Wiedeń, znany ze swoich magicznych jarmarków bożonarodzeniowych i wspaniałej architektury, stał się areną niezwykłego pojedynku. Tromba wraz ze swoją ekipą postanowił sprawdzić spryt i szybkość swoich przyjaciół w świątecznym Bingo. Dwie drużyny – męska i żeńska – miały zaledwie 2,5 godziny na wykonanie dziewięciu nietypowych zadań. Emocji nie brakowało, a wynik starcia zaskoczył samych uczestników.
Zasady gry i składy drużyn
W szranki stanęli:
- Drużyna Bab: Ola i Julia Machonik, Maja Firek.
- Drużyna Chłopów: Tromba, Marcel Wasiluk oraz operatorzy.
Zadania były różnorodne – od kulinarnych wyzwań, przez interakcje z tubylcami, aż po testy odwagi w parku rozrywki. Wygrywał ten zespół, który jako pierwszy skompletował wszystkie punkty z listy lub wykonał ich więcej w regulaminowym czasie.
Wyzwania pod katedrą św. Szczepana
Start nastąpił na Stephansplatz. Jednym z pierwszych zadań było zrobienie zdjęcia w tradycyjnej wiedeńskiej dorożce. Dziewczyny błyskawicznie poradziły sobie z tym wyzwaniem, podczas gdy chłopaki musieli nieco bardziej się wysilić, by przekonać sympatycznego stangreta do darmowej fotki.
Kolejne punkty na liście to:
- Austriackie smaki: Należało zjeść Apfelstrudel (szarlotkę) oraz Sachertorte (słynne ciasto czekoladowe). Obie grupy rzuciły się na jarmarczne stoiska, by jak najszybciej zaliczyć ten punkt.
- Język obcy w praktyce: Zamówienie jedzenia po niemiecku okazało się łatwiejsze dla Oli Machonik, która żartowała, że jest “płynna w tym języku od urodzenia”.
Polacy w Wiedniu i uciekający czas
Znalezienie rodaka w stolicy Austrii wydawało się formalnością, ale w tłumie turystów z całego świata wymagało to determinacji. Chłopaki próbowali manifestować obecność Polaków głośnymi okrzykami, natomiast dziewczyny postawiły na bezpośrednie pytania. Ostatecznie obu grupom udało się spotkać Polaków – m.in. z Krakowa i Liszek.
Najtrudniejszym zadaniem okazała się 5-minutowa przejażdżka samochodem z nieznajomym (z wyłączeniem taksówek). Drużyna Bab wykazała się tu niezwykłym darem przekonywania, zatrzymując kierowcę na stacji benzynowej, który mimo początkowego zdziwienia, zgodził się pomóc w wygraniu internetowego Bingo.
Finał na Praterze: Siła kontra spryt
Ostatnie zadania skupiały się wokół słynnego parku rozrywki Prater. Uczestnicy musieli skorzystać z dowolnej atrakcji. Julia Machonik postawiła na… boksera, udowadniając, że ma “ciężką rękę” i zdobywając punkty dla swojego zespołu. Punktem spornym było znalezienie osoby w pełnym stroju świątecznym – grupy musiały zadowolić się elementami takimi jak czapki Mikołaja czy świąteczne przypinki.
Werdykt: Dziewczyny górą!
Mimo ogromnego zapału Tromby i Marcela, to drużyna żeńska ogłosiła wykonanie wszystkich zadań jako pierwsza, mając jeszcze godzinę zapasu! Ola, Julia i Maja zdominowały wiedeńskie Bingo, wykazując się lepszą organizacją i skutecznością w “łapaniu stopa”. Tromba musiał przełknąć gorycz porażki, gratulując koleżankom spektakularnego zwycięstwa.
Ten odcinek to nie tylko dawka śmiechu, ale też piękny spacer po świątecznym Wiedniu. Czy ekipa Tromby planuje rewanż? Oglądajcie kolejne filmy, by się przekonać!
źródło: youtube/ Tromba





