Przejdź do treści

Kulisy Roastu Gimpera: Sąd Ostateczny w Spodku, Viral Kebab i przyjacielskie dogryzanie

    Wydarzenia typu roast na stałe wpisały się w polski krajobraz internetowy, ale “Sąd Ostateczny” Tomasza „Gimpera” Działowego w katowickim Spodku podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej. Za kulisami tego wielkiego show działo się jednak równie dużo, co na samej scenie. Od testowania nowych smaków po ostatnie szlify scenariusza – zajrzeliśmy tam, gdzie wzrok kamer zazwyczaj nie sięga.

    Kebabowa rozgrzewka przed wielkim show

    Zanim na scenie posypały się najcięższe żarty, bohaterowie wieczoru postawili na konkretny posiłek. Gimper, Nitro oraz Wojtek Gola odwiedzili Viral Kebab w Katowicach, należący do Przemka Pro. Lokalizacja zaledwie kilka minut od Spodka sprawiła, że była to obowiązkowa stacja dla twórców przed wejściem do legendarnej hali.

    Recenzja na parkingu wypadła nadzwyczaj pomyślnie. Twórcy zwrócili uwagę na świeżość mięsa oraz charakterystyczny, ostry sos, który zyskał uznanie w oczach testerów. Ostateczna ocena? Mocna ósemka w dziesięciostopniowej skali. To właśnie tam, przy wspólnym posiłku, czuć było atmosferę, która towarzyszyła całej ekipie – dystans, humor i wzajemną sympatię, która jest fundamentem każdego udanego roastu.

    Od TeamSpeaka do wielkiej sceny

    Dla Gimpera ten wieczór był spełnieniem marzeń z dzieciństwa, choć ubranych w nieco inne szaty. Jak sam wspomina, kiedyś wyzywał się z ludźmi na TeamSpeaku za darmo, a dziś robi to przed tysięczną publicznością, czerpiąc z tego realne zyski. Ta nostalgia za czasami „starego YouTube’a” przewijała się wielokrotnie w rozmowach na backstage’u.

    Przygotowania do Roastu nie były jednak dziełem przypadku. Gimper zdradził, że cały proces obejmował ponad dziesięć prób generalnych z udziałem testerów, którzy sprawdzali, które żarty „siadają”, a które wymagają poprawki. Scenariusz był dopracowywany metodą „ping-ponga” między Gimperem a profesjonalnymi pisarzami komediowymi.

    Kulisy pełne tajemnic: Dlaczego reakcje są prawdziwe?

    Wielu widzów zastanawia się, czy uczestnicy roastu znają wzajemnie swoje teksty przed występem. Okazuje się, że ekipa stosuje specjalne środki ostrożności, aby zachować autentyczność emocji. Gdy jedna osoba występuje na scenie lub trenuje swój segment, reszta przebywa na backstage’u z włączoną głośną muzyką w słuchawkach. Wszystko po to, by usłyszeć żarty na swój temat dopiero w świetle reflektorów.

    Mimo że na scenie padają ostre słowa pod adresem m.in. Wojtka Goli czy Nitro, twórcy podkreślają, że prywatnie darzą się dużym szacunkiem. „Sąd Ostateczny” to forma sztuki, w której granice są przesunięte, ale fundamenteem pozostaje koleżeńska relacja. Nawet partnerka Gimpera, Kasia, choć mocno przeżywała stres związany z występem, aktywnie wspierała Tomasza w przygotowaniach do tego historycznego dla polskiego YouTube’a wieczoru.

    Roast Gimpera pokazał, że polscy influencerzy dojrzeli do formy, która wymaga nie tylko ciętego języka, ale przede wszystkim ogromnego dystansu do samego siebie i profesjonalnej organizacji.

    🔴 OBEJRZYJ CAŁY ROAST TUTAJ ➡️ https://vod.kanalkomediowy.pl/ref/gimper

    🎧 POSŁUCHAJ NASZEGO PODCASTU: https://www.youtube.com/@ZgrzytPodcast
    🔴 SUBSKRYBUJ: http://bit.ly/1ys7k5G
    🐦 Mój Twitter: https://twitter.com/t_dzialowy

    📷 Instagram http://instagram.com/gimperowski/
    📘 Fanpage: http://on.fb.me/1s0Tiev

    źródło: youtube/ Gimper

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *