Przejdź do treści

Książulo testuje warszawskie kebaby. Od lokalu rapera po bardzo ostry prank

    Książulo wraz z ekipą odwiedził kolejne warszawskie lokale z kebabami. Tym razem na celowniku znalazły się trzy miejsca serwujące kebaby w stylu gemüse, a testowaniu jedzenia towarzyszyło dodatkowe wyzwanie „Kebabingo”.

    W materiale nie zabrakło porównań cen, wielkości porcji i jakości składników. Finał odcinka przyniósł natomiast wyjątkowo ostry prank, który skutecznie przerwał dalsze nagrania.

    Kuzi Gemuze Kebab – własna interpretacja gemüse

    Pierwszym przystankiem był Kuzi Gemuze Kebab, lokal powiązany z raperem Kronkel Domem.

    W ramach oferty lunchowej za 32 zł można było otrzymać małego kebaba w bułce lub lawaszu, frytki i napój. Testowane porcje ważyły odpowiednio około 681 i 604 gramów.

    Książulo zwrócił uwagę na obecność prażonej cebulki, sera, grillowanych warzyw oraz charakterystycznego sosu curry. To właśnie sos okazał się jednym z najbardziej wyrazistych elementów całego dania.

    Twórca zaznaczył jednak, że nie jest to klasyczne berlińskie gemüse, lecz własna interpretacja inspirowana innym stylem.

    Podczas wizyty pojawiły się też drobne problemy organizacyjne — w zestawie zabrakło początkowo frytek, o które trzeba było się upomnieć.

    Simba – duża porcja za 28 zł

    Drugim testowanym miejscem była Simba, gdzie kebab gemüse dostępny był w jednym rozmiarze i kosztował 28 zł.

    Porcja ważyła około 678 gramów. Bułka bardziej przypominała klasyczny styl berliński, jednak reszta kompozycji zebrała bardziej mieszane opinie.

    Mięso było bardzo cienko krojone, natomiast grillowane warzywa zostały ocenione jako mało chrupiące i miejscami niedopieczone.

    Podczas wizyty właściciel zaproponował również drugą wersję kebaba w innej bułce. Ta porcja ważyła około 590 gramów i okazała się bardziej poręczna oraz puszysta.

    Ostatecznie smak został oceniony jako poprawny, choć bardzo słodki i słabszy od najlepiej ocenianych lokali tego typu.

    Keps – najsłabszy kebab w teście

    Ostatnim punktem był Keps, gdzie Książulo zamówił kebab gemüse z kurczakiem za 34 zł.

    Porcja ważyła około 488 gramów i zebrała najsłabsze oceny spośród wszystkich trzech lokali.

    Książulo zwrócił uwagę przede wszystkim na bardzo intensywnie przyprawione mięso, w którym dominowały nuty przypominające kardamon lub garam masala. Krytycznie ocenione zostały również miękkie ziemniaki oraz niedokładnie oczyszczone kawałki kurczaka.

    Ostry prank na koniec

    Finał wizyty przyniósł bardziej rozrywkowy akcent.

    Książulo zamówił dla reszty ekipy lawasz z wołowiną i bardzo ostrym sosem. Początkowo uczestnicy próbowali zachować spokój, jednak poziom ostrości okazał się na tyle wysoki, że dalsze nagrywanie trzeba było przerwać.

    Tym samym kebabowa trasa zakończyła się nie tylko porównaniem trzech warszawskich lokali, ale także jednym z bardziej pikantnych pranków w odcinku.

    Źródło

    Książulo / YouTube

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *