W dobie wszechobecnych sieciówek i cyfrowej rewolucji, rzemieślnicze i tradycyjne małe sklepiki walczą o przetrwanie. Film opowiada historię pana Krzysztofa, właściciela sklepu kosmetycznego w Krakowie, który od 30 lat prowadzi działalność, stając się ostoją tradycyjnych, często polskich produktów i ciepłego kontaktu z klientem.
Powrót do Starych Dobrych Czasów
Sklepik pana Krzysztofa to dla wielu klientów podróż sentymentalna. Mimo że rynek kosmetyczny drastycznie się zmienił, Pan Krzysztof wciąż oferuje produkty, które zniknęły z półek dużych sklepów, a które wielu klientów pamięta z dzieciństwa.
- Sentymentalne Hity: Na półkach można znaleźć kultowe szampony pokrzywowe, rumiankowe czy z czarnej rzepy.
- Polskie i Dobre Produkty: W ofercie nadal są obecne marki, którymi handlował 30 lat temu. Podkreśla, że niektóre z nich (np. angielskie produkty Super Silk) nie są “ulepszane”, w przeciwieństwie do częstej praktyki w Polsce, gdzie zmiana składu pod hasłem “nowa, ulepszona formuła” często oznacza produkt droższy i gorszy.
- Problem z Dostępnością: Pan Krzysztof mierzy się z problemami z dostępnością unikalnych produktów, takich jak dezodorant Kobako czy pasta Elmex, co zmusza go do stałej walki o utrzymanie asortymentu.
Kontakt z Klientem vs. Praca przy Komputerze
Pan Krzysztof, który nie wyobraża sobie pracy biurowej przez 8 godzin, podkreśla, że jego siłą napędową jest bezpośredni i miły kontakt z klientami, których zna od ponad 30 lat.
- Wierność Klientów: Stały klient, który przychodzi do niego od lat (nawet po zmianie lokalizacji sklepu w rejon ulicy Warmińskiej 10, niedaleko Uniwersytetu Pedagogicznego), uważa go za “najwspanialszego sprzedawcę, jakiego zna”, zawsze troszczącego się o towar i mającego poczucie humoru.
- Lokalna Potrzeba: Klienci podkreślają, że takie sklepiki są niezwykle potrzebne, zwłaszcza starszym osobom, które nie są w stanie ganiać do sieciówek i mają problem z poruszaniem się w ich często zagmatwanym układzie towarów.
Walka o Utrzymanie i Finanse
Utrzymanie tradycyjnego sklepiku jest trudne. Pan Krzysztof przyznaje, że nie jest lekko i że fakt, iż wciąż trwa, zawdzięcza swoim klientom, a także wsparciu finansowemu żony, która dopłacała do składek ZUS. Mimo że złożył już wniosek o emeryturę, planuje kontynuować prowadzenie sklepu, ponieważ to lubi.
- Tylko Gotówka: W kwestiach finansowych Pan Krzysztof stawia na tradycyjne rozwiązania i nie akceptuje płatności kartą, preferując trzymanie gotówki.
- Emerytura To Nie Koniec: Osiągnięcie wieku emerytalnego nie oznacza dla niego końca pracy, lecz ułatwienie, które pozwala z większym spokojem oddać się pasji handlu.
Pan Krzysztof przyznaje, że prowadzenie małego sklepiku kosmetycznego w dzisiejszych czasach to prawdziwe wyzwanie. – Na szczęście mam kochającą żonę, która dokłada mi się do opłacania składek ZUS. Dzięki temu wciąż mogę prowadzić mój ukochany sklep – mówi właściciel Magdaleny.
Czymś naprawdę wyjątkowym jest to, że do sklepiku przy ul. Warmijskiej 10 w Krakowie od lat przychodzą nie klienci ale przyjaciele pana Krzysztofa. Ten przesympatyczny człowiek potrafi z sercem rozmawiać z gośćmi swojego lokalu, doradzać i zrobić wszystko, żeby zdobyć dla nich produkt, który potrzebują. Właściciel sklepu ma w sobie jeszcze coś, co w handlu jest rzadko spotykane – bije od niego niezwykłe ciepło i spokój, które dzisiaj są nam tak bardzo potrzebne.
W „Magdalenie” można dostać kosmetyki i chemię gospodarczą, której na próżno szukać w marketach i drogeriach sieciówkowych na czele z „Panią Walewską”. Jeśli chcecie odwiedzić pana Krzysztofa to zapraszamy do Magdaleny, a my bierzemy się za montowanie filmu.
źródło: youtube/ Pasjonaci





