Zima na drogach to czas, w którym ułamki sekund decydują o bezpieczeństwie. Przekonał się o tym autor nagrania z kanału STOP CHAM, który 4 lutego w miejscowości Piskórka pod Warszawą uczestniczył w mrożącym krew w żyłach zdarzeniu.
Przebieg incydentu
Sytuacja miała miejsce na ośnieżonej i śliskiej drodze. Z relacji kierowcy wynika, że nadjeżdżający z naprzeciwka biały samochód osobowy, prowadzony przez kobietę podróżującą z małym dzieckiem, nagle wpadł w poślizg. Auto zjechało na przeciwległy pas ruchu, zajeżdżając drogę autorowi nagrania.
W obliczu nieuchronnego zderzenia czołowego, kierowca wykonał gwałtowny manewr obronny:
- Odruchowa reakcja: Skręt w prawo, aby uniknąć uderzenia w pojazd z dzieckiem.
- Finał manewru: Utrata przyczepności na poboczu i uderzenie w przydrożne drzewo.
Skutki i wnioski
Dzięki przytomności umysłu autora nagrania udało się uniknąć bezpośredniej kolizji z innym pojazdem, co przy obecności dziecka w drugim aucie mogłoby mieć tragiczne skutki. Niestety, manewr ten kosztował kierowcę uszkodzenie własnego samochodu na pniu drzewa.
Nagranie jest dobitnym przypomnieniem o tym, jak ważne jest:
- Dostosowanie prędkości do panujących warunków zimowych.
- Zachowanie szczególnej ostrożności na zakrętach, gdzie najłatwiej o utratę panowania nad pojazdem.
- Sprawność techniczna opon, która w takich momentach jest kluczowa dla odzyskania toru jazdy.
Całe zdarzenie po raz kolejny pokazuje, że na drodze musimy myśleć nie tylko za siebie, ale i za innych uczestników ruchu.
“Przesyłam Wam filmik na którym widać,co mnie spotkało miesiąc temu w drodze do pracy… Kobieta jadąca z małym dzieckiem wpada w poślizg, zajeżdżając mi drogę… Odruchowo staram się uniknąć zderzenia…niestety ląduję na drzewie…”
4.02.2026 Piskórka
źródło: youtube/ STOP CHAM





