Przejdź do treści

Czy w filmowej trumnie jest wygodnie? Cezary Pazura zdradza kulisy pracy aktora

    W najnowszym odcinku serii Q&A na kanale “Wujek Czarek”, Cezary Pazura, z charakterystycznym dla siebie humorem i dystansem, odpowiada na pytania widzów. Tym razem porusza tematy, które rzadko przebijają się do głównego nurtu, a stanowią “smaczek” pracy na planie filmowym. Od nagrań na cmentarzach, przez techniczne sztuczki aktorskie, aż po marzenia o… stabilnej pracy w telenoweli.

    Jeśli zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądają sceny pogrzebu od kuchni lub dlaczego aktorzy inaczej wstają z krzesła w filmie niż w życiu, ten materiał jest dla Was.

    Sceny cmentarne: Szacunek, technika i… zapach

    Jedno z najciekawszych pytań dotyczyło kręcenia scen pochówku. Aktor przyznał, że praca na cmentarzu to wyzwanie logistyczne i emocjonalne. Ekipa musi dbać o to, by nie uszkodzić nagrobków (np. kablami czy oświetleniem) i zachować powagę miejsca, co jest ściśle kontrolowane przez zarządców terenu.

    Najbardziej wstrząsającym wspomnieniem Pazury była scena kręcona z Janem Englertem na starym warszawskim cmentarzu, gdzie musieli wskakiwać do świeżo wykopanego dołu. Aktor barwnie opisał specyficzny, duszący zapach ziemi przesiąkniętej historią, który porównał do zapachu w prosektorium. To doświadczenie było na tyle intensywne, że niemal uniemożliwiło koncentrację na grze.

    A co z samą trumną? Pazura rozwiewa wątpliwości – w środku jest twardo i niewygodnie. Żadnych materaców czy poduszek, tylko surowe drewno. Leżenie w niej, nawet “na niby”, zmusza do refleksji nad przemijaniem.

    Szkoła życia na planie “Pogranicza w ogniu”

    Cezary Pazura z sentymentem wspomina serial “Pogranicze w ogniu”, który nazywa swoim największym poligonem doświadczalnym. To tam, spędzając na planie ponad 300 dni zdjęciowych, nauczył się aktorskiego rzemiosła od podszewki.

    Czego konkretnie?

    • Świadomości kadru: Wiedzy, jak ustawić się względem kamery bez patrzenia na znaczniki na podłodze.
    • Techniki ruchu: Aktor zdradził, że w filmie wstaje się z krzesła inaczej niż w życiu – prosto do góry, bez pochylania się, aby nie wypaść z kadru.
    • Chodzenia “na jeździe”: Poruszanie się wzdłuż szyn kamery (tzw. wózka) wymaga nienaturalnego kroku, by uniknąć drgań obrazu, jednocześnie zachowując naturalność postaci.

    Marzenie o “Na Wspólnej”?

    Zaskakującym momentem odcinka jest wyznanie aktora na temat seriali codziennych (tasiemców). Choć przez lata kojarzony był z kinem i dużymi produkcjami, Pazura przyznaje, że w wieku zbliżającym się do emerytury, stała praca w serialu typu “Na Wspólnej” czy “Barwy Szczęścia” byłaby spełnieniem marzeń. Regularne godziny pracy (8:00-15:00), ciepłe studio, stały dochód i możliwość budowania postaci przez lata to komfort, którego brakuje w nieprzewidywalnym życiu freelancera.

    Bruner bez pagonu?

    Widzowie są spostrzegawczy! Jeden z fanów zapytał o brak pagonu u Brunera w “Stawce większej niż życie”. Pazura, powołując się na znajomość z reżyserem Andrzejem Konicem, broni dbałości o detale w starym kinie. Wspomina, że w tamtych czasach konsultanci historyczni byli bezlitośni – nawet w “Pograniczu w ogniu” oficerowie nosili gorsety, by utrzymać odpowiednią postawę, co było torturą dla aktorów. Jeśli więc Bruner nie miał pagonu, to najpewniej tak właśnie wyglądał historyczny mundur SS.

    Wujek Czarek po raz kolejny udowadnia, że o kinie potrafi opowiadać jak nikt inny – łącząc anegdoty z fachową wiedzą, a wszystko to okraszone odrobiną nostalgii i humoru.

    Kochani!
    Pomożecie z zasięgami?
    Kto przeczytał opis pisze w komentarzu:
    DOBRE, DOBRE – 7

    Wasz
    Wujek

    #cezarypazura #śmieszne #podcast #actor #cezarypazura #movie #backstage #film

    źródło: youtube/ Cezary Pazura

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *