Kraków, jako pierwsze miasto w Polsce, mierzy się z wyzwaniami związanymi z wprowadzeniem Strefy Czystego Transportu (SCT). Decyzja ta, wymuszona ustawowo przez przekroczenia norm tlenków azotu oraz powiązana z finansowaniem z KPO, budzi emocje, które niestety przekładają się na akty wandalizmu.
Władze miasta, Straż Miejska oraz zarządcy dróg podsumowują pierwsze dni funkcjonowania strefy, wskazując na koszty, plany monitoringu i podejście do kierowców.
„Gilotyna ustawowa” i walka o zdrowie
Wprowadzenie SCT nie jest “widzimisię” urzędników, lecz koniecznością wynikającą z przepisów krajowych. Miasta powyżej 100 tysięcy mieszkańców, w których przekroczone są normy zanieczyszczeń, mają obowiązek tworzenia takich stref. W Krakowie problem dotyczy głównie dwutlenku azotu, którego stężenie wciąż jest zbyt wysokie (m.in. na Alejach Krasińskiego).
Związki te są groźne dla zdrowia, przyczyniając się do chorób płuc i układu krążenia. SCT ma na celu ograniczenie emisji transportowych i poprawę jakości życia mieszkańców.
Wandalizm uderza w kieszeń podatników
Niestety, wprowadzenie nowych regulacji spotkało się z agresywną reakcją części społeczeństwa. Urzędnicy odnotowali już 40 zdarzeń związanych z niszczeniem infrastruktury drogowej:
- Kradzieże i zniszczenia: Zginęło 20 znaków, a 10 zostało zamalowanych sprayem. Część znaków jest celowo odwracana.
- Koszty: Tarcza znaku to koszt ok. 600-700 zł, a kompletny znak z montażem to nawet 1100 zł. Łączne straty oszacowano już na 20 000 zł.
- Kto płaci? Władze podkreślają, że za naprawę szkód płacą wszyscy podatnicy. Pieniądze, które mogłyby zostać wydane na inne cele, muszą być przeznaczane na odtwarzanie oznakowania.
Kamery i kontrole: Mandaty tylko dla agresywnych
Miasto inwestuje w system uszczelniania strefy. Do końca pierwszego kwartału planowane jest uruchomienie pełnego monitoringu wjazdów:
- Łącznie system obejmie 162 kamery (127 na skrzyżowaniach i 35 dodatkowych).
- Urządzenia będą automatycznie weryfikować uprawnienia pojazdów do wjazdu.
Na ten moment Straż Miejska przyjęła strategię edukacyjną. Przez pierwsze pół roku (do końca czerwca) kierowcy są głównie pouczani, a strażnicy pomagają nawet w rejestracji pojazdów w systemie. Mandaty wystawiono jedynie w trzech przypadkach – dotyczyły one kierowców, którzy byli agresywni i otwarcie deklarowali niestosowanie się do przepisów.
Co dzieje się z pieniędzmi z SCT?
Władze Krakowa dementują plotki, jakoby SCT miało służyć łataniu dziury budżetowej. Zgodnie z zapewnieniami:
- Środki z ewentualnych opłat i kar trafiają wyłącznie na rozwój zrównoważonego transportu (zakup nowego taboru).
- Równowartość wpływów będzie przekazywana gminom ościennym na działania proekologiczne.
Od 1 stycznia w Krakowie funkcjonuje Strefa Czystego Transportu. Wprowadzenie jej, na mocy uchwały Rady Miasta Krakowa, to kolejne kluczowe działanie, które ma na celu poprawę jakości powietrza i warunków życia w stolicy Małopolski. To także odpowiedź na oczekiwania mieszkańców, którzy w badaniach wskazywali, że wciąż martwią się stanem powietrza, którym oddychają, hałasem generowanym przez samochody i brakiem miejsc parkingowych w centrum. Władze Krakowa nie lekceważą tych problemów, chcą skutecznie je ograniczyć, m.in. właśnie dzięki wprowadzeniu SCT.
❗ Zasubskrybuj nasz kanał, aby być na bieżąco! https://www.youtube.com/@miastokrakow
➡️ Więcej informacji:
https://www.krakow.pl/
https://telewizja.krakow.pl/
➡️ Kraków w mediach społecznościowych:
Facebook: https://www.facebook.com/wwwKrakowPL
Instagram: https://www.instagram.com/krakow_pl/
Linkedin: https://www.linkedin.com/company/urz%C4%85d-miasta-krakowa
X: https://x.com/krakow_pl
źródło: youtube/ Miasto Kraków





