Przejdź do treści

Jedzenie z IKEA – co warto kupić, a co omijać szerokim łukiem? Nasz wielki test!

    Większość z nas kojarzy szwedzką sieć IKEA głównie z meblami do samodzielnego montażu i legendarnymi już klopsikami serwowanymi w tamtejszych restauracjach. Jednak sklepik z żywnością, znajdujący się tuż za linią kas, skrywa znacznie więcej tajemnic. Postanowiliśmy sprawdzić aż 14 różnych produktów spożywczych dostępnych w IKEA, aby dowiedzieć się, które z nich zasługują na miano kulinarnych hitów, a które są jedynie stratą pieniędzy.

    Słodkości: Od sentymentu po rozczarowanie

    Naszą degustację rozpoczęliśmy od ciastek z czekoladowym nadzieniem, które wizualnie przypominają popularne Oreo, ale z urokliwym wycięciem w kształcie serca i koniczynki. Niestety, mimo obiecującego wyglądu, smak okazał się dość przeciętny – dominował cukier, a sama masa czekoladowa była mało wyrazista.

    Znacznie lepiej wypadły maślane ciasteczka w kształcie literek. To klasyczny, poprawny produkt, który nie tylko dobrze smakuje, ale może być świetną zabawą dla dzieci uczących się alfabetu. Fani batoników typu Twix również znajdą coś dla siebie – ikeowska wersja z chrupiącym waflem i ciągnącym karmelem (przypominającym polską krówkę) zyskała nasze uznanie dzięki wysokiej jakości czekoladzie.

    Na drugim biegunie znalazła się mleczna czekolada, która smakiem do złudzenia przypomina wyroby z tanich kalendarzy adwentowych. Choć zjadliwa, nie jest to produkt, po który warto specjalnie wracać.

    Przekąski i dodatki: Król jest tylko jeden

    Jeśli mielibyśmy wskazać absolutnego zwycięzcę tego testu, bez wątpienia byłaby to prażona cebulka. To produkt produkowany w Polsce specjalnie dla szwedzkiej sieci, który stanowi kwintesencję smaku słynnych hot-dogów z IKEA. Jest tłuściutka, idealnie chrupiąca i aromatyczna – obowiązkowa pozycja w koszyku każdego fana domowych hot-dogów czy burgerów.

    W sekcji pieczywa przetestowaliśmy chrupki chleb (Wasa) w dwóch wersjach. Wariant jasny okazał się strzałem w dziesiątkę, natomiast ciemny był nieco zbyt twardy i przypominał w smaku skórkę od chleba. Największym rozczarowaniem okazały się jednak pszenne suchary – suche, bezpłciowe i przywodzące na myśl “więzienny prowiant”.

    Napoje i pasty: Orzeźwienie z nutą czarnego bzu

    IKEA słynie z produktów na bazie czarnego bzu i trzeba przyznać, że robią to dobrze. Gazowany napój o smaku czarnego bzu to idealna propozycja na lato – rześki, mało słodki i niezwykle aromatyczny, zwłaszcza podany z kostką lodu. Nieco gorzej wypadł napój pomarańczowy, który po otwarciu szybko traci gaz i smakuje dość chemicznie, przypominając wygazowaną Fantę.

    Ciekawostką była ekologiczna pasta z pomarańczy i czarnego bzu. Choć niezwykle smaczna i intensywna, dla wielu osób może okazać się zbyt słodka – jej konsystencja i aromat mocno przypominają gęsty, aromatyzowany miód.

    Werdykt – co kupić podczas następnej wizyty?

    Podsumowując nasze kulinarne starcie z ofertą IKEA, na krótką listę “pewniaków” trafiają:

    1. Prażona cebulka – bezkonkurencyjna i najlepsza na rynku.
    2. Napój z czarnego bzu – idealne orzeźwienie z niską zawartością cukru.
    3. Ciasteczka-literki – prosty skład i świetna zabawa.
    4. Kwaśne żelki o smaku coli – dla wielbicieli intensywnych doznań, choć są dość twarde.

    Omijajcie natomiast suchary i najtańsze czekolady – w tych kategoriach lokalne supermarkety oferują znacznie lepsze produkty.

    Planowane zakupy ikea powinny uwzględniać najlepsze produkty spożywcze, które aktualnie oferuje sklepik szwedzki ikea. Ten rzetelny test jedzenia sprawdza, które szwedzkie jedzenie warto na stałe wprowadzić do domowego jadłospisu. Wszystkie popularne słodycze z ikea oraz kultowe sosy poddano surowej ocenie pod kątem realnej jakości składników. Sprawdź te obiektywne ikea jedzenie opinie, aby dowiedzieć się, co kupić podczas kolejnej wizyty w markecie spożywczym.

    źródło: youtube/ POBITE GARY – kuchnia z przymrużeniem języka

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *