W najnowszym materiale Książulo odwiedza sklep “Karolinka” w miejscowości Lemierzyce, który w ostatnim czasie stał się prawdziwym fenomenem na platformach takich jak TikTok, Facebook i YouTube. Twórca postanowił sprawdzić, czy internetowy rozgłos przekłada się na rzeczywistą jakość jedzenia. Ekipa dotarła na miejsce około godziny 14:00 (sklep otwiera się o 6:00 rano) i w ciągu 15-minutowych zakupów wydała 845 zł, testując przekrój dostępnego asortymentu.
Poniżej możecie obejrzeć pełny materiał wideo:
Wiralowe przysmaki – czy warto?
Głównym celem wizyty w Lemierzycach były rozsławione w internecie wypieki.
- Bułka z pieczarkami (12 zł): Zebrała doskonałe recenzje. Farsz to mieszanka pieczarkowo-cebulowa. Mimo że jedzona na zimno, okazała się bardzo miękka i solidnie nadziana. Książulo stwierdził, że to prawdopodobnie najlepsza bułka z pieczarkami, jaką jadł, lepsza od tych, które testował w Warszawie czy Bielsku.
- Pączki (12 zł/szt.): Okazały się strzałem w dziesiątkę. Wersja z domowym budyniem i malinami była obficie nadziana i smaczna. Jeszcze wyższą notę zebrał pączek z nutellą, którego ciasto zostało określone jako niezwykle puszyste, przypominające “chmurkę”.
Co zachwyciło najbardziej?
Prawdziwym hitem odcinka wcale nie okazały się produkty wiralowe, lecz miodowy chrzan (zawierający 15% miodu, w cenie 14 zł). Książulo uznał go za najlepszy chrzan w swoim życiu – idealnie łączący słodycz z pikantnością.
Bardzo mocnym punktem “Karolinki” okazały się także wyroby wędliniarskie i garmażeryjne. Kabanosy z dzika (83 zł/kg) oraz wiejskie (78 zł/kg) były wyraziste i mocno wędzone. Znakomicie oceniono kiełbasy oraz mięsną galaretkę, którą prowadzący nazwał wprost “fenomenalną”. Pierogi z jagodami (60 zł/kg) dostały solidną notę 8/10 – choć ciasto było grube, nadrabiały bogatym owocowym wnętrzem.
Rozczarowania – co poszło nie tak?
Zgodnie z rzeczywistością, nie wszystkie pozycje ze sklepu zasługują na pochwały. Część produktów okazała się sporym zawodem:
- Czeburek z mięsem (12 zł): Zjedzony na zimno stracił chrupkość, był przesiąknięty tłuszczem, miał zbyt mało farszu i w ogólnym rozrachunku okazał się słaby.
- Ser z orzechem włoskim (76 zł/kg): Kompletnie nie trafił w gusta testujących. Miał dziwny, kwaskowy posmak, był mokry i bardzo zbity.
- Pierogi wiśniowe w cieście czekoladowym: Zostały ocenione jako zbyt przytłaczające. Zdominowane przez kakao i farsz przypominający czystą konfiturę, przez co były bardzo ciężkie do zjedzenia.
- Gołąbki i smalec: Gołąbek jedzony na zimno był zdominowany przez ryż i brakowało do niego sosu. Z kolei swojski smalec, choć delikatny, nie wywołał żadnych emocji – podsumowano go stwierdzeniem “szał bez szału”.
- Ciasto fit “owsianka oreo”: Zdecydowanie najgorszy produkt na paragonie. Ciasto bez cukru miało na tyle sztuczny i zły smak, że Książulowi zrobiło się po nim niedobrze.
Sklep “Karolinka” oferuje asortyment o bardzo zróżnicowanej jakości. Z jednej strony rewelacyjne wyroby mięsne, świetny chrzan i bardzo dobre pączki, z drugiej – kilka garmażeryjnych i cukierniczych wpadek, których lepiej unikać.
źródło: youtube/ KSIĄŻULO





