W polskim parlamencie trwa prawdziwy wyścig z czasem. Rząd dąży do tego, aby obniżki cen paliw stały się faktem jeszcze przed nadchodzącymi świętami Wielkiej Nocy. Sejm przyjął właśnie dwa kluczowe projekty ustaw, które mają przynieść realną ulgę portfelom kierowców. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, cena za litr benzyny 95 może spaść w okolice 5,94 zł.
Co zmieniają nowe przepisy?
Rządowy pakiet ratunkowy opiera się na dwóch głównych filarach. Pierwszy z nich to drastyczna obniżka podatków pośrednich – akcyzy oraz podatku VAT. Stawka VAT na paliwa ma zostać obniżona do 8%, co jest najniższym poziomem dopuszczalnym przez regulacje unijne. Drugi projekt nadaje ministrowi energii nowe uprawnienia, pozwalające na monitorowanie i ewentualne korygowanie maksymalnych cen paliw na stacjach w sytuacjach nadzwyczajnych.
Według wyliczeń, po wejściu w życie tych zmian, średnia cena paliwa na stacjach powinna obniżyć się o około 1,20 zł na litrze. Obecnie, przy średniej cenie benzyny 95 oscylującej wokół 7,14 zł, kierowcy mogą liczyć na powrót do stawek poniżej 6 zł.
Polityczne emocje i wyścig z czasem
Mimo że opozycja (Prawo i Sprawiedliwość) poparła projekty, nie obyło się bez ostrej krytyki. Politycy PiS zarzucają rządowi opieszałość, twierdząc, że działania są spóźnione o wiele tygodni, co uderzyło m.in. w rolników będących w trakcie prac polowych. Z kolei strona rządowa argumentuje, że sytuacja jest wynikiem niestabilności na Bliskim Wschodzie oraz działań Donalda Trumpa, a polski rząd reaguje adekwatnie do dynamicznie zmieniających się warunków rynkowych.
Obecnie „legislacyjny ekspres” przeniósł się do Senatu. Senatorowie mają czas do godziny 15:00, aby przyjąć ustawy bez poprawek, co pozwoli na natychmiastowe przesłanie ich do Kancelarii Prezydenta.
Czy budżet państwa to wytrzyma?
Obniżki podatków to dobra wiadomość dla obywateli, ale potężne wyzwanie dla finansów publicznych. Minister finansów Andrzej Domański przyznał, że koszt wprowadzenia tych rozwiązań to około 1,6 miliarda złotych miesięcznie. Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe, mające na celu powstrzymanie galopującej drożyzny, która przekłada się na ceny wszystkich produktów w sklepach.
Czekając na podpis prezydenta
Kluczowa decyzja należy teraz do prezydenta Karola Nawrockiego. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że prezydent ma zaplanowany wylot do USA. Przedstawiciele rządu apelują o bezzwłoczny podpis, by mechanizm obniżek mógł ruszyć jeszcze w tym tygodniu. Kancelaria Prezydenta zapowiedziała konferencję prasową, na której prawdopodobnie poznamy ostateczną decyzję głowy państwa w sprawie „paliwowego pakietu ratunkowego”.
Subskrybuj kanał TVN24 i bądź na bieżąco: https://www.youtube.com/@TVN24?sub_confirmation=1
Więcej takich materiałów znajdziesz na antenie TVN24 oraz w serwisie TVN24+
Sejm przyjął rządowe projekty dotyczące obniżki cen paliw. Chodzi między innymi o obniżenie akcyzy. W przypadku wejścia zmian w życie spadki na stacjach benzynowych mają wynieść około 1,20 złotego na litrze.
Posłowie opowiedzieli się również za ustawą zakładającą wprowadzenie urzędowych cen maksymalnych na benzynę i olej napędowy.
Ustawy trafią teraz do Senatu, który ma zająć się nimi po godz. 14. Jeśli zostaną przyjęte przez wyższą izbę parlamentu bez poprawek – to następnie o ich losie zdecyduje prezydent Karol Nawrocki.
źródło: youtube/ tvn24





