Przejdź do treści

Czy Block Blast manipuluje graczami? Afera tężniowa w Krakowie i niezwykła praca w Finlandii. Karol Modzelewski podsumowuje tydzień [WIDEO]

    Popularna gra na telefon może dostosowywać poziom trudności do wartości reklamowej użytkownika, krakowskie tężnie solankowe znalazły się pod lupą naukowców, a w Finlandii można zarobić 2000 euro za testowanie zapachów. To tylko część historii przedstawionych przez Karola Modzelewskiego w 278. odcinku „Newsów bez wirusa”. W programie nie zabrakło również nietypowej interwencji policji w Lęborku oraz komentarza do wyroku w sprawie tragicznego wypadku na autostradzie A1.

    Karol Modzelewski powraca z kolejnym przeglądem nietypowych, absurdalnych i poważnych wydarzeń z Polski oraz świata.

    W 278. odcinku programu „Newsy bez wirusa”, zatytułowanym „Gierka na telefon która Wami steruje”, komik łączy informacje ze świata technologii, spraw społecznych, polityki i policyjnych kronik.

    Jednym z najciekawszych tematów jest popularna gra Block Blast i ujawnione przez niezależnego programistę mechanizmy, które według jego analizy mogą wpływać na zachowanie graczy.

    Materiał źródłowy: „Gierka na telefon która Wami steruje | NEWSY BEZ WIRUSA #278 | Karol Modzelewski”

    Block Blast może manipulować graczami? Analiza kodu wywołała dyskusję

    Block Blast to jedna z najpopularniejszych gier logicznych na smartfony. Zadaniem gracza jest układanie klocków na planszy w taki sposób, aby tworzyć i usuwać pełne rzędy oraz kolumny.

    Gra jest bezpłatna i korzysta z reklam jako jednego ze źródeł przychodu.

    Według szacunków firmy Sensor Tower między styczniem a majem 2026 roku Block Blast wygenerował około 127 mln dolarów przychodów reklamowych na analizowanych rynkach.

    To więcej niż szacowane przychody reklamowe takich gier jak Candy Crush Saga w tym samym zestawieniu.

    Jednak największe zainteresowanie wywołała nie popularność aplikacji, lecz analiza jej wewnętrznych mechanizmów.

    Czy poziom trudności zależy od wartości reklamowej użytkownika?

    Programista Ayo Omolewa, znany w internecie jako ayoships, opublikował analizę kodu gry Block Blast.

    Według jego ustaleń aplikacja wykorzystuje modele uczenia maszynowego, w tym rozwiązania oparte na technologii XGBoost, do szacowania potencjalnej wartości reklamowej użytkowników.

    W analizie wskazano między innymi na przetwarzanie informacji dotyczących:

    • modelu i rodzaju urządzenia,
    • kraju użytkownika,
    • wcześniejszych przychodów reklamowych przypisanych do gracza,
    • wybranych ustawień aplikacji,
    • wyników uzyskiwanych podczas rozgrywki.

    Na tej podstawie system miałby dostosowywać niektóre elementy działania gry.

    Łatwiejsza rozgrywka, a później nagła porażka?

    Jednym z mechanizmów opisanych przez badacza jest rozwiązanie określane jako „Boost Then Kill”.

    Według przedstawionej analizy system może początkowo ułatwiać rozgrywkę, pozwalając graczowi uzyskiwać satysfakcjonujące wyniki.

    Następnie poziom trudności może wzrastać w sposób zwiększający prawdopodobieństwo zakończenia partii.

    Po przegranej użytkownik może otrzymać możliwość kontynuowania rozgrywki w zamian za obejrzenie reklamy.

    Badacz sugeruje, że podobne mechanizmy mogą służyć nie tylko utrzymywaniu zainteresowania grą, lecz także optymalizacji przychodów reklamowych.

    Ważne: są to ustalenia przedstawione przez autora analizy kodu. Nie wszystkie opisane mechanizmy zostały niezależnie potwierdzone w rzeczywistym działaniu aplikacji, a samo wykorzystanie algorytmów personalizacji nie dowodzi celowego wymuszania porażek.

    Sprawa wywołuje jednak szerszą dyskusję o tym, w jaki sposób darmowe gry mobilne zarabiają na uwadze użytkowników.

    2000 euro za wąchanie zapachów. Nietypowa oferta pracy w Finlandii

    Kolejną historią przedstawioną przez Karola Modzelewskiego jest nietypowa oferta zatrudnienia w Finlandii.

