Przejdź do treści

Ekstremalne majsterkowanie: Ekipa Bungee buduje własne narty i snowboard!

    Zima w pełni, a ekipa Bungee postanowiła wykorzystać ostatnie mroźne dni w najbardziej szalony sposób. Zamiast wypożyczyć profesjonalny sprzęt, chłopaki ruszyli do marketu budowlanego, by udowodnić, że narty i snowboard można zbudować z tego, co znajdziemy na półkach Leroy Merlin. Czy domowej roboty sprzęt przetrwał próbę na stoku?

    Misja: Leroy Merlin i poszukiwanie idealnych materiałów

    Zadanie było proste, ale wymagające: zbudować funkcjonalny sprzęt narciarski przy nieograniczonym budżecie, ale z ograniczonymi zasobami technicznymi.

    • Snowboard dla Łukasza: Bazą stała się solidna lakierowana płyta, która miała zapewnić odpowiedni poślizg. Do wycięcia kształtu posłużyła wyrzynarka, a krawędzie wykończono papierem ściernym.
    • Narty “Galaxy”: Dawid postawił na panele podłogowe i listwy, które zyskały unikalny design dzięki czarnemu matowemu lakierowi i efektowi „galaktyki”.
    • Wiązania na “trytytki” i Mamuta: Największym wyzwaniem okazało się bezpieczne przymocowanie butów. Zamiast profesjonalnych wiązań, ekipa użyła kultowego kleju Mamut, śrub, podkładek oraz niezastąpionych opasek zaciskowych (trytytek).

    Test na stoku: Lód, pęknięta deska i brak poślizgu

    Z gotowym sprzętem i kaskami na głowach, ekipa zameldowała się na stoku Malta Ski w Poznaniu. Warunki były trudne – zamiast miękkiego puchu, na narciarzy czekał twardy lód. To szybko zweryfikowało konstrukcje Bungee.

    Głównym problemem okazały się… trytytki. Wystające pod spodem opaski zaciskowe zamiast ułatwiać jazdę, działały jak hamulce, wrzynając się w lód i uniemożliwiając jakikolwiek rozpęd. Snowboard Łukasza nie wytrzymał próby sił i pękł wpół przy pierwszej poważniejszej próbie manewru. Narty Dawida okazały się „bezpieczne” tylko dlatego, że wiązania z trytytek wypinały się niemal natychmiast, co uniemożliwiło stabilny zjazd.

    Wnioski z zimowego eksperymentu

    Choć wizualnie sprzęt prezentował się nadzwyczaj dobrze (zwłaszcza narty w wersji Galaxy), technologia budowlana nie wygrała z inżynierią sportową. Brak ostrych krawędzi i wystające elementy montażowe sprawiły, że jazda była praktycznie niemożliwa.

    Ekipa Bungee, mimo porażki na stoku, nie traci humoru. Eksperyment pozwolił obalić kolejny mit i dostarczył mnóstwo rozrywki widzom. Już teraz zapowiadają kolejne konstrukcje – tym razem z kołami, gdy tylko zniknie śnieg. Pamiętajcie, że już 24 stycznia odbędzie się wielki finał trasy koncertowej Bungee w Poznaniu, na który serdecznie zapraszają!

    ♦ ZOSTAW SUBA I ŁAPKĘ W GÓRĘ, ABY BYĆ NA BIEŻĄCO

    INSTAGRAM ►
    BANDURA: https://www.instagram.com/bandura_cartel/
    DZINOLD: https://www.instagram.com/mrdzinold/
    MERGHANI: https://www.instagram.com/xmerghani/
    TUSZOL: https://www.instagram.com/tuszol/
    GUMIS: https://www.instagram.com/gumisig/

    TWITCH ►
    BANDURA: https://www.twitch.tv/banduracartel
    DZINOLD: https://www.twitch.tv/mrdzinold
    MERGHANI: https://www.twitch.tv/xmerghani
    TUSZOL: https://www.twitch.tv/tuszol

    źródło: youtube/ Bungee

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *