Sprawa ataku na mieszkanie Tomasza Matysiaka, znanego szerzej jako Szalony Reporter, przez miesiące rozpalała wyobraźnię internautów. Wiele osób zarzucało mu “ustawkę” pod zasięgi. Dziś, po miesiącach milczenia i prowadzenia dwutorowego śledztwa – oficjalnego oraz prywatnego – Szalony Reporter publikuje materiał, który rzuca zupełnie nowe światło na wydarzenia z lipca tego roku. Przedstawione dowody, bilingi i nagrania z monitoringu układają się w przerażający obraz zorganizowanego ataku.
Nocny napad: Siekiera, kwas i “Flip i Flap” z Bydgoszczy
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 27 lipca, około godziny 1:00 w nocy. Na nagraniach z monitoringu klatki schodowej widać dwóch mężczyzn, którzy weszli do budynku, otwierając zewnętrzne drzwi śrubokrętem. Napastnicy użyli siekiery do zniszczenia drzwi mieszkania oraz rozlali drażniącą, toksyczną substancję (początkowo braną za kwas).
Szalony Reporter, analizując nagrania, określił sprawców mianem “Flipa i Flapa” ze względu na ich nieporadność, jednak podkreślił, że sytuacja była śmiertelnie poważna. Substancja skaziła klatkę schodową na wiele tygodni, a zapach był nie do zniesienia mimo kosztownego ozonowania i wymiany elementów wykończeniowych.
Przełom w śledztwie: Kto naprawdę stał za atakiem?
Mimo początkowej bezczynności policji, którą Szalony Reporter mocno krytykował, śledztwo nabrało tempa po interwencji renomowanej kancelarii prawnej i objęciu sprawy nadzorem przez prokuraturę. Kluczowym momentem było ustalenie tożsamości jednego ze sprawców dzięki analizie wizerunku rozesłanego do komend w całej Polsce.
Sprawcą okazał się Kasjan N. z Bydgoszczy – człowiek z kryminalną przeszłością, karany m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Co najbardziej szokujące, Kasjan N. to obecny partner Leny (Magdaleny D.), byłej dziewczyny Denisa Załęckiego i matki jego dziecka.
Bilingi i powiązania z Denisem Załęckim
Analiza bilingów i logowań telefonów (tzw. stacji BTS) przeprowadzona przez biegłych policji dostarczyła dowodów, których trudno się wyprzeć:
- Telefon na nazwisko Leny: Telefon, którego używali sprawcy podczas akcji w Krakowie, był zarejestrowany na Magdalenę D. (Lenę).
- Spotkanie przed atakiem: Z analizy wynika, że Denis Załęcki i Kasjan N. spotkali się bezpośrednio przed wyruszeniem sprawców z Torunia do Krakowa.
- Częste połączenia: Numer Denisa Załęckiego był trzecim najczęściej wybieranym numerem przez Kasjana N.
- Wiadomości z groźbami: Atak nastąpił dokładnie trzy dni po publikacji wywiadu Szalonego Reportera z mamą Sandry (byłej partnerki Denisa), po którym Denis wysłał Tomaszowi wiadomość, że jest “skończony” i “karma wróci szybko”.
Przebieranki na stacji Orlen i ucieczka
Sprawcy nie działali impulsywnie. Monitoring ze stacji paliw Orlen przy autostradzie zarejestrował moment, w którym napastnicy po ataku weszli do toalety w czarnych ubraniach, a wyszli w zupełnie innych strojach, by zmylić pościg. Fakt, że używali telefonu zarejestrowanego na osobę trzecią i pożyczonego auta (Opla Corsy od znajomej), świadczy o zaplanowanym działaniu mającym na celu zatarcie śladów.
Szalony Reporter: “Nie dam się zastraszyć”
Tomasz Matysiak podkreśla, że publikuje ten film, mimo ryzyka odpowiedzialności karnej za ujawnienie materiałów ze śledztwa, ponieważ nie może dłużej czekać na opieszałe procedury. Twierdzi, że czuje się zagrożony, a sprawcy, mimo że są znani policji, wciąż pozostają na wolności – jeden z nich otrzymał jedynie rutynowe wezwanie na przesłuchanie po przypadkowej kontroli drogowej.
Reporter wiąże również ten atak z innymi podobnymi incydentami w świecie freak fightów: zniszczeniem auta Magdy Łoskot, rozbitymi szybami u Boxdela czy spaleniem samochodu Josepha Simao. Wszystkie te osoby miały w tamtym czasie otwarty konflikt z Denisem Załęckim.
Sprawa wciąż jest w toku, a Szalony Reporter apeluje o pomoc w identyfikacji drugiego ze sprawców, który wciąż pozostaje anonimowy.
Wielu z Was zarzucało mi, że napad na mój dom był sfingowany i zrobiony pod zasięgi. W internecie wprost padały oskarżenia o „ustawkę”, że sam to zaplanowałem, sam zorganizowałem, a dziś celowo unikam tematu. Ten film powstał właśnie dlatego.
Zobaczycie kulisy sprawy, która przez wiele miesięcy toczyła się poza kamerami. Od momentu ataku na moje mieszkanie, przez chaos pierwszych dni, aż po długą i wyczerpującą drogę dochodzenia do prawdy.
Zobaczycie, jak wygląda śledztwo „od środka”. Jak działa monitoring, gdzie kończą się kamery, jak powstają martwe strefy i jak trudno jest połączyć pozornie niepowiązane fakty w jeden spójny obraz. Zobaczycie analizę nagrań, tras poruszania się sprawców, pojazdów, zmian wyglądu, zacierania śladów i momenty, w których z pozoru drobne szczegóły zaczynają mieć ogromne znaczenie.
Mam nadzieję, że po obejrzeniu tego filmu znajdziecie w sobie dość pokory, by cofnąć część słów i spróbować choć przez chwilę zrozumieć, co czułem od sierpnia do listopada, poznając wydarzenia spod mojego domu metr po metrze.
To także opowieść o bezsilności wobec procedur, o walce z czasem, o frustracji i o decyzji, by nie odpuścić mimo zmęczenia, strachu i presji. O prywatnym śledztwie prowadzonym równolegle z oficjalnymi działaniami policji, prokuratury oraz kancelarii prawnej. O punktach zwrotnych, które zmieniają wszystko.
Pokazuje fakty, dowody, protokoły ale przede wszystkim proces i drogę jaką trzeba przejść, żeby zrozumieć skalę zdarzeń i konsekwencje, które zostają na długo.
Mam nadzieję, że ten materiał pozwoli zamknąć tę sprawę i skłoni niektórych do refleksji.
0:00 – Wprowadzenie
1:52 – Wstęp
4:26 – Wydarzenia z klatki schodowej
6:33 – Analiza monitoringu
17:57 – Moje śledztwo
25:29 – Kim są sprawcy i zleceniodawcy
32:35 – Drugi tor śledztwo
46:05 – Wątek, który domyka sprawę
51:15 – Podsumowanie
źródło: youtube/ Szalony Podcast





