W swoim najnowszym materiale wideo Szymon Nyczke, znany w sieci jako Książulo, wyruszył do Bukowiny Tatrzańskiej, aby odwiedzić restaurację Schronisko Bukowina. Lokal ten, funkcjonujący niegdyś jako Schronisko Smaków pod szyldem Magdy Gessler, zyskał rozgłos po kontrowersyjnym rozstaniu z celebrytką, a w ostatnim czasie powrócił na łamy portali za sprawą nietypowego sporu sądowego.
Współpraca, pandemia i pozew o łosia
Jak wyjaśnia na początku filmu Książulo, Schronisko Bukowina nigdy nie przechodziło klasycznych „Kuchennych rewolucji”. Był to biznes otwarty na zasadzie partnerstwa między właścicielami a Magdą Gessler. Drogi restauratorów rozeszły się w czasie pandemii. Gdy z powodu obostrzeń branża gastronomiczna w Polsce stanęła w miejscu, Schronisko Bukowina postanowiło dołączyć do buntu przedsiębiorców i otworzyć się dla gości. Magda Gessler odcięła się od tej decyzji, a w konsekwencji – jej nazwisko zniknęło z nazwy lokalu.
Sprawa odżyła w 2025 roku, kiedy to Gessler postanowiła pozwać restaurację, żądając zwrotu m.in. podarowanych niegdyś garnków oraz charakterystycznej, wypchanej głowy łosia (nazywanego przez właścicieli „łosiem Łukaszem”). Jak informował YouTuber, powołując się na relację samego właściciela, sprawa znalazła swój finał w sądzie, z którego to restauracja wyszła zwycięsko, a łoś nadal wita gości u progu lokalu.
Degustacja: Klasyki Podhala i burgery
Wraz ze swoim operatorem, Książulo przetestował szeroki wachlarz dań z menu restauracji:
- Zupy: Na stół trafiły kwaśnica z wędzonym żeberkiem, chrupiącymi skwarkami i ziemniakami oraz żurek na zakwasie z jajkiem i białą kiełbasą (każda w cenie 34 zł). Obie zupy zostały ocenione bardzo pozytywnie za wyrazistą, satysfakcjonującą kwasowość. Kwaśnicę Książulo określił mianem najlepszej spośród tych, które jadł podczas obecnego pobytu na Podhalu, a żurek chwalił za chrzanowy posmak i aromatyczną kiełbasę.
- Tatar (59 zł): Przygotowany z polskiej polędwicy wołowej, serwowany w klasyczny sposób z szalotką, ogórkiem, grzybkami i musztardą Dijon. Zyskał uznanie za niezwykłą delikatność i puszystość mięsa.
- Dania Główne: Zdecydowanym faworytem okazały się pierożki z jagnięciną (55 zł), podawane z purée z topinamburu, palonym masłem i bryndzą. Połączenie słodyczy topinamburu z cienkim ciastem i soczystym farszem zachwyciło degustującego. Polędwica wołowa (92 zł) była ultra krucha, a pieczony pstrąg (62 zł) – wyfiletowany przy stoliku – zyskał aprobatę towarzysza YouTubera za chrupiącą skórkę. Najsłabiej wypadł Burger Smash (59 zł); choć mięso i dodatki były smaczne, Książulo skrytykował zbyt grubą, maślaną bułkę. Warto odnotować pochwały dla rzemieślniczych dodatków: domowych frytek w kształcie zakręconych talarków oraz świetnych, chrupiących na zewnątrz i puszystych w środku kulek ziemniaczanych.
Beza, która kradnie show
Zwieńczeniem wizyty była degustacja deserów. Książulo przetestował tulipana pistacjowego, sernik baskijski oraz pozycję reklamowaną jako legendarna: bezę z mascarpone i musem z mango i marakui (34 zł).
To właśnie beza okazała się bezkonkurencyjnym hitem. Jej kruchość połączona z odpowiednią wilgotnością w środku oraz świetnie zbalansowany, nieprzesłodzony smak przełamany kwasowością owoców egzotycznych sprawiły, że YouTuber zadeklarował chęć powrotu do lokalu specjalnie po nią. Przyznał wręcz, że być może to najlepsza beza, jaką jadł w swoim życiu. Pozostałe desery, sernik i tulipan pistacjowy (którego forma i smak wydały się zbyt przekombinowane), nie wzbudziły już takiego entuzjazmu.
Z pełnym materiałem wideo można zapoznać się poniżej:
źródło: youtube/ KSIĄŻULO





