Bar Przystań Palenica: Szybkie smaki w dobrych cenach

    Pierwszy przystanek to bar zlokalizowany bezpośrednio przy dolnej stacji kolejki. Księżulo był pozytywnie zaskoczony kwaśnicą za 17 zł – okazała się najtańszą i jedną z lepszych na całej trasie ferii. Choć brakowało jej nieco kwasu, solidna wkładka mięsna i domowy smak zdecydowanie przemawiały na jej korzyść.

    Co jeszcze warto zamówić?

    • Frytki bacowskie (21 zł): Ciężka, sycąca porcja z dużą ilością boczku, sera i sosu serowego. Księżulo ocenił je jako bardzo smaczny i uczciwy „doładowany” posiłek.
    • Kurrito z kurczakiem (28 zł): Większe i tańsze niż w znanych sieciówkach. Mimo że kurczak mógł być marketowy, całość wypadła poprawnie i domowo.
    • Kiełbasa z grilla (28 zł): Dobrze nacięta, chrupiąca i soczysta, podana z bogatymi dodatkami.

    Największym minusem okazała się pizza rzymska (pinsa) za 39 zł. Według twórcy jej cena jest nieadekwatna do jakości, gdyż smakuje jak produkt gotowy ze sklepu, który każdy może przygotować w domu w kilka minut.

    Restauracja pod Kolejką: Wyższa cena, mieszane uczucia

    W drugim punkcie, oferującym obsługę kelnerską, ekipa postawiła na bardziej konkretne dania. Tutaj kwaśnica kosztuje już 28 zł, mimo że (według informacji od obsługi) to ten sam wywar co w barze obok.

    Kulinarny hit i kit:

    • Karkówka pieczona (49 zł): Absolutny zwycięzca testu. Mięso było niezwykle delikatne, rozpływające się w ustach, podane z gładkim purée i dobrym sosem pieczeniowym. Księżulo określił to danie jako „dobry obiad u babci”.
    • Schabowy z kością (48 zł): Rozczarowanie. Panierka o „piaskowej” konsystencji i przesadne zasolenie mięsa sprawiły, że danie wypadło blado na tle konkurencji.
    • Żebro wieprzowe BBQ (58 zł): Mięso przygotowane poprawnie, ale zalane zbyt intensywnym, kwaśno-słodkim sosem przypominającym gotowe produkty z marketu.
    • Cepeliny z baraniną (48 zł): Farsz z baraniny był smaczny, jednak ciasto miało konsystencję rozgotowanej, gumowatej kluchy, co nie każdemu przypadnie do gustu.

    Werdykt: Gdzie na obiad?

    Podsumowując wizytę w Szczawnicy, Księżulo poleca karkówkę w restauracji jako solidne danie główne oraz frytki bacowskie w barze jako szybką przekąskę. Mimo kilku wpadek (jak nieszczęsna pinsa czy słony schabowy), ogólne wrażenia ze Szczawnicy są pozytywne – jedzenie jest proste, ale w większości smaczne i pożywne, co pod stokiem jest najważniejsze.

    🙁

    źródło: youtube/ KSIĄŻULO

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *