Tomasz Strzelczyk z kanału Oddaszfartucha odwiedził smażalnię „Bania Ryb” znajdującą się w miejscowości Będzinko, położonej obok Koszalina, za Mielnem. Miejsce charakteryzuje się spokojem i klimatycznym otoczeniem, co stanowi alternatywę dla zatłoczonych nadmorskich kurortów.
Uczciwe podejście do menu
Podczas składania zamówienia obsługa wykazała się transparentnością w kwestii oferowanych ryb. Gdy padło pytanie o smażonego dorsza, klient został poinformowany, że obecnie dostępny jest wyłącznie czarniak. Otwarcia udzielono także informacji o pochodzeniu innych ryb: sandacz w menu to ryba kaspińska (produkt rozmrażany), a serwowany pstrąg łososiowy zawdzięcza swoje zabarwienie paszy z dodatkiem karotenu.
Ocena zamówionych dań
W ramach testu zamówiono kilka różnych pozycji z menu, które zostały poddane ocenie pod kątem smaku i jakości przygotowania:
- Zupa rybna: Podana w formie gorącego, delikatnego rosołu rybnego. W środku znajdowały się świeże kawałki pstrąga łososiowego, marchewka, seler oraz duża ilość natki pietruszki. Wywar miał mocny rybny aromat, był lekko pikantny i z wyraźnie wyczuwalnym koperkiem.
- Tatar z łososia: Przygotowany z grubo siekanego, a nie mielonego mięsa. Danie było dobrze przyprawione – delikatnie słone, pieprzne oraz lekko kwaskowate, z widocznym ścięciem białka od soku z cytryny.
- Czarniak: Ryba została podana w chrupiącym, suchym (nietłustym) i żółtym cieście. Mięso czarniaka różni się od dorsza – jest twardsze i lekko łykowate, jednak porcja była smaczna i odpowiednio dosolona.
- Sandacz kaspiński: Został oceniony jako najlepsza ryba całego zamówienia. Wyróżniał się dużym kawałkiem białego, delikatnego mięsa bez nadmiaru tłuszczu. Ryba była usmażona w punkt i idealnie doprawiona solą.
- Pstrąg łososiowy: Bardzo duża porcja podana na papierze ułożonym na drewnianej desce. Mięso było dobrze wysmażone, soczyste w środku i z łatwością odchodziło od ości. Uzupełnieniem było masło koperkowo-ziołowe.
- Surówki: Zestaw surówek spotkał się z mieszaną oceną. Bardzo dobrze wypadła surówka ze świeżej białej kapusty, a buraczki były poprawnie, słodko-kwaskowo zamarynowane. Pojawiły się jednak wady: surówka z kiszonej kapusty była mało chrupiąca, natomiast pikle w zalewie o intensywnym smaku curry zupełnie nie pasowały do rybnego posiłku.
Koszty i otoczenie lokalu
Za całe zamówienie, w skład którego wchodził zestaw z czarniakiem, sandacz, pstrąg łososiowy, zupa rybna, porcja frytek, surówki, woda mineralna oraz dwa napoje gazowane, rachunek wyniósł 296 złotych i kilkadziesiąt groszy. Kwota ta została uznana za uczciwą i adekwatną do objętości oraz jakości wydanego jedzenia.
Na terenie smażalni funkcjonuje również własna wędzarnia, w której na bieżąco przygotowywany jest łosoś i węgorz. Teren wzbogacony jest o historyczny akcent w postaci starej, wycofanej z użytku łodzi rybackiej, która dawniej służyła do odławiania bałtyckich dorszy.
Kod rabatowy:
Tomasz721
Kod rabatowy obowiązuje na stronie jp1880.pl, gwarantuje 10% rabatu + darmową dostawę na zakupy od 239 zł
Link do strony: Jp1880 – https://www.jp1880.pl/pl/search?query=%2a&influencertomasz=true
Dziś odwiedziłem smażalnię ryb koło Koszalina i muszę przyznać, że to miejsce ma naprawdę świetny klimat 👌
Zamówiłem czarniaka, sandacza oraz kilka innych pozycji z menu. Sandacz był naprawdę bardzo smaczny — delikatny, soczysty i dobrze usmażony. Na plus również zupa rosołowa, która idealnie pasowała do całego obiadu.
Miejsce klimatyczne, spokojne i bardzo przyjemne, idealne żeby usiąść, odpocząć i dobrze zjeść .
Jeśli będziecie w okolicy, zdecydowanie warto zajrzeć
#współpraca
źródło: youtube/ Tomasz Strzelczyk ODDASZFARTUCHA


