Pośpiech i brawura to najczęstsze przyczyny tragicznych zdarzeń na polskich drogach. Nagranie z kanału “Stop Cham” pokazuje, jak chwila nieuwagi i zła ocena warunków na drodze mogą doprowadzić do poważnego wypadku. Tym razem scenerią zdarzenia była droga wojewódzka nr 455.
Do groźnej sytuacji doszło na wyjeździe z Oławy w kierunku Jelcza-Laskowic. Kierujący Citroenem, mieszkaniec Oławy, zdecydował się na manewr, który w warunkach ograniczonej widoczności na zakręcie jest skrajnie niebezpieczny.
Ryzykowny manewr i utrata kontroli
Na nagraniu widzimy, jak kierowca Citroena wyprzedza kolumnę kilku samochodów. Choć sam manewr wyprzedzania udało mu się zakończyć i powrócić na swój pas ruchu, to właśnie wtedy zaczęły się prawdziwe problemy.
Tuż po powrocie na prawy pas, samochód wpadł w poślizg. Sytuacja stała się dramatyczna w ułamku sekundy:
- Pojazd zjechał na pobocze.
- Kierowca, chcąc uniknąć uderzenia w betonowy mur przeciwpowodziowy, wykonał gwałtowny manewr obronny.
- Odbił kierownicą w lewo, co wyrzuciło auto na przeciwległy pas ruchu.
Czołowe zderzenie i surowa kara
Niestety, gwałtowna kontra skończyła się najgorszym możliwym scenariuszem. Rozpędzony Citroen zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka, prawidłowo poruszającym się Audi. Siła uderzenia była duża, co widać po zniszczeniach obu pojazdów na zdjęciach z miejsca zdarzenia.
Finał tej brawurowej jazdy okazał się bolesny nie tylko dla samochodów, ale i dla portfela sprawcy. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym kierowca Citroena został ukarany mandatem w wysokości 5000 złotych, a na jego konto trafiło 10 punktów karnych.
To zdarzenie jest kolejnym dowodem na to, że wyprzedzanie ciągu pojazdów – zwłaszcza w pobliżu zakrętów i przy zmiennych warunkach drogowych – to loteria, w której stawką jest zdrowie i życie.
41-letni kierowca citroena, wyprzedzając na łuku drogi, stracił panowanie nad autem i czołowo zderzył się z audi na DW455 pod Oławą.Sprawca otrzymał 5 tys. zł mandatu i 10 punktów karnych.
18.11.2025 DW455
źródło: youtube/ STOP CHAM





