Najnowszy odcinek na kanale Odyn to prawdziwa gratka dla fanów poszukiwań skarbów. Odyn, wykorzystując rekordowo niski odpływ Tamizy w Londynie, wyrusza na mudlarking, który przynosi mu spektakularne i niezwykle różnorodne znaleziska – od współczesnej biżuterii po artefakty sprzed stuleci.
Przygotowania i pierwsze sygnały
Dzień zaczyna się od analizy fragmentu starej lampy rowerowej z lat 20. XX wieku, którą Odyn znalazł poprzednio. Uzbrojony w nową wiedzę i detektor Deus Kosmateus, udaje się na Battersea. Już na samym początku natrafia na nietypowe przedmioty: militarny guzik, porzucone życzenia w pokrowcu, a nawet… miecz, choć w nieco „lipnym” stanie.
Srebro i zagadkowe blaszki
Mudlarking na Tamizie wymaga nie tylko cierpliwości, ale i licencji (Port of London Mudlark Permit). Odyn szybko udowadnia, że warto ją mieć. Wśród kamieni i mułu udaje mu się wyłowić:
- Srebrną monetę z 1902 roku (5 centów), której pochodzenie jest zagadką.
- Odznakę „Boys’ Brigade” – brytyjskiej organizacji młodzieżowej.
- Propagandowy medal dla Algierczyków z XIX wieku, z charakterystycznymi arabskimi napisami.
Złoty strzał – Biżuteria z Tamizy
Największe emocje wzbudza jednak sygnał o niskim tonie, który okazuje się być złotym kolczykiem. To rzadkie i niezwykle cenne znalezisko na Tamizie. Chwilę później detektor namierza kolejny „złoty” sygnał – tym razem jest to fragment złotego łańcuszka. Odyn znajduje również masoński cyrkiel, co dodaje całej wyprawie nutki tajemniczości.
Spotkanie z Kubą i epickie podsumowanie
W trakcie poszukiwań Odyn spotyka innego mudlarka, Kubę, który chwali się swoimi zdobyczami, m.in. liczmanem norymberskim w doskonałym stanie oraz „Royal Farthing”.
Podsumowanie wyprawy Odyna robi wrażenie:
- Dwa złote znaleziska (kolczyk i fragment łańcuszka).
- Srebrny miś i srebrna moneta.
- Masoński cyrkiel oraz liczne guziki militarne.
- Ołowiana łyżka – prawdopodobnie wiktoriańska zabawka.
- Liczba znalezionych guzików idzie w dziesiątki.
Odcinek kończy się nostalgicznym akcentem i życzeniami świątecznymi dla widzów. Tamiza kolejny raz pokazała, że potrafi „zrobić w konia”, ale ostatecznie hojnie nagradza wytrwałych poszukiwaczy.
źródło: youtube/ Odyn





