Przejdź do treści

Zmiany w ekipie Książula, wycieki filmów Buddy i nieprawomocny wyrok Michała Gały – przegląd internetowych doniesień

    W polskim internecie nie brakuje w ostatnich dniach zaskakujących informacji i zwrotów akcji. Najnowszy film opublikowany na kanale INFLU NEWS podsumowuje najważniejsze wydarzenia dotyczące popularnych twórców. Poniżej przedstawiamy zestawienie spraw, które aktualnie elektryzują widzów.

    Gdzie zniknął Mualan z kanału Książula?

    Widzowie kanału Książula przyzwyczaili się, że youtuber na swoje kulinarne testy zabiera operatora i degustatora. Po odejściu Wojka, jego miejsce zajął Bartek, znany w sieci jako Mualan, który z czasem zrzucił noszoną początkowo maskę. Ostatnio jednak fani zauważyli, że Bartek przestał pojawiać się w nowych materiałach, a w jego miejsce wprowadzono nowego asystenta w masce (działającego m.in. z Bobiczkiem).

    Ostatni wspólny materiał z Bartkiem pochodzi z majówki, podczas której ujawnił on, że rozstał się z partnerką (zwaną w internecie “dziewczyną z Łodzi” lub żartobliwie “małżonką”). Brak Mualana w nowych produkcjach sprowokował fanów do pytań. Szymon (Książulo), zapytany na Instagramie, dlaczego nie nagrywa już z Bartkiem, odpowiedział krótko: “Bo mnie wnerwił”. Youtuber nie chciał jednak rozwijać tego tematu. Kanał INFLU NEWS przypomina przy tej okazji, że wcześniejsze nieporozumienia na linii Książulo-Wojek okazały się jedynie wyreżyserowaną akcją dla żartu, co może sugerować podobny scenariusz w tym przypadku.

    Zamieszanie wokół płatnych materiałów Buddy

    Twórca ukrywający się pod pseudonimem Budda publikuje obecnie swoje treści za tzw. paywallem. W sieci co jakiś czas pojawiały się fragmenty tych filmów (np. na TikToku), jednak niedawno ktoś udostępnił na jednym z profili całe odcinki. Doprowadziło to do natychmiastowego usunięcia materiałów. Autor profilu udostępniającego treści wydał oświadczenie, w którym tłumaczył incydent włamaniem na swoje konto i opublikowaniem czterech filmów bez jego zgody. Przeprosił również za zaistniałą sytuację i zaproponował przekazanie zarobków na cele charytatywne lub bezpośrednio do Kamila (Buddy).

    Budda odniósł się do tego na swoim Instagramie w sposób sarkastyczny, wyśmiewając tłumaczenia o rzekomej kradzieży konta. Zaproponował, by autor profilu wpłacił zarobione “parę złotych” na bezdomne psy, po czym udostępnił potwierdzenie przelewu, co miałoby zakończyć sprawę. Budda zaznaczył również, że każdego dnia zmuszeni są usuwać tysiące podobnych materiałów kradzionych przez innych użytkowników.

    Kanał „Nie wiem, ale się dowiem” odpiera zarzuty Konopskiego

    Trwa spór między twórcami projektu „Nie wiem, ale się dowiem” a youtuberem Konopskim. Autorzy zarzucili Konopskiemu manipulację, twierdząc, że umieszczenie w jego materiale jedynie kilkunastu minut z ponadgodzinnej rozmowy negatywnie wpłynęło na odbiór ich stanowiska.

    Konopski w swoim kolejnym filmie stanowczo odrzucił te oskarżenia. Zwrócił uwagę, że jeszcze przed rozpoczęciem wywiadu poinformował twórców, jak nagranie zostanie wykorzystane – zaproponował formę przeplatania ich wypowiedzi z zarzutami drugiej strony konfliktu (Mateusza Kucharka). Według opublikowanych fragmentów rozmowy, przedstawiciele „Nie wiem, ale się dowiem” przystali na ten pomysł słowami: “Okej, w porządku”. Konopski dziwi się również, dlaczego twórcy z niemal milionowym kanałem szukają rozgłosu na innych profilach zamiast opublikować wyjaśnienia u siebie.

    Nieprawomocny wyrok w sprawie Michała Gały

    Pojawiły się istotne aktualizacje dotyczące Michała Gały, byłego członka Teamu X. Influencer został wcześniej oskarżony m.in. w wyniku znalezienia na jego telefonie przez byłą partnerkę, Martę Rentel, nagrania z imprezy. Miało ono ukazywać sytuację, w której inna, nieprzytomna kobieta, została wykorzystana. Michał Gała od początku zaprzeczał tym oskarżeniom, twierdząc, że krążące w mediach informacje są fałszywe, i oskarżył byłą partnerkę o zniesławienie (tę sprawę w pierwszej instancji przegrał).

    Jak poinformował Sylwester Wardęga, w głównym postępowaniu karnym zapadł właśnie nieprawomocny wyrok. Sąd uznał Michała Gałę za winnego z art. 198 kodeksu karnego. Został on skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Orzeczono wobec niego także:

    • Grzywnę w wysokości 22 400 zł,
    • Nawiązkę dla pokrzywdzonej w kwocie 20 000 zł,
    • Zwrot kosztów procesowych wynoszący 2400 zł.

    Wyrok ten nie jest prawomocny, co otwiera drogę do apelacji dla obu stron. Znamienne jest to, że w przeszłości Amadeusz Ferrari został zobligowany do zapłaty ponad 70 000 zł Michałowi Gale za pomówienia w tej sprawie – stało się tak dlatego, że zgodnie z prawem, przypisywanie komuś takich czynów jest możliwe dopiero po oficjalnym wyroku sądu.

    Azdus i fałszywe oskarżenia Roberta Biedronia?

    Polityk Robert Biedroń od niemal roku prowadzi kampanię przeciwko patostreamingowi i przemocy w internecie, doprowadzając do zamykania kont szerzących szkodliwe treści (m.in. na platformie Kick). W jednym z najnowszych oświadczeń Biedroń ogłosił, że zgłosił kolejne profile, wymieniając przy tym twórcę o pseudonimie Azdus, któremu zarzucił “przemoc wobec zwierząt”.

    Decyzja ta wywołała ogromne zdziwienie, gdyż twórczość Azdusa powszechnie uznawana jest za normalną i niekwalifikującą się do kategorii patologii. Twórcy kanału INFLU NEWS spekulują, że polityk mógł oprzeć się na słabym researchu lub wyciętym z kontekstu fragmencie nagrania. Sam Azdus zareagował błyskawicznie i stanowczo – zaprzeczył wszelkim oskarżeniom o dręczenie zwierząt i zażądał oficjalnych przeprosin od Roberta Biedronia, pod rygorem skierowania sprawy o zniesławienie na drogę sądową.

    0:00 – KONFLIKT W EKIPIE KSIĄŻULA?
    2:06 – KRADZIEŻ FILMÓW BUDDY
    3:56 – KONOPSKI ODPOWIADA NIE WIEM ALE SIĘ DOWIEM
    5:46 – MICHAŁ GAŁA ZOSTAŁ SKAZANY A FERRARI ZAPŁACIŁ MU 75K ZŁ
    9:12 – ROBERT BIEDROŃ POMÓWIŁ AZDUSA?

    źródło: youtube/ INFLU NEWS

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *