Przejdź do treści

Wielki Test Cateringów Wielkanocnych: Magda Gessler vs Mateusz Gessler vs Yes Butcher

    Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią coroczny dylemat: gotować samodzielnie czy zdać się na gotową ofertę restauracyjną? Znany twórca internetowy, Książulo, postanowił ułatwić nam to zadanie, biorąc pod lupę cateringi świąteczne z trzech popularnych miejsc. W szranki stanęli giganci polskiej gastronomii: Magda Gessler (U Fukiera), Mateusz Gessler oraz warszawski koncept mięsny Yes Butcher. Po wydaniu blisko 3000 złotych sprawdzono, czy smak idzie w parze z iście luksusowymi cenami. Wyniki tej konfrontacji obnażają sporo słabych punktów, ale wskazują też kulinarnych faworytów.

    Przystawki: Rozczarowujące jaja i pasztet za miliony

    Świąteczny stół nie istnieje bez tradycyjnych przystawek. Na pierwszy ogień poszły faszerowane jajka, rzemieślnicze pasztety i klasyczna sałatka jarzynowa.

    • Faszerowane Jajka: To danie okazało się największym zawodem całego zestawienia. Jajka od Mateusza Gesslera – nawet te w ekskluzywnej i bardzo drogiej wersji z truflą – były całkowicie pozbawione wyrazu, suche i niedoprawione. Propozycja od Magdy Gessler (faszerowane szynką) wypadła minimalnie lepiej pod kątem smaku, jednak horrendalna cena sprawia, że zakup ten wydaje się mocno kontrowersyjny.
    • Pasztet Świąteczny: W tej kategorii rozstrzał cenowy był olbrzymi. Pasztet z dziczyzny i grzybów od Magdy Gessler kosztuje aż 200 złotych za kilogram. Mimo abstrakcyjnej kwoty, zachwycił wilgotnością i głębokim smakiem z wyraźną nutą grzybów. Faworytem okazał się jednak najtańszy w zestawieniu pasztet z kaczki od Yes Butcher, który urzekł recenzentów delikatnym, lekko słodkawym przełamaniem. Wypiek Mateusza Gesslera ponownie okazał się zbyt suchy.
    • Sałatka Jarzynowa i Śledzie: Klasyczna jarzynowa od słynnych restauratorów pozostawiła wiele do życzenia. Sałatka Magdy była zbyt wodnista i zdominowana przez majonez, a u Mateusza brakowało jej odpowiedniego balansu i smaku. Znów najlepiej obronił się Yes Butcher. W przypadku śledzi, jędrny i mięsisty matias w sosie sherry od Magdy Gessler zdobył wysokie noty, choć słodszy, jabłkowy śledź od rzeźników również znalazł swoich entuzjastów.

    Dania Główne: Cenowa odklejka i absolutne kulinarne objawienie

    O ile przystawki wywołały mieszane uczucia, o tyle dania na gorąco dostarczyły skrajnych emocji – od zachwytu po całkowite załamanie rąk nad cennikiem.

    • Świąteczny Żur: Żur na zakwasie od Magdy Gessler okazał się niezwykle gęsty, potężnie grzybowy i specyficznie kwaśny, przez co w niczym nie przypominał tradycyjnej zupy wielkanocnej. Propozycja od Yes Butcher z białą kiełbasą była znacznie łagodniejsza i kremowa, zyskując miano poprawnej.
    • Gołąbki i Kotlety Jajeczne (Kulinarny Skandal): Cielęce gołąbki od Magdy Gessler, wycenione na blisko 90 zł za cztery sztuki, okazały się nieapetyczną, rozgotowaną papką w rzadkim sosie. Z kolei Mateusz Gessler zaoferował cztery proste kotlety jajeczne za niemal 100 złotych. Były suche, jałowe i wymagały natychmiastowego ratowania sosem koperkowym. To zdecydowanie najdroższe i najsłabsze punkty całego testu.
    • Policzki Wołowe (Mistrzostwo Mateusza): Gdy wydawało się, że Mateusz Gessler polegnie na całej linii, na stół wjechały policzki wołowe (niecałe 70 zł). Rozpływające się w ustach mięso i fenomenalny, głęboki, maślano-mięsny sos sprawiły, że danie to okrzyknięto absolutnym hitem. Zdetronizowało ono nawet bardzo udane policzki od Yes Butcher.
    • Wołowina Wellington: W ofercie Yes Butcher znalazł się gotowy do samodzielnego wypieku Beef Wellington (350 zł za potężną porcję). Mimo obaw przed pieczeniem w domowych warunkach, polędwica w cieście francuskim wyszła perfekcyjnie. To danie, które robi spektakularne wrażenie i znakomicie sprawdzi się jako popisowy punkt świątecznego obiadu.

    Słodkie Zakończenie: Suche baby i ratujący honor mazurek

    Na sam koniec przyszedł czas na weryfikację tradycyjnych wypieków. Ceny w renomowanych cukierniach potrafią przyprawić o zawrót głowy, ale czy jakość dorównuje rachunkom?

    • Babki Wielkanocne: Zarówno propozycja od Magdy Gessler (ponad 90 zł), jak i od Mateusza Gesslera okazały się wypiekami nieakceptowalnie suchymi. Ich tekstura i brak puszystości sprawiają, że przypominają najtańsze ciasta z marketu. W tej cenie konsument ma prawo oczekiwać wilgotnego, maślanego arcydzieła.
    • Mazurek Kajmakowy: Ostatnie, decydujące słowo należało do Magdy Gessler. Jej mazurek kajmakowy z wyczuwalną nutą pistacji na idealnie kruchym spodzie okazał się strzałem w dziesiątkę. Pyszny i świetnie zbalansowany deser uratował honor słodkości, wypadając bez porównania lepiej niż ulepkowaty, mdły odpowiednik z konkurencyjnego cateringu Mateusza.

    Werdykt: Czy warto inwestować w catering premium?

    Tegoroczny test cateringów wielkanocnych obnażył brutalną prawdę: płacąc za znane nazwisko, nie otrzymujemy gwarancji sukcesu. Spora część menu, w tym przystawki i dania takie jak gołąbki czy kotlety jajeczne, cierpi na “odklejkę cenową”, oferując jakość znacznie poniżej oczekiwań i domowych standardów.

    Z bogatej oferty warto jednak wyłowić prawdziwe diamenty. Genialne policzki wołowe od Mateusza Gesslera, spektakularny Beef Wellington z Yes Butcher oraz wyrafinowany mazurek Magdy Gessler to pozycje, za które warto zapłacić. Pozostałe dania udowadniają, że czasami najlepiej po prostu zaufać własnym umiejętnościom kulinarnym.

    Wesołego jajca ogółem

    źródło: youtube/ KSIĄŻULO

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *