Zamawianie jedzenia przez internet, często z odległych stron Polski, staje się coraz popularniejsze. Twórcy na Instagramie i TikToku kuszą smakowitym contentem i obietnicą wyjątkowych wrażeń kulinarnych. Tym razem youtuber Wujek Paolo postanowił sprawdzić głośny fenomen – pierożki Hamur Dumplings. Twórca marki zdobył popularność, deklarując, że będzie sprzedawał pierożki z bulionem wewnątrz, dopóki nie zarobi miliona złotych. Jak ten internetowy hit wypada w rzeczywistości?
Od ręcznej pracy do chińskiej maszyny – krótka historia Hamura
Wujek Paolo przypomina, że obserwował drogę twórcy Hamur Dumplings od dłuższego czasu. Z początku właściciel z Krakowa lepił swoje pierożki ręcznie. Kiedy skala biznesu urosła, postanowił zautomatyzować produkcję i zamówił w tym celu tańszą maszynę z Chin. Decyzja ta przyniosła początkowo problemy – pierożki wychodziły krzywe i rozwalone. Przez kilkanaście tygodni przedsiębiorca nieustępliwie dopracowywał proces, wysyłał części do polskich fabryk do przeróbki, aż wreszcie udało mu się osiągnąć pożądany efekt.
Obecnie proces wygląda następująco: maszyna formuje ciasto, a do środka wprowadzany jest farsz wraz z bulionem. Co ciekawe, dodawany bulion nie jest płynem, a specjalną galaretką, która dopiero po ugotowaniu pierożka rozpuszcza się w jego wnętrzu. Następnie gotowy produkt trafia do chłodzenia szokowego (zamrażania), jest pakowany i wysyłany do klienta w suchym lodzie (ich termin przydatności to około 2-3 tygodnie).
Test pierożków – przygotowanie i koszty
Wujek Paolo zamówił kilka rodzajów pierożków: z wołowiną, wieprzowiną oraz z kurczakiem. Łączny koszt zamówienia wyniósł dokładnie 172 zł z uwzględnieniem przesyłki. Jak wyliczył youtuber, jedna paczka kosztuje 49 złotych (waży 0,5 kg), i choć deklarowano, że znajduje się w niej 14 sztuk, ku swojemu zadowoleniu Paolo naliczył ich aż 16.
Do ugotowania pierożków Wujek Paolo użył specjalnego garnka (na dnie odrobina wody), w którym układał je na dołączonych do zestawu papierkach chroniących przed przyklejaniem. Czas gotowania na parze wyniósł około 12 minut. Do smaku youtuber wykorzystał posiadany już olej z chili, jako że twórca Hamur Dumplings w czasie jego zamówienia nie oferował własnych sosów (co jednak, jak zaznacza recenzent, niedawno się zmieniło).
Smak, który broni wysoką cenę
Jakie są wnioski po degustacji? Wujek Paolo nie kryje ogromnego zadowolenia. Od razu zwraca uwagę na ciasto i piękny zapach. Mechanizm jedzenia również sprawia mu przyjemność: po nadgryzieniu ciasta z wnętrza wylewa się aromatyczny, bardzo smaczny bulion, a dopiero po nim dociera się do soczystego mięsa.
Youtuber porównuje jedzenie Hamurów do tradycyjnych gruzińskich hinkali czy azjatyckich dim sum, i bez ogródek przyznaje: “To są chyba w ogóle najbardziej wyraziste, najlepsze farszowe [pierożki] jakie w życiu miałem okazję jeść. (…) Jest to pyszne” – mówi na nagraniu. Choć przyznaje, że 172 zł za pierogi wysyłkowe to spora kwota, produkt zdecydowanie nie jest “lipą”, o ile oczywiście jest się fanem tego typu kuchni. Na pytanie, czy zamówiłby je ponownie, Paolo odpowiada twierdząco, planując powrót do tego smaku za około pół roku.
Dajcie znać Wujowi co myślicie o takim jedzeniu z internetu? 🤔
Hamur Dumplings: https://www.tiktok.com/@hamur.dumplings
👁️KANAŁ KRETA: @Krecik27
📍 Sklep: https://www.wujekpaolo.pl
📩 Współpraca: wujekpaolo@stormmedia.gg
💎 Instagram: https://www.instagram.com/wujekpaolo/
💎 Tiktok: https://www.tiktok.com/@wujekpaolo
🎥 WW Studio: https://www.instagram.com/wwstudio.media/
źródło: youtube/ Wujek Paolo





