Każdy miłośnik eksploracji z detektorem metali wie, że woda skrywa wiele niespodzianek. Prawdziwe skarby nierzadko są jednak ukryte pod grubą warstwą mułu, wodorostów i… wędkarskiego ołowiu. W najnowszym materiale twórcy kanału Odyn, widzimy zmagania pasjonata na popularnym terenie rekreacyjnym – Jeziorze Paprocańskim w Tychach. Co tym razem udało się wydobyć z dna? Zapraszamy do lektury!
Trudny teren pełen… wędkarskich śmieci
Poszukiwania w Tychach na dzikich plażach Paprocan to dla twórcy wręcz sentymentalny powrót. Miejsce, gdzie dawniej, przed 2009 rokiem i zasypaniem plaż piachem, kąpała się jego mama, dzisiaj często oblega rzesza wędkarzy. Przeczesywanie tataraku, trzcin i stąpanie w woderach głęboko w mule nie było łatwe. Każdy sygnał dla ucha poszukiwacza to ekscytacja, ale – jak sam przyznaje autor – Paprocany są dosłownie „usłane” ciężarkami ołowianymi i plastikowymi dziwactwami, pozostawionymi przez amatorów moczykija.
Od monet z PRL po obłędny złoty pierścionek
Pierwsze sygnały pod wodą dały trochę nadziei – pojawił się klasyk poszukiwaczy, czyli monety jedno- i dwuzłotowe z czasów PRL. Następnie dno oddało mocno zniszczony łańcuszek i szkaplerzyk medalik ze srebra. Z biegiem godzin w siatce przybywało miedzianych kółek i aluminiowych kapsli, ale w pewnym momencie wykrywacz metali wydał z siebie chropowaty, niezbyt obiecujący dźwięk…
Jakież było zdziwienie, gdy z sita wyłonił się uszkodzony, ale absolutnie zjawiskowy pierścionek! Ogromny, kryształowy kamień od razu przyciągnął wzrok. Dokładne oględziny na miejscu ujawniły wybitą próbę wewnątrz obrączki. Choć detektorzysta nie był w stu procentach pewien interpretacji stempli w terenie (na początku widać było m.in. znaki 925 kojarzące się ze srebrem, a po chwili próbę przypominającą 333), kolor i to, że przedmiot się nie utlenił w czarnym mule, jednoznacznie sugerowało wysokiej klasy kruszec i potencjalną bardzo dużą wartość. Po powrocie do bazy waga pokazała blisko 1,66 grama całkowitej wagi znaleziska.
Nostalgiczne zderzenie z “pracą” influencera
Podczas wędrówek z detektorem pojawiła się również dość osobista i refleksyjna wstawka twórcy. Prowadzenie kanału wiąże się nie tylko z beztroskim szukaniem “skarbów”, ale koniecznością stałego układania kadrów, manipulowania kamerą i dbania o to, co pojawi się na ujęciu, co dla youtubera często bywa wręcz wyczerpujące. Paradoksalnie najwięcej przyjemności daje mu… późniejsze odtworzenie całego filmu na chłodno.
Podsumowanie zbiorów z Paprocan:
- Ogromna ilość ciężarków wędkarskich (ołowiu).
- Monety z PRL i monety współczesne (grosze i złotówki).
- Resztki srebrnego łańcuszka i medalika (łączna waga ok. 4 g).
- Resorak marki Lamborghini Countach.
- Srebrny pierścionek (wyceniony wizualnie po wstępnym odczyszczeniu).
- Wyjątkowy złoty pierścionek ze wspaniałym, dużym kamieniem!
źródło: youtube/ Odyn





