Polski internet nie znosi próżni. W ostatnich dniach w sieci wybuchło kilka głośnych afer, ale nie zabrakło też budujących i pozytywnych akcji społecznych. Co łączy najsilniejszego Polaka, znanego dziennikarza sportowego i największą polską giełdę kryptowalut? Wszystko to stało się tematem burzliwych dyskusji, o których głośno mówi cała polska społeczność online. Sprawdźmy szczegóły.
Mariusz Pudzianowski na celowniku Krajowej Administracji Skarbowej
Wizerunek Mariusza Pudzianowskiego obiegł internet w kontekście, jakiego nikt się nie spodziewał. Wielokrotny mistrz świata strongmanów miał stanąć przed sądem w Opolu z powodu rzekomej nielegalnej promocji hazardu. Poszło o promowanie gry „Pudzionator”, której twarzą jest sportowiec. Sytuacja wydaje się jednak nie być jednoznaczna.
Mimo że gra promowana jest jako kasynowy slot i w 2021 roku trafiła do jedynego w pełni legalnego kasyna państwowego, restrykcyjne prawo w Polsce surowo zakazuje promocji hazardu. W materiałach promocyjnych z 2019 roku, twórcy “Pudzionatora” i sam Mariusz nazywali ten produkt “grą komputerową/wideo”, co przez wielu internautów jest postrzegane jako marketingowy wybieg.
Obecnie proces odroczono. Zarzuty ze strony służb (KAS) okazały się na tyle mało precyzyjne (brak wskazania konkretnych zachowań i dat łamiących prawo), że sąd wezwał do uzupełnienia braków formalnych. Sam Mariusz Pudzianowski konsekwentnie nie przyznaje się do winy.
Puste kasy na giełdzie Zonda Crypto?
Trwa dramat tysięcy inwestorów. Giełda Zonda (wcześniej BitBay), największa polska platforma wymiany kryptowalut, ma ogromne problemy z wypłacalnością. Klienci są stratni na ponad 350 milionów złotych! Jakby absurdów było mało, prezes giełdy Przemysław Kral opublikował oświadczenie. Zapewnia on w nim, że firma posiada rezerwy rzędu 4500 bitcoinów (wartych ponad miliard złotych).
Gdzie tkwi haczyk? Prezes przyznał, że nie ma dostępu do portfela z funduszami! Według jego słów, klucze dostępu posiada były właściciel giełdy, Sylwester Suszek, który zaginał w tajemniczych okolicznościach wiosną 2022 roku i, według jego rodziny, najprawdopodobniej już nie żyje. Co gorsza, analitycy wskazują, że wskazany portfel z bitcoinami pozostaje uśpiony od 2016 roku, a Zonda zaczyna tracić swoich ważnych partnerów – jak kluby Raków Częstochowa czy Pogoń Szczecin z powodu zaległości w płatnościach. Sytuację prezesa pogarsza plotka o jego wylocie z kraju na izraelskim paszporcie i masowych zwolnieniach pracowników.
Krzysztof Stanowski i drogówka “na czasie”
Polskie służby drogowe próbowały wyciągnąć konsekwencje wobec dziennikarza Krzysztofa Stanowskiego. Wszystko przez kadr z transmisji Kanału Zero, na którym widać, jak twórca używa telefonu podczas prowadzenia samochodu. Problem policji polegał jednak na tym, że materiał dowodowy z transmisji pochodził z grudnia 2024 roku, w związku z czym sprawa najzwyczajniej w świecie się przedawniła. Stołeczna drogówka w swoim komunikacie próbowała wybrnąć z sytuacji twierdząc, że wszczęte czynności służą ustaleniu „pełnego stanu faktycznego”.
Łatwogang i wielka zbiórka na Cancer Fighters
W odpowiedzi na opublikowany diss youtubera Bedoesa na… raka, Łatwogang rzucił swoim widzom wyzwanie. Obiecał, że w zależności od ilości zebranych “lajków” na TikToku, będzie na żywo słuchał owego utworu. Internauci nie zawiedli, zbierając blisko 800 tysięcy polubień. Przełożyło się to na obietnicę… 9-dniowego streama ze słuchaniem tej samej piosenki bez przerwy. Akcja przerodziła się w prawdziwy festiwal dobroczynności zasilający fundację Cancer Fighters. Zaledwie w kilka dni, dzięki wsparciu dziesiątek znanych influencerów, streamerów i dziesiątek tysięcy widzów (rekordowe momenty gromadziły ponad 40 tysięcy widzów jednocześnie), udało się zebrać okrągłe 3 miliony złotych! Niestety twórcy poskarżyli się na nieuczciwe podejście niektórych tradycyjnych stacji telewizyjnych, które informując o zbiórce, celowo pominęły kod QR oraz wycięły najważniejsze prośby o wsparcie fundacji.
Kłopoty wizerunkowe i obietnice influencerów
Na zakończenie omówiono również burzę w social mediach na temat rozstania Jeleniewskiej z chłopakiem Kubą, na którego spadł hejt oraz spekulacje dotyczące jego orientacji seksualnej. Dodatkowo organizacja aktywistów „Ostatnie Pokolenie” ogłosiła zakończenie działalności. Tłumaczą to wypełnieniem swojej misji oraz… rosnącymi kosztami kar i procesów sądowych, w tym pokryciem kosztów naprawy uszkodzonego wandalizmem pomnika Syrenki Warszawskiej (około 360 tysięcy złotych!).
#konopnews #naczasie
źródło: youtube/ Konopskyy





