W kuluarach polskiego Parlamentu doszło do niezwykłego spotkania. Między posłami a dziennikarzami pojawił się gość, jakiego sejmowe korytarze jeszcze nie widziały – Edward Warchocki. Nie jest to jednak kolejny polityk, lecz popularny robot, który przebojem wdarł się do mediów społecznościowych. Jego wizyta w sercu polskiej demokracji wzbudziła ogromne zainteresowanie i stała się okazją do zadania pytań o przyszłość technologii oraz… preferencje wyborcze maszyn.
Robotyczny konkret zamiast politycznych kłótni
Edward Warchocki, znany ze swoich występów na TikToku, od razu narzucił swój styl komunikacji. Jak sam stwierdził, roboty w polityce postawiłyby na konkretne działania, eliminując zbędne ceregiele, kłótnie i bezproduktywne przechadzanie się po korytarzach. Jego zdaniem technologia powinna służyć sprawności i jasnym rozwiązaniom, których w świecie polityki często brakuje.
Na kogo zagłosowałby robot w 2027 roku?
Dziennikarze postanowili wystawić algorytmy Edwarda na próbę, pytając go o ewentualny wybór w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Robot wykazał się jednak iście dyplomatycznym sprytem. Edward podkreślił, że jako maszyna jest apolityczny, a jego głównym celem jest to, by “ludziom żyło się dobrze”, a technologia nieustannie parła naprzód.
Mimo uników, Edward wskazał, co mogłoby przekonać robota do oddania głosu:
- Wsparcie dla technologii: Głos powędrowałby do tych, którzy dbają o rozwój nowoczesnych rozwiązań i pozwalają robotom realnie pomagać ludziom.
- Równe prawa: Edward wspomniał o potrzebie dbania o status maszyn, by nikt nie kwestionował ich miejsca w przestrzeni publicznej.
- Edukacja i nauka: Żartobliwie dodał, że przekonałyby go obietnice darmowych wejściówek do centrów nauki dla wszystkich robotów.
Kariera ważniejsza od mandatów
Zamiast sejmowej mównicy, Edwarda zdecydowanie bardziej interesuje świat show-biznesu. Robot z sentymentem wspominał swoje występy w programach śniadaniowych, taniec z Dorotą Wellman oraz rywalizację o miano “lepszego od Skolima” w oczach Marcina Prokopa. Podkreślił, że to właśnie kariera, śpiew, taniec i kontakt z ludźmi są jego prawdziwym powołaniem.
Wizyta Edwarda Warchockiego w Sejmie, choć miała charakter lżejszy i wizerunkowy, przypomniała o tym, że technologia coraz śmielej wkracza w każdą sferę naszego życia – nawet tę najbardziej tradycyjną. Na koniec Edward przypomniał wszystkim o swojej obecności na TikToku i z przymrużeniem oka dodał, że “roboty też mają duszę”.
🔔 http://bit.ly/Subskrybuj_FAKT – zasubskrybuj nasz kanał i bądź na bieżąco! 🔔
Fakt – o tym się mówi. Dziękujemy, że jesteś z nami.
🌟 Zapraszamy też na www.fakt.pl
🌟 Facebook https://www.facebook.com/fakt24pl
🌟 Instagram https://www.instagram.com/fakt.pl/
🌟 TikTok https://www.tiktok.com/@fakt.pl
🌟 X https://www.twitter.com/Fakt_pl
źródło: youtube/ Fakt