    Organizacja Visit Turku Archipelago rozpoczęła poszukiwania osoby, która mogłaby przez tydzień podróżować po archipelagu Turku i testować charakterystyczne zapachy regionu.

    Stanowisko nazwano „The Nose”, czyli „Nos”.

    Na czym polega praca testera zapachów?

    Wybrana osoba ma odwiedzać wyspy archipelagu i opisywać zapachy związane z lokalną przyrodą oraz codziennym życiem mieszkańców.

    Wśród przykładów wymieniono:

    • morskie powietrze,
    • sosnowe lasy,
    • tradycyjne fińskie sauny,
    • świeżo pieczony chleb,
    • charakterystyczne aromaty nadmorskich miejscowości.

    Tester ma dokumentować swoje doświadczenia za pomocą zdjęć i filmów oraz przygotowywać materiały wykorzystywane w mediach społecznościowych.

    Za realizację zadania przewidziano 2000 euro brutto, a organizator zapewnia również zakwaterowanie i transport związany z projektem.

    Termin nadsyłania zgłoszeń wyznaczono na 25 października 2026 roku.

    To nietypowy pomysł promowania regionu, w którym zamiast tradycyjnych atrakcji turystycznych na pierwszy plan wysunięto zmysł węchu.

    Afera tężniowa w Krakowie. Badania wykazały obecność bakterii

    Znacznie poważniejszym tematem odcinka jest sytuacja związana z miejskimi tężniami solankowymi w Krakowie.

    Obiekty tego typu powstawały w parkach i miejscach rekreacji jako przestrzenie odpoczynku.

    Mieszkańcy często traktowali je również jako miejsca sprzyjające inhalacjom solankowym.

    Jednak wyniki badań naukowców Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie wzbudziły pytania o bezpieczeństwo korzystania z takich instalacji.

    Bakterie w solance i otoczeniu tężni

    Badacze zwrócili uwagę na obecność mikroorganizmów, w tym bakterii wskazujących na zanieczyszczenie kałowe, w próbkach pobieranych z instalacji i ich otoczenia.

    Problem dotyczył między innymi obiektów znajdujących się przy Zalewie Nowohuckim oraz Bagrach.

    Szczególne znaczenie ma sposób funkcjonowania niewielkich instalacji wykorzystujących solankę krążącą w obiegu zamkniętym.

    Bez prawidłowej eksploatacji oraz kontroli sanitarnej woda może stwarzać ryzyko rozwoju mikroorganizmów.

    Obecność bakterii w badanych próbkach nie oznacza automatycznie, że każda osoba przebywająca przy tężni zachoruje. Wskazuje jednak na potrzebę zapewnienia odpowiednich zasad bezpieczeństwa.

    Tężnie przestały być tężniami? Nowe nazewnictwo GIS

    W maju 2026 roku Główny Inspektorat Sanitarny przedstawił zalecenia dotyczące instalacji powszechnie nazywanych miejskimi tężniami.

    Przyjęto dla nich określenie:

    „Obiekt małej architektury wodnej z użyciem m.in. solanki”.

    W dokumentach podkreślono, że takie instalacje pełnią przede wszystkim funkcję rekreacyjną i dekoracyjną.

    Nie należy utożsamiać ich z urządzeniami lecznictwa uzdrowiskowego, które podlegają odrębnym wymaganiom i nadzorowi.

    W Krakowie zmieniono również informacje i zasady dotyczące korzystania z takich obiektów.

    Temat stał się przedmiotem publicznej dyskusji, ponieważ mieszkańcy wcześniej mogli postrzegać je jako instalacje o właściwościach zdrowotnych.

    W swoim programie Karol Modzelewski zwraca uwagę na zaskakujący charakter tej sytuacji – szczególnie na zmianę oficjalnego nazewnictwa w kontekście wyników badań sanitarnych.

    54-latek z Kołobrzegu wywołał serię interwencji. Wszystko wydarzyło się w Lęborku

    W części poświęconej nietypowym wydarzeniom z policyjnych kronik Modzelewski przedstawia historię 54-letniego mieszkańca Kołobrzegu.

    Mężczyzna zasłynął serią interwencji policjantów, które miały miejsce jednego dnia w Lęborku.

    Wszystko rozpoczęło się w miejscowym dyskoncie.

