Przejdź do treści

Ekstremalne jedzenie na czas: Potężny burger i wyścig z czasem! 🍔

    W dzisiejszym odcinku gościmy na kanale Maksymalnie, gdzie prowadzący Maksym wraz z gościem, Big Szoferem, podjęli się kulinarnego wyzwania przygotowanego przez Wojtka, właściciela burgerowni w Bielsku-Białej. Przed nimi prawdziwa góra jedzenia – podkręcona wersja flagowego „hapsiątka”. Kto podoła temu wyzwaniu i zdoła opróżnić talerz w zaledwie 30 minut?

    Co znalazło się na tacy? Zadanie nie należało do łatwych, gdyż każdy z uczestników otrzymał porcję ważącą łącznie około 1,7 kilograma. Głównym elementem wyzwania był gigantyczny burger, składający się z 800 gramów wołowiny, sera, warzyw (w tym rukoli) oraz trzech bułek (ponieważ do konstrukcji użyto tylko dolnych części i środków). Na tacy znalazło się również bogactwo dodatków:

    • 400 gramów frytek,
    • 200 gramów polędwiczek z kurczaka,
    • 12 krążków cebulowych,
    • Nachosy,
    • Trzy rodzaje sosów (w tym serowy oraz bardzo ostry, potęgujący trudność wyzwania),
    • Napoje do popicia.

    Przebieg wyścigu i bezlitosny czas Zaraz po odpaleniu 30-minutowego stopera, uczestnicy z zapałem rzucili się do jedzenia, zaczynając od głównego punktu programu – wielkiego burgera z wołowiną. Początkowe zadowolenie i pochwały dla jakości mięsa oraz sosu serowego, z czasem zaczęły ustępować miejsca narastającemu zmęczeniu. Ostry sos dawał się we znaki, a ilości pożywienia stawały się wyzwaniem samym w sobie. W połowie wyznaczonego czasu, po około 15 minutach, burgery zaczęły znikać z talerzy, ale uczestnikom pozostała do pokonania cała góra dodatków i przystawek.

    Zwycięzca i niespodziewany finał Walka o wyczyszczenie tacy trwała do ostatnich sekund. Big Szofer, wykazując się ogromnym apetytem i niezwykłą determinacją, zdołał zjeść całą zawartość swojej porcji z czasem 29 minut i 53 sekundy (zagryzając ostatniego nachosa wyjątkowo ostrym sosem) – tym samym wygrywając wyzwanie przed upływem wyznaczonych 30 minut. Maksym również znalazł się na podium z zaszczytnym drugim miejscem, jednak jego taca nie była całkowicie pusta (pozostawił m.in. nachosy).

    Gdy uczestnicy narzekali na przejedzenie, okazało się, że organizator przygotował na sam koniec niespodziankę w postaci deserów. Były to świeżo wypiekane ciastka “Red Velvet” z truskawką. Aby zrobić trochę wolnego miejsca w żołądkach na słodkie zakończenie, wszyscy udali się na rozegranie partii piłkarzyków.

    Razem z Big Szoferem pojechaliśmy do nowej burgerowni Wojtka Do Roboty – CHAPS Gastropub 🍔🔥

    Na miejscu szef kuchni przygotował dla nas ABSURDALNĄ wyżerkę:
    – gigantyczny burger CHAPSIĄTKO z 8 kotletami po 100g 🍔
    – ogrom frytek 🍟
    – masę dodatków 🧀
    – i super ostry sos! 🌶️

    Łącznie na stole było około 4 KG jedzenia 😳

    Problem?
    Na zjedzenie wszystkiego mieliśmy tylko 30 MINUT…

    Czy udało nam się pokonać to chore wyzwanie?

    #chaps #wojtekdoroboty #burgerschallenge #foodchallenge #bigszofer #burgerchallenge #gastropub #gigantycznyburger #4kgjedzenia #chapasiatko #maksymalnie #doroboty #bielskobiala #wyzwanie #foodchallenge #łatwogang

    źródło: youtube/ Maksymalnie

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *