Ostatnie dni w polskim internecie upłynęły pod znakiem walki o los zwierząt w schronisku w Sobolewie, znanym przez wielu jako „mordownia”. Dzięki wspólnej akcji Doroty „Dody” Rabczewskiej oraz Krzysztofa Stanowskiego z Kanału Zero, sprawa patologii w tym obiekcie ujrzała światło dzienne na niespotykaną dotąd skalę. Interwencja zakończyła się sukcesem – władze podjęły decyzję o natychmiastowym zamknięciu placówki, jednak przebieg samej akcji budzi wiele emocji i kontrowersji.
Od reportażu do protestu
Wszystko zaczęło się od materiałów opublikowanych przez Krzysztofa Stanowskiego, w których Doda bez ogródek opisywała warunki w Sobolewie, porównując je do „Auschwitz dla psów”. Zdjęcia wychudzonych zwierząt, braku wody (która zamarzła w miskach) oraz dramatycznych warunków bytowych wstrząsnęły opinią publiczną. Pod schroniskiem zorganizowano protest, który był transmitowany na żywo. Presja społeczna okazała się tak duża, że wójt dzierżawiący obiekt musiał zareagować, a policja ostatecznie nie powstrzymywała tłumu, który wdarł się na teren schroniska, by ratować zwierzęta.
Sukces z gorzkim posmakiem
Choć psy zostały wyciągnięte z tragicznych warunków, akcja ratunkowa ujawniła szereg problemów:
- Kontrowersyjne fundacje: Większość psów trafiła pod opiekę organizacji takich jak DIOZ czy Fundacja Judyta. Wokół obu narosły kontrowersje – DIOZ jest oskarżany o brak transparentności finansowej, natomiast w przypadku Fundacji Judyta sieć obiegło nagranie, na którym współpracujący z nią weterynarz w wulgarny sposób wypowiada się o przyjmowaniu „gówna” i „dzikich psów”.
- Lans influencerów: Pod schroniskiem pojawili się celebryci, m.in. Marianna Schreiber czy Małgorzata Rozenek-Majdan. Część internautów zarzuciła im wykorzystywanie tragedii zwierząt do ocieplenia własnego wizerunku i robienia „show” w mediach społecznościowych.
- Polityczne „ocieplanie wizerunku”: Do sukcesu przyznał się również premier Donald Tusk, co spotkało się z ostrą krytyką. Wykazano bowiem, że urzędnicy jeszcze dwa dni przed akcją nie widzieli w schronisku żadnych nieprawidłowości.
Doda rezygnuje z dalszej walki
Dzień po spektakularnym zamknięciu drugiego już „patoschroniska”, Doda poinformowała na Instagramie, że wycofuje się z aktywizmu prozwierzęcego. Artystka wyznała, że psychicznie nie daje sobie rady z ogromem okrucieństwa, które zobaczyła, oraz z falą wiadomości oczekujących od niej zajęcia się kolejnymi sprawami (m.in. „mafią fundacyjną”). Jej decyzja spotkała się z mieszanym odbiorem – jedni dziękują za dotychczasową skuteczność, inni widzą w tym szybkie wyjście z tematu po poprawieniu nadszarpniętego wcześniej wizerunku.
Mimo tych wszystkich kontrowersji, najważniejszy pozostaje fakt, że ponad sto psów nie będzie już cierpieć w Sobolewie. Teraz kluczowe będzie monitorowanie losów uratowanych zwierząt oraz patrzenie na ręce fundacjom, które przejęły nad nimi opiekę.
0:00 Intro
2:25 Funkcjonariusze ICE to niekompetentni bandyci
8:00 Andziaks robi poród z lokowaniem
13:32 Lexy wyśmiewa zgłoszenie jej do prokuratury
18:02 Szturm na schronisko w Sobolewie
źródło: youtube/ Gimper





