Zimowa aura nie oszczędza kierowców, a trudne warunki na drogach dają się we znaki wszystkim – także policjantom. W sieci zawrzało po publikacji nagrania ze Słupska, na którym widać policyjny radiowóz wchodzący w efektowny poślizg na jednym z rond. Internauci są podzieleni, a policja wydała oficjalne oświadczenie w tej sprawie.
Nagranie, które podzieliło internet
Filmik, opublikowany pierwotnie przez profil “Spotet Słupsk”, szybko stał się viralem. Widać na nim radiowóz, który pokonując zaśnieżone rondo, nagle traci przyczepność tylnej osi i pokonuje łuk w sporym wychyleniu, przypominającym manewr driftu. Kierowca szybko odzyskuje kontrolę nad pojazdem i kontynuuje jazdę.
W komentarzach natychmiast wybuchła gorąca dyskusja. Internauci nie szczędzili złośliwości, sugerując podwójne standardy. Wielu zauważyło, że gdyby w podobnej sytuacji znalazł się cywilny kierowca (np. w przysłowiowym “czarnym BMW”), prawdopodobnie zostałoby to zakwalifikowane jako celowe stwarzanie zagrożenia.
- Głosy krytyki: Użytkownicy sugerowali, że za taki manewr zwykły kierowca mógłby otrzymać mandat w wysokości od 1500 do nawet 5000 złotych oraz pokaźną liczbę punktów karnych. Pojawiły się ironiczne komentarze o “małolatach, którzy dorwali kluczyki ojca”.
- Głosy obrony: Część komentujących stanęła w obronie funkcjonariuszy, wskazując na fatalne warunki drogowe (“szklanka”) i fakt, że poślizg mógł być całkowicie niezamierzony.
Oficjalne stanowisko Policji: To nie był drift
W odpowiedzi na medialną burzę, Komenda Miejska Policji w Słupsku wydała oświadczenie, w którym stanowczo zaprzecza, jakoby funkcjonariusz celowo wprowadził pojazd w poślizg.
Policja argumentuje, że zdarzenie było wynikiem:
- Bardzo trudnych warunków atmosferycznych – tego dnia w regionie występowały silne opady śniegu.
- Śliskiej nawierzchni – jezdnie były zaśnieżone, co sprzyjało utracie przyczepności.
W oświadczeniu czytamy, że sytuacja była przypadkowa, a podobne zdarzenia miały miejsce tego dnia również na innych skrzyżowaniach i dotyczyły wielu kierowców.
Pytania bez odpowiedzi
Choć oficjalna wersja mówi o przypadku, autor materiału wideo zwraca uwagę na jeden interesujący szczegół. Dlaczego osoba nagrywająca miała już włączony telefon i celowała obiektywem w rondo jeszcze przed wjazdem radiowozu? Czy wcześniej dochodziło tam do podobnych sytuacji, czy może radiowóz wykonał więcej niż jedno “kółeczko”? To pozostaje w sferze domysłów internautów.
Drift policyjnym radiowozem na rondzie w Słupsku nagrany przez jednego ze świadków opublikował profil Aktualny Spotted Słupsk. Gdy film ujrzał światło dziennie do sprawy odnieśli się policjanci, którzy poinformowali, że “to nie było celowe wprowadzanie radiowozu w poślizg i było spowodowane śliska nawierzchnią i bardzo trudnymi warunkami na drogach.”
źródło: youtube/ PiraciDrogowi.pl