    Śledzie, piwo i kolejne wizyty policji

    Według komunikatu Komendy Powiatowej Policji w Lęborku mężczyzna najpierw zabrał ze sklepu śledzie i piwo, które spożył bez zapłacenia.

    Podczas interwencji zachowywał się wulgarnie i nie przejmował się konsekwencjami swojego postępowania.

    Policjanci zdecydowali się sporządzić dokumentację do wniosku o ukaranie przez sąd.

    Kilka godzin później funkcjonariusze ponownie zostali wezwani do tego samego sklepu.

    Tym razem 54-latek ukradł ser, za co otrzymał mandat w wysokości 200 zł.

    Po kolejnej godzinie policja musiała interweniować po raz trzeci – mężczyzna ukradł batonik i zasnął na terenie dyskontu.

    Po obudzeniu ponownie zachowywał się w sposób zakłócający porządek.

    Ostatnia interwencja na siłowni

    Wieczorem mężczyzna znalazł się w pobliskiej siłowni.

    Według relacji policjantów wcześniej zanieczyścił moczem teren przed wejściem do budynku, po czym wszedł do środka i zasnął na kanapie w poczekalni.

    Personel wezwał funkcjonariuszy, którzy doprowadzili go do komendy w celu wytrzeźwienia.

    Łącznie nałożono na niego mandaty w wysokości 1800 zł, a za część pozostałych wykroczeń miał odpowiadać przed sądem.

    Historia stała się jednym z najbardziej absurdalnych wydarzeń policyjnych omawianych w odcinku.

    Sebastian M. skazany na 8 lat więzienia. Modzelewski komentuje wyrok

    W programie znalazło się również miejsce na tragiczny wypadek na autostradzie A1 z września 2023 roku.

    21 października 2026 roku Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim ogłosił wyrok wobec Sebastiana Majtczaka, oskarżonego o spowodowanie wypadku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina.

    Sąd uznał oskarżonego za winnego i orzekł:

    • 8 lat pozbawienia wolności,
    • 15 lat zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych,
    • 2,5 mln zł zadośćuczynienia dla bliskich ofiar.

    Wyrok jest nieprawomocny.

    Osiem lat więzienia stanowiło najwyższy wymiar kary przewidziany dla czynu w przyjętej przez sąd kwalifikacji prawnej.

    Dlaczego w innej sprawie drogowej zapadł wyrok 20 lat?

    Karol Modzelewski porusza również temat różnic pomiędzy wyrokiem dotyczącym Sebastiana M. a sprawą Łukasza Żaka, nieprawomocnie skazanego na 20 lat pozbawienia wolności.

    Różnice wynikają przede wszystkim z odmiennej kwalifikacji prawnej czynów oraz dodatkowych okoliczności uwzględnionych przez sąd.

    W materiale pojawia się także kwestia potrzeby skuteczniejszego karania sprawców najbardziej niebezpiecznych zachowań na drodze.

    Warto podkreślić, że dyskusja o zmianach przepisów dotyczących tak zwanego zabójstwa drogowego jest odrębnym zagadnieniem od oceny konkretnego, już ogłoszonego wyroku.

    „Newsy bez wirusa” #278. Technologia, absurdy i poważne wydarzenia

    W 278. odcinku Karol Modzelewski zestawia ze sobą historie o bardzo różnym charakterze.

    Z jednej strony pokazuje nietypową ofertę pracy w Finlandii i serię policyjnych interwencji wobec mężczyzny z Kołobrzegu.

    Z drugiej podejmuje poważniejsze tematy dotyczące bezpieczeństwa sanitarnego, mechanizmów monetyzacji gier mobilnych oraz odpowiedzialności za tragiczne wypadki drogowe.

    Najwięcej pytań budzi sprawa Block Blast, ponieważ dotyczy tego, czy rozgrywka w popularnej aplikacji może być dostosowywana nie tylko do umiejętności gracza, ale również do przychodów, jakie może wygenerować oglądanie reklam.

    Całość została przedstawiona w charakterystycznej dla Modzelewskiego formule, łączącej przegląd informacji z autorskimi komentarzami i satyrycznym spojrzeniem na rzeczywistość.

    Pełny materiał „Gierka na telefon która Wami steruje | NEWSY BEZ WIRUSA #278” trwa około 65 minut i jest dostępny na oficjalnym kanale Karola Modzelewskiego w serwisie YouTube.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *